martul56
Użytkownik
- Dołączył
- 03.2015
- Odpowiedzi
- 261
Pomóżcie, bowiem nie wiem co czynić. :help:
Pokrótce: ja-powód, pozwany - w Niemczech. Sąd wysyła do pozwanego w 11.2014r wezwanie do uzupełnienia braków sprzeciwu w terminie 7 dniu pod rygorem oddalenia sprzeciwu.
Wraca zwrotka z Niemiec z jakąś parafką zamiast podpisu i bez daty odbioru wezwania.
W 2.2015r od pełnomocnika pozwanego (ustanowionego w 2.2015) wpływa pismo do Sądu z uzupełnionym brakiem (tego z wezwania).
Sąd uznaje wezwanie za niedoręczone (bo brak daty i czytelnego podpisu), a uzupełnienie braków za wniesione w terminie bo wobec uznania wezwania za niedoręczone nie rozpoczął się bieg wyznaczonego 7-dniowego terminu. I tak własną decyzją o braku doręczenia uzasadnił decyzję o uzupełnieniu braków w terminie. Koło się zamknęło.
Wydawało mi się do tej pory, że Sąd powinien po prostu reklamować taką przesyłkę, a tu niespodziewajka.
Można coś sensownego z tym zrobić? :sad:
Pokrótce: ja-powód, pozwany - w Niemczech. Sąd wysyła do pozwanego w 11.2014r wezwanie do uzupełnienia braków sprzeciwu w terminie 7 dniu pod rygorem oddalenia sprzeciwu.
Wraca zwrotka z Niemiec z jakąś parafką zamiast podpisu i bez daty odbioru wezwania.
W 2.2015r od pełnomocnika pozwanego (ustanowionego w 2.2015) wpływa pismo do Sądu z uzupełnionym brakiem (tego z wezwania).
Sąd uznaje wezwanie za niedoręczone (bo brak daty i czytelnego podpisu), a uzupełnienie braków za wniesione w terminie bo wobec uznania wezwania za niedoręczone nie rozpoczął się bieg wyznaczonego 7-dniowego terminu. I tak własną decyzją o braku doręczenia uzasadnił decyzję o uzupełnieniu braków w terminie. Koło się zamknęło.
Wydawało mi się do tej pory, że Sąd powinien po prostu reklamować taką przesyłkę, a tu niespodziewajka.
Można coś sensownego z tym zrobić? :sad: