Brak decyzji w ciągu 14 dni na Niezgodność towaru z umową.

  • Autor wątku Autor wątku tomek0o7
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
tomek0o7

tomek0o7

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2014
Odpowiedzi
14
Witam, nie znalazłem specjalnego wątku dlatego przy okazji chciałbym się ze wszystkimi forumowiczami przywitać. :)

Ogólnie moja sprawa wygląda tak 15 listopada złożyłem w sklepie pismo niezgodności umowy z towarem. 21 listopada listem poleconym otrzymałem informację, że w celu oględzin zostanie do mnie wysłany serwis. Dzień później dzwoniła do mnie Pani z serwisu, że chcę umówić wizytę technika, aby przeprowadzić naprawę urządzenia. Chciała się umówić w okolicy 15.30 gdzie ja jestem jeszcze w pracy i Pani z serwisu została o tym poinformowana. Powiedziałem Pani, że najwcześniej w tygodniu jestem dyspozycyjny po godzinie 17.30. Ona potwierdziła tę informację i oznajmiła mi, że ich serwis nie pracuje do tej godziny. Z jej ust również padło stwierdzenia, że zadzwoni do mnie za chwilę. Ta chwila trwała 2 tygodnie kiedy odezwał się do mnie sklep, w którym zakupiłem dany produkt. Jest to sprzęt AGD wolnostojący. Czy coś już wiadomo z tą sprawą. Powiedziałem, że jak na chwilę obecną nic nie wiadomo i niestety od daty złożenia pisma minęło już 14 dni. Zaczęły się telefony do serwisu ze sklepu i tak w kółko. Każdy zwala winę na każdego. Ale zadzwoniłem również do Rzecznika Praw Konsumenta i powiedział, że niestety sklep nie dopilnował sprawy i reklamacja zostaje rozpatrzona na moją korzyść. Teraz pytanie jak tą sprawę ugryźć? Jakie pismo wystosować do sklepu?
 
W jaki sposób sprzedawca miał się ustosunkowac do zgłoszonej niezgodności, skoro nie dostarczyłeś towaru, ani nie umożliwiłeś oględzin?
 
Cytuję

Ona potwierdziła tę informację i oznajmiła mi, że ich serwis nie pracuje do tej godziny. Z jej ust również padło stwierdzenia, że zadzwoni do mnie za chwilę. Ta chwila trwała 2 tygodnie kiedy odezwał się do mnie sklep, w którym zakupiłem dany produkt. Jest to sprzęt AGD wolnostojący.

Po drugie jest to towar powyżej 15 kg.
 
To, że serwis powinien przyjechać do klienta. To nie ja zakończyłem rozmowę i powiedziałem że bede się kontaktował z serwisem tylko serwis powiedział, że się będzie kontaktował ze mną a niestety się nie skontaktował w terminie.
 
Ostatnia edycja:
Chwila moment muszę coś znaleźć

----

Jeżeli natomiast korzystamy z uprawnień z tytułu niezgodności towaru z umową, to towar reklamujemy na koszt sprzedawcy.

Mówi o tym art. 8 ust. 2 ustawy: Nieodpłatność naprawy i wymiany (...) oznacza, że sprzedawca ma również obowiązek zwrotu kosztów poniesionych przez kupującego, w szczególności kosztów demontażu, dostarczenia, robocizny, materiałów oraz ponownego zamontowania i uruchomienia (...).

Wiem, że do telewizorów, chłodziarek, pralek seriwsant przyjeżdża do domu.
 
Ostatnia edycja:
Który to serwisant przyjeżdza? Ten sklepowy? :what:
 
Szczerze mówiąc to już nie mój interes zbytnio czy to Pan stasiu ze sklepu czy gwarant, bo oni zgłosili to do gwaranta, który działa w tym momencie dla nich jako podwykonawca. Serwis zewnętrzny powiedział, że nie dostał informacji, że to jest naprawa z ustawy konsumenckiej. To nie ja mam pilnować czy jest to naprawa gwarancyjna czy z ustawy konsumenckiej i jaki jest przepływ informacji między sklepem a serwisem.
 
Dlatego zostanie do Pana skierowany serwis w celu wykonania ekspertyzy.

Chociażby to otrzymałem w liście. loco1 a powiedz mi jaki mam wpływ na to co powie Pani sprzedawca dla Pani w serwisie? Skoro ja nie korzystam z gwarancji? Sam Rzecznik powiedział mi, że niestety ale cała wina leży po stronie sklepu.
 
Skoro reklamowałeś z tytułu niezgodności towaru z umową, to powinieneś dostarczyć towar do sprzeadwcy. Ewentualnie - po uzgodnieniu z nim - umożliwić oględziny u siebie.
Rozumiesz?
 
Rozumiem i tez mam obowiązek zaproponować inny dogodny dla mnie termin oględzin co też wykonałem.
 
Nie - Ty powinienes dostarczyc towar, albo ewentualnie umozliwic jego ogledziny. W terminie mozliwym dla sprzedawcy, jesli sie na to zgodzi.
 
To powiedz mi jak się ma do tego art. 8 ust. 2 ustawy?
 
Wszystko. To co Ty piszesz zupełnie mija się z tym co Rzecznik Praw Konsumenta powiedział.:-?
 
To samo powiedziałem co tu napisałem. Jasno i wyraźnie powiedział, że wina leży po stronie Pani która miała umówić serwis a tego nie uczyniła. Czy stwierdzenie "odzwonie do Pana za chwile" mówi o tym, że Sz. Pani zadzwoni za 2 tygodnie?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra