Bon zasiedleniowy - nietypowa sytuacja

  • Autor wątku Autor wątku BasketB
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

BasketB

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2018
Odpowiedzi
5
Dzień dobry,

Napiszę same konkrety i przejdę do pytania
* mieszkam 180km od Wrocławia
- dojeżdżam pociągiem studiując zaocznie-weekendowo
- dojeżdżam pociągiem 1-2x w tygodniu, ponieważ wykonuję drobną pracę na zlecenie (gdzie dochód miesięczny jest sporo mniejszy niż średnia krajowa),

Nie zawsze mam czas podejść do PUPu, ale ostatnio byłem (sygnalizowałem, że będę się zwalniał), bo :
- chciałbym na stałe osiąść we Wrocławiu,
- znaleźć stałą pracę, gdzie będę przekraczać minimalną krajową,

Za to Pani z urzędu powiedziała (ale nie wiem czy zrozumiała, że nie zarabiam tam dużo i jeszcze dojeżdżam do Wrocławia...) , że nie ważne jaka umowa, ale jeśli trwa ponad 6 miesięcy, to szanse są bardzo małe (pracuję już tam 7 miesiąc).

Pytanie jak to wygląda w świetle prawa, czy są jakieś paragrafy, które zwiększają moje szanse?

Pani powiedziała, że zawsze mogę złożyć, indywidualnie rozpatrzą, ale słszalem, że czasem mogą się przyczepić i np. po 3-4 msc napisać, że nie spełniam jakiegoś warunku i trzeba oddać część lub całą kwotę, którą otrzymałem.

Bardzo mi zależy na tej sprawie, czy są jakieś szanse?
 
BasketB napisał:
Pytanie jak to wygląda w świetle prawa, czy są jakieś paragrafy, które zwiększają moje szanse? Pani powiedziała, że zawsze mogę złożyć, indywidualnie rozpatrzą, ale słszalem, że czasem mogą się przyczepić i np. po 3-4 msc napisać, że nie spełniam jakiegoś warunku i trzeba oddać część lub całą kwotę, którą otrzymałem.
Co do zasadności udzielenia Panu bonu na zasiedlenie musi się wypowiedzieć Pana PUP, bowiem "paragrafy", o które Pan pyta mówią tyle, że to PUP po indywidualnej ocenie sytuacji bezrobotnego decyduje czy dany rodzaj pomocy udzielić czy nie.
Bon na zasiedlenie, to pomoc dla bezrobotnego w osiedleniu się w zupełnie nowej miejscowości, do której przyjechał "za pracą". Zatem wszelka historia zatrudnień/prac zarobkowej w tej miejscowości jest przez PUP analizowana, aby zweryfikować czy "nowe" miejsce zamieszkania nie jest przypadkiem miejscem, w którym bezrobotny już od dawna zamieszkuje. Dlatego w Pana sytuacji rozpisałabym się w uzasadnieniu wniosku (przeważnie we wnioskach jest taki punkt) odnośnie zlecenia, które Pan obecnie wykonuje. Przede wszystkim należy podkreślić, że pomimo pracy na rzecz zleceniodawcy z Wrocławia nie zamieszkuje Pan tam, a jedynie dojeżdża.
Powodzenia.
 
Bardzo dziękuję za pełną wypowiedź. Niestety zwalniać się i sprawdzać, czy jednak mnie zaakceptują.. będąc studentem, który opłaca sobie wszystko do tego stopnia, że żeby się utrzymać, jeżdżę pociągiem do Wrocławia, by pracować.. myślę, że ciężko. Zdarza mi się czasem przenocować u znajomych (od czasu do czasu), ale mogą to uznać jako to, że znam trochę miasto.

Pani bardzo się czepiała, że 6 miesięcy pracy jako historia moich działań zarobkowych, którą de facto podejmowałem i dalej podejmuję we Wrocławiu (mimo, że dojeżdżam pociągiem).. może być krzyżykiem nade mną w tej sprawie, a szkoda, fajnie by było, gdyby udało się pozyskać środki na start (bo chciałbym tam wynajmować mieszkanie).

Także sugerując się Twoją wypowiedzią, mam więcej do stracenia. A słyszałem ponoć , że nawet po czasie (kilku miesiącach) urząd może się przyczepić i trzeba będzie oddawać część lub nawet całość kwoty, którą bym jednak otrzymał.. a to jest spory stres.

Po prostu przykro mi.
 
Dzień dobry
Może ktoś był w podobnej sytuacji w jakiej się znalazłam, starałam się o bon na zasiedlenie znalazłam pracodawcę który wypełnił niezbędne dokumenty do up, zrzekał się że na mnie poczeka, aż dostanę bon, udało się podpisała umowę z up pieniądze przelali na konto, dzwonię do przyszłego pracodawcy ze możemy już podpisywać umowę, i nagle się dowiaduje że jest problem musieli kogoś przyjąć, ale może jeszcze uda się że jakiś etat się zwolni, jednym słowem zrobił mnie na szaro, co mam zrobić w takiej sytuacji mam miesiąc od podpisania umowy z up na podpisanie umowy z pracodawcą żeby nie zwracać pieniędzy, czy jak znajdę szybko nowego pracodawcę i wyśle wymagane dokumenty, to nie będę musiała zwracać pieniędzy? Mimo tego że pracodawca jest inny niż podany był we wniosku, proszę o odpowiedź
 
Najlepiej zadzwoń do urzędu i zapytaj. Najprawdopodobniej, nie ma znaczenia, u którego pracodawcy podejmiesz zatrudnienie, ważne żeby wszystkie warunki zostały spełnione.
 
Powrót
Góra