A
animorph
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2017
- Odpowiedzi
- 5
W sierpniu podpisałem fakturę zobowiązującą mnie do zapłaty 13 tys zł za zamówiony towar z terminem płatności do października.
Sprzedawca przedłużał termin dostawy tłumacząc, że jest zajęty, potem że zepsuł mu się samochód. Ostatecznie dowiózł do mnie towar dopiero w styczniu i napisał mi oświadczenie o przedłużeniu terminu spłaty do końca lutego.
Opłaty wykonywałem w ratach spłacając łącznie 12 tys zł bez przekroczenia terminu (nowego).
Między sobą ustaliliśmy, że część pieniędzy dopłacę później, jednak tego już nie mam na piśmie dlatego zmuszony jestem uznać, że mam dług 1000zł z odsetkami liczonymi od początku marca. Chciałbym to spłacić, niestety nie wiem komu miałbym teraz te pieniądze przekazać.
Dzwoniono do mnie z firmy windykacyjnej żądając spłaty zadłużenia.
Przesłano mi ksero zaległej faktury oraz wydruk z numerem konta i kwotą wraz z odsetkami naliczonymi od pierwszej daty wystawienia (nie uwzględniając przedłużenia terminu). Do tego wydrukowano informację o przejęciu zadłużenia.
Żadna z kartek (poza starą fakturą) nie była podpisana przez nikogo. Nie otrzymałem ani upoważnienia od wystawcy faktury ani cesji, żadnej umowy którą zawarłby z firmą windykacyjną.
Przez telefon pani dała mi termin zapłaty, który minął zanim jeszcze dotarł do mnie list. Prosiłem o potwierdzenie udziału firmy w tej sprawie to postraszono mnie sądem.
Przez opóźnioną dostawę i wadliwość tego towaru mam problemy finansowe, które ciągną się do dziś. Przez telefon prosiłem (oczywiście pod warunkiem potwierdzenia praw do długu) o możliwość spłaty w 2 ratach. Pani mi odmówiła i znowu postraszyła sądem.
Czy windykacja może skierować sprawę do sądu i sztucznie podbijać koszty, mimo, że sam chcę tę fakturę zamknąć tylko nie chciałbym jej płacić 2 razy.
Obawiam się, że mogli kupić to nieskutecznie (pomylić jakieś dane w cesji na przykład) i za jakiś czas odezwie się do mnie wystawca faktury lub kolejna windykacja.
Mogli też równie dobrze skserować fakturę, poznać sprawę a ostatecznie nie podjąć współpracy z wystawcą który być może znalazł lepszą ofertę windykacji i zrezygnował.
Oraz czy mogą się nie zgodzić na spłatę w 2 ratach.
Dodam, że pan wystawca nie odbiera ode mnie telefonu i nie mam jak potwierdzić zmiany wierzyciela.
Sprzedawca przedłużał termin dostawy tłumacząc, że jest zajęty, potem że zepsuł mu się samochód. Ostatecznie dowiózł do mnie towar dopiero w styczniu i napisał mi oświadczenie o przedłużeniu terminu spłaty do końca lutego.
Opłaty wykonywałem w ratach spłacając łącznie 12 tys zł bez przekroczenia terminu (nowego).
Między sobą ustaliliśmy, że część pieniędzy dopłacę później, jednak tego już nie mam na piśmie dlatego zmuszony jestem uznać, że mam dług 1000zł z odsetkami liczonymi od początku marca. Chciałbym to spłacić, niestety nie wiem komu miałbym teraz te pieniądze przekazać.
Dzwoniono do mnie z firmy windykacyjnej żądając spłaty zadłużenia.
Przesłano mi ksero zaległej faktury oraz wydruk z numerem konta i kwotą wraz z odsetkami naliczonymi od pierwszej daty wystawienia (nie uwzględniając przedłużenia terminu). Do tego wydrukowano informację o przejęciu zadłużenia.
Żadna z kartek (poza starą fakturą) nie była podpisana przez nikogo. Nie otrzymałem ani upoważnienia od wystawcy faktury ani cesji, żadnej umowy którą zawarłby z firmą windykacyjną.
Przez telefon pani dała mi termin zapłaty, który minął zanim jeszcze dotarł do mnie list. Prosiłem o potwierdzenie udziału firmy w tej sprawie to postraszono mnie sądem.
Przez opóźnioną dostawę i wadliwość tego towaru mam problemy finansowe, które ciągną się do dziś. Przez telefon prosiłem (oczywiście pod warunkiem potwierdzenia praw do długu) o możliwość spłaty w 2 ratach. Pani mi odmówiła i znowu postraszyła sądem.
Czy windykacja może skierować sprawę do sądu i sztucznie podbijać koszty, mimo, że sam chcę tę fakturę zamknąć tylko nie chciałbym jej płacić 2 razy.
Obawiam się, że mogli kupić to nieskutecznie (pomylić jakieś dane w cesji na przykład) i za jakiś czas odezwie się do mnie wystawca faktury lub kolejna windykacja.
Mogli też równie dobrze skserować fakturę, poznać sprawę a ostatecznie nie podjąć współpracy z wystawcą który być może znalazł lepszą ofertę windykacji i zrezygnował.
Oraz czy mogą się nie zgodzić na spłatę w 2 ratach.
Dodam, że pan wystawca nie odbiera ode mnie telefonu i nie mam jak potwierdzić zmiany wierzyciela.