Brak dozoru kuratora w wyroku, a wezwanie na stawiennictwo? Przypadek czy błąd?

  • Autor wątku Autor wątku Sebek7712
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Sebek7712

Użytkownik
Dołączył
10.2017
Odpowiedzi
40
Witam serdecznie,

Proszę o pomoc, jakiś czas temu dostałem wyrok na posiedzeniu sądu za posiadanie paru gram marihuany, w wyroku była tylko grzywna do zapłacenia i zawiasy pół roku na 2 lata, nie było żadnego kuratora. Nawet pani prokurator z którą rozmawiałem przed posiedzeniem powiedziała że wykreśla kuratora w oskrażeniach.
Stąd moje pytanie, dlaczego dostałem listem poleconym wezwanie na spotkanie z kuratorem, minęło ponad miesiąc od wyroku, czy oni mogą tak sobie wzywać i gnębić ludzi ?
Napisałem maila do ich siedziby że nie stawię się na spotkanie z wyżej wymienionych powodów, czy to wystarczy ?
 
Ostatnia edycja:
Nie.
Sprawdź dokładnie, jakie obowiązki zostały nałożone na ciebie w związku z warunkowym zawieszeniem wykonania kary. Wykonanie tych obowiązków, jak i przestrzegania przez ciebie porządku prawnego, pilnuje kurator. Może nie orzeczono wobec ciebie dozoru kuratora - czyli bardziej aktywnej formy nadzoru - ale kurator ma obowiązek sprawdzania, czy wykonujesz swoje obowiązki w trakcie zawieszenia. Stąd najprawdopodobniej kurator planuje spotkanie.

Zawieszenie kary jest "warunkowe", co oznacza, że ktoś musi sprawdzać, czy warunki zostały spełnione. Od tego jest właśnie kurator.

Wyrok wydaje Sąd, nie prokurator. To, że prokurator cię o czymś zapewniał, nie znaczy że sędzia na pewno to uwzględnił.
 
Ostatnia edycja:
Iurika napisał:
Nie.
Sprawdź dokładnie, jakie obowiązki zostały nałożone na ciebie w związku z warunkowym zawieszeniem wykonania kary. Wykonanie tych obowiązków, jak i przestrzegania przez ciebie porządku prawnego, pilnuje kurator. Może nie orzeczono wobec ciebie dozoru kuratora - czyli bardziej aktywnej formy nadzoru - ale kurator ma obowiązek sprawdzania, czy wykonujesz swoje obowiązki w trakcie zawieszenia. Stąd najprawdopodobniej kurator planuje spotkanie.

Zawieszenie kary jest "warunkowe", co oznacza, że ktoś musi sprawdzać, czy warunki zostały spełnione. Od tego jest właśnie kurator.

Wyrok wydaje Sąd, nie prokurator. To, że prokurator cię o czymś zapewniał, nie znaczy że sędzia na pewno to uwzględnił.

z całym szacunkiem ale byłem obecny na posiedzeniu i dokładnie pamiętam treść wyroku

3 tyś grzywny, zawiasy i powstrzymywanie się od środków psychoaktywnych
ani słowa nie było o kuratorze, nie jestem dzieckiem żeby jakaś obca osoba mnie wychowywała i zakłócała moją prywatność. Gdy mnie zmusi sytuacja jestem gotów wyjechać za granicę i tu nie wrócić.

Poza tym, sądy też podlegają pewnym prawom -

"Art. 81. [Skutki nieuzasadnionego ustanowienia kuratora lub wywieszenia pisma]
Gdy okaże się, że żądanie ustanowienia kuratora lub wywieszenia pisma nie było uzasadnione, sąd zarządzi doręczenie pisma w sposób właściwy, a w miarę potrzeby zniesie na wniosek strony zainteresowanej postępowanie przeprowadzone z udziałem kuratora lub po wywieszeniu pisma w budynku sądowym."

Boje się tylko dodatkowych kosztów za kolejne procesy...
 
Powstrzymywanie się od substancji psychoaktywnych. Tu masz odpowiedź. Tego pilnuje kurator.

Cytowany przez ciebie artykuł dotyczy POSTĘPOWANIA SĄDOWOADMINISTRACYJNEGO, nie karnego. I dotyczy nie zawodowego kuratora sądowego, a kuratora DO DORĘCZEŃ. Czyli takiej osoby, która zastępuje nieobecnego uczestnika postępowania.

Ty powinieneś zapoznać się z treścią art. 173 par 2 pkt 2 kkw:
Do obowiązków sądowego kuratora zawodowego należy w szczególności kontrolowanie w okresie próby wykonania przez skazanego lub sprawcę nałożonych na niego obowiązków.

Kurator ma obowiązek sprawdzania, czy powstrzymujesz się od narkotyków, a także nadzoruje twój okres próby.

Nie jesteś dzieckiem, ale masz karę warunkowo zawieszoną. Tak to działa, albo zachowujesz się dobrze i wykonujesz obowiązki przez 2 lata, albo kurator pisze wniosek o odwieszenie kary i idziesz do więzienia na 6 miesięcy.
 
Sebek7712 napisał:
3 tyś grzywny, zawiasy i powstrzymywanie się od środków psychoaktywnych
..

No i wszystko jasne. W okresie próby kurator będzie kontrolował czy stosujesz się do obowiązku powstrzymania się od używania środków psychoaktywnych. Może badać Cię na obecność narkotyków, dopalaczy w organizmie. Może przeprowadzać wywiady środowiskowe w Twoim miejscu zamieszkania. Może wystąpić o nałożenie na Ciebie obowiązku leczenia odwykowego jeśli zebrane informacje wskażą, że możesz być uzależniony. Może też wystąpić o oddanie Cię pod stały dozór jeśli nie podejmiesz współpracy. Na razie stałego dozoru kuratora nie masz. Tylko okresową kontrolę stosowania się do obowiązku ustanowionego przez sąd. Na własne życzenie. Nie byłoby kłopotu, gdybyś przestrzegał prawa. A tak - narobiłeś sobie problemów to teraz wypijesz co sobie naważyłeś. Czy Ci się to podoba czy nie. Jak widać wcale nie jesteś taki dorosły jak Ci się wydaje.
 
Dziękuję za Waszą odpowiedź i za wyjaśnienie tego art. nie wiedziałem.
Co do pilnowania mnie, to o ile mi wiadomo nie można robić komuś badań krwi bez jego zgody albo zmuszać do wpuszczania do domu z zaskoczenia. Co do pozbawienia wolności - szczerze ? Chyba wolałbym odsiedzieć te 6 miesięcy i mieć ich z głowy niż meldować się i poniżać przez 2 lata.Pracuję ciężko fizycznie czasem 5 nocek z rzędu, nie mogę ich normalnie odsypiać bo ciągle mi jakieś listy z sądu przychodzą.... Czy jeśli zgłosiłbym się dobrowolnie na odsiadkę to zawiasy automatycznie się skasują? Pytam poważnie.

Finister napisał:
Na własne życzenie. Nie byłoby kłopotu, gdybyś przestrzegał prawa. A tak - narobiłeś sobie problemów to teraz wypijesz co sobie naważyłeś. Czy Ci się to podoba czy nie. Jak widać wcale nie jesteś taki dorosły jak Ci się wydaje.

Nie oceniaj zbyt pochopnie ludzi których nawet na oczy nie widziałeś.
Marihuanę zażywam jako lekarstwo, 15 lat temu cierpiałem na epilepsję, leki prawie nie pomagały, teraz od 15 lat nie mam napadów bo zażywam konopie, więc nawet jak mi prawnie zabronią to sobie będę zamawiać z allegro legalny susz cbd. Jestem Prawowitym obywatelem i patriotą, nie życzę sobie pod swoim adresem takich inwektyw.
W bloku więcej osób ode mnie pali, mieliśmy wścibską sąsiadkę która wysyłała codziennie na mnie donosy jakbym jej coś zrobił.... Na szczęście już tu nie mieszka.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
To nie "meldowanie i poniżanie" tylko okazjonalna rozmowa telefoniczna z kuratorem. Poza pierwszym spotkaniem raczej nikt już nie wzywa. Taki kurator ma wiele skazanych w referacie i nikogo raczej nie nachodzi.

Jak nie możesz spać bo listy przychodzą to już jest problem natury zdecydowanie nie natury prawnej.

Nigdy nie słyszałam o sytuacji, żeby ktoś chciał odwieszenia kary. Zadzwoń do kuratora i zapytaj, czy można, albo złóż wniosek sam do sądu, może dostaniesz odpowiedź. W każdym razie nie można się zgłosić "od tak" do zakładu karnego, musisz mieć wezwanie (zwane tu na forum "biletem"). Z miejscami w ZK różnie bywa, zazwyczaj nie ma wolnych tak od razu. Nikt cię nie przyjmie "na zawiasach".
 
Iurika napisał:
To nie "meldowanie i poniżanie" tylko okazjonalna rozmowa telefoniczna z kuratorem. Poza pierwszym spotkaniem raczej nikt już nie wzywa. Taki kurator ma wiele skazanych w referacie i nikogo raczej nie nachodzi.

Przyznam że trochę mnie uspokoiłaś ;-) Wybacz moją histerię ale naprawdę w całej tej sprawie ja najbardziej czuję się poszkodowany, tym bardziej że ja nikomu nic złego nigdy nie zrobiłem, nie byłem wcześniej karany, a tu wystarczy zwykła wścibskość ludzka żeby uprzykrzyć człowiekowi życie.

Pozdrawiam ciepło
 
Finister napisał:
No i wszystko jasne. Na własne życzenie. Nie byłoby kłopotu, gdybyś przestrzegał prawa. A tak - narobiłeś sobie problemów to teraz wypijesz co sobie naważyłeś. Czy Ci się to podoba czy nie. Jak widać wcale nie jesteś taki dorosły jak Ci się wydaje.

Jesteś tak samo chora jak sąsiadka która na mnie codziennie donosiła i pomawiała o dilowanie.
Sprawa już się wyjaśniła i te chore babsko musiało się przeprowadzić z bloku, bo dużo osób dowiedziało się o jej podłym zachowaniu.
"Paliłem palę i będę to robić dalej" a takie żałosne osóbki jak ty które się dowartościowują cudzymi tragediami i problemami należałoby karać i to w trybie administracyjnym.
PS. Szkoda że nie można na tym forum edytować komentarzy bo tobie NIE DZIĘKUJĘ tu za nic, tylko gościowi @Iurika który się udzielał.
Amen.
 
Ostatnia edycja:
Sebek7712 absolutnie nie stawiaj się na wezwanie, nie poddawaj badaniu krwi, nie wpuszczaj do domu kuratora a zwłaszcza nie odbieraj korespondencji kierowanej przez sąd albo kuratora a gwarantuję ci że spełni się Twoje życzenie w postaci ,,odwieszenia" kary. :)
 
Powrót
Góra