A
argo83
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2013
- Odpowiedzi
- 6
brak biletu z 2003r komornik
Witam,
mam ciekawą a może nieciekawą sytuację dot. mojego brata.
W dniu 18.11.2013 roku mama odebrała pismo polecone do mojego brata - niestety ona od zawsze wszystko odbiera mimo, że on tu nie mieszka.
W przesyłce są 4 pisma:
Zawiadomienie o wszczęciu egzekucji
Wezwanie dłużnika do wstawienia się w kancelarii komornika
Wniosek o rozłożenie długu na części
Zajęcie wierzytelności
W pierwszym piśmie jest napisane:
Komornik sadowy przy sadzie w Mysłowicach…zgodnie z treścią art.805 kpc zawiadamia, że na wniosek wierzyciela...zostało wszczęte postępowanie egzekucyjne na podstawie tytułu wykonawczego Sąd Rejonowy…Z dnia 16-01-2003, Postanowienie Sąd Rejonowy… z dnia 25-02-2013 sygn... zaopatrzonego w klauzulę wykonalności w dniu 08-03-2013 r w celu wyegzekwowania od dłużnika następujących należności:
Należność Głowna 162,30
Odsetki na dzień 22-05-2013 229,18
Koszty sądowe 217,00
Koszty zastępstwa prawnego w postępowaniu egzekucyjnym 45,00
Do powyższych zostaną doliczone koszty egzekucji 15% min 308,08
Sprawa wygląda tak, że bart jest u nas zameldowany – wyczytałam, że w związku z tym komornik może wejść i wziąć co będzie chciał mimo, że to nie będą brata rzeczy – poprosiłam wczoraj rodziców aby jak najszybciej brata wymeldowali, bo ten meldunek i tak do niczego mu nie potrzebny a stanowi zagrożenie dla naszego mienia.
Po drugie zapłaciłam wczoraj tą należność ale zastanawiam się czy to nie jest przedawnione i nie warto postarać się o unieważnienie tego nakazu – oczywiście chciałabym to zrobić bez wiedzy brata – on wie, że ma mi oddać tą kasę (kara musi być).
Wg tego co usłyszałam od mamy, to w 2003 roku odebrała list polecony z informacja o tym że brata złapali bez ważnego biletu i ma zapłacić cos koło 100 zł – ona wtedy zadzwoniła i poinformowała telefonicznie, że on z nami nie mieszka i nie wie gdzie jest – był to taki okres gdzie jedyne miejsce gdzie można go było szukać to niemieckie slumsy. I na tym telefonie się skończyło, w tym czasie zmieniliśmy miejsce zamieszkania i nawet jeżeli jakieś listy przychodziły to do nas nie trafiały, aż do teraz.
Pisma są datowane na 22-05-2013 a doszły 18.11.2013 co spowodowało podniesienie kary do ponad 1000zł
Proszę o informację co można zrobić z tą sprawą.
Witam,
mam ciekawą a może nieciekawą sytuację dot. mojego brata.
W dniu 18.11.2013 roku mama odebrała pismo polecone do mojego brata - niestety ona od zawsze wszystko odbiera mimo, że on tu nie mieszka.
W przesyłce są 4 pisma:
Zawiadomienie o wszczęciu egzekucji
Wezwanie dłużnika do wstawienia się w kancelarii komornika
Wniosek o rozłożenie długu na części
Zajęcie wierzytelności
W pierwszym piśmie jest napisane:
Komornik sadowy przy sadzie w Mysłowicach…zgodnie z treścią art.805 kpc zawiadamia, że na wniosek wierzyciela...zostało wszczęte postępowanie egzekucyjne na podstawie tytułu wykonawczego Sąd Rejonowy…Z dnia 16-01-2003, Postanowienie Sąd Rejonowy… z dnia 25-02-2013 sygn... zaopatrzonego w klauzulę wykonalności w dniu 08-03-2013 r w celu wyegzekwowania od dłużnika następujących należności:
Należność Głowna 162,30
Odsetki na dzień 22-05-2013 229,18
Koszty sądowe 217,00
Koszty zastępstwa prawnego w postępowaniu egzekucyjnym 45,00
Do powyższych zostaną doliczone koszty egzekucji 15% min 308,08
Sprawa wygląda tak, że bart jest u nas zameldowany – wyczytałam, że w związku z tym komornik może wejść i wziąć co będzie chciał mimo, że to nie będą brata rzeczy – poprosiłam wczoraj rodziców aby jak najszybciej brata wymeldowali, bo ten meldunek i tak do niczego mu nie potrzebny a stanowi zagrożenie dla naszego mienia.
Po drugie zapłaciłam wczoraj tą należność ale zastanawiam się czy to nie jest przedawnione i nie warto postarać się o unieważnienie tego nakazu – oczywiście chciałabym to zrobić bez wiedzy brata – on wie, że ma mi oddać tą kasę (kara musi być).
Wg tego co usłyszałam od mamy, to w 2003 roku odebrała list polecony z informacja o tym że brata złapali bez ważnego biletu i ma zapłacić cos koło 100 zł – ona wtedy zadzwoniła i poinformowała telefonicznie, że on z nami nie mieszka i nie wie gdzie jest – był to taki okres gdzie jedyne miejsce gdzie można go było szukać to niemieckie slumsy. I na tym telefonie się skończyło, w tym czasie zmieniliśmy miejsce zamieszkania i nawet jeżeli jakieś listy przychodziły to do nas nie trafiały, aż do teraz.
Pisma są datowane na 22-05-2013 a doszły 18.11.2013 co spowodowało podniesienie kary do ponad 1000zł
Proszę o informację co można zrobić z tą sprawą.
Ostatnia edycja: