Brak faktu za prąd.. wysoki rachunek...

  • Autor wątku Autor wątku Teklr
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

Teklr

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2015
Odpowiedzi
14
Witam moja mama, posiada mieszkanie, gdzie od września nie otrzymuje rachunku za prąd. Niedawno spostrzegła ten problem... rachunek sądzę, że od września to będzie około 2000 zł... Jeszcze żadnych pism nie dostała... ale zapewne za jakiś czas, dostanie... co robić???

Mamy nie stać, aby płacić na raz 2000 zł...

Była u operatora... nic się praktycznie nie dowiedziała..., kazali na infolinę... Zaznaczam, że operator to jedna z największych firm energetycznych w Polsce.. szukają na internecie, znalazłem wiele, osób z podobnym problemem....

A na pewno tej kwoty 2000 zł nie zapłaci..na raz ... a chciałby chociaż na raty.. czy jest jakaś podstawa prawna na to? żeby oczywiście nie wyłączyli prądu...
Nie chcę, też płacić, odsetek karnych, przecież, to nie mojej mamy wina, że rachunki nie dochodziły...
 
Ostatnia edycja:
To mama nie uważała za stosowne odkładać pieniążków na poczet przyszłego rachunku?
400 zł miesięcznie za prąd to trochę sporo jak na jedną osobę.... wszystko w domu jest na prąd?
To może wspomóż mamę....
PS. Żeby niedługo nie doszło do wyłączenia prądu... 5 miesięcy bez opłat to jednak sporo....
 
Teklr napisał:
Była u operatora... nic się praktycznie nie dowiedziała....

Nie rozumiem, jak u swojego dostawcy można się niczego nie dowiedzieć. Idę do Biura Obsługi Klienta z aktualnym stanem licznika i proszę o fakturę bieżącą. Chyba mama udała się pod właściwy adres...
W przypadku jeżeli kwota jest duża wpłaca tyle na ile ja stać i pisze pismo do dostawcy (załączając dowód wpłaty) o rozłożenie tej kwoty na raty w związku z trudna sytuacją materialna.
Po sprawie...

A na przyszłość można wysyłać np co 2 miesiące jakieś kwoty na konto dostawcy energii z tytułu zaliczki na poczet opłat za energię elektryczną - zapewne wszystko zostanie potem rozliczone.
 
Ostatnia edycja:
@Teklr
Czy mama czytała umowę, na której warunki się przystała w momencie jej podpisania?
Pomimo nie otrzymywania rachunków należało coś zrobić w temacie regulowania należności.
 
Co wniesie do sprawy podanie aktualnego stanu licznika, kiedy nie są zapłacone rachunki (pewnie w formie prognozy zużycia) za poprzednie 5 miesięcy?
A to, że należy się dogadać z dostawcą w kwestii spłaty zaległości jest sprawą oczywistą. I nikt na tym forum za zainteresowaną tego nie zrobi.
No chyba, że umowa przewiduje jakąś rzadką formę rozliczeń, ale wówczas faktycznie przyjdzie sporo do zapłaty.
 
maroblk napisał:
To że zareaguje już teraz a nie za 2 miesiące...
Ale kto? Elektrownia czy dłużnik? Zresztą to bez znaczenia, bo oboje wiedzą o zadłużeniu. Prośba o wydrukowanie duplikatu faktur, które nie zostały zapłacone przyniesie identyczny skutek. Bieżący odczyt nie ma znaczenia, trzeba wyprostować płatności za poprzedni odczyt.
 
Bo w chwili kiedy teraz poda aktualny stan licznika będzie wiedziała jaki jest rzeczywisty stan zadłużeniu i będzie mogła już zacząć spłacać - robić cokolwiek w tej sprawie.
Jeżeli nic nie zrobi i będzie czekała na zbawienie to dług urośnie jeszcze większy...

Pablo_11 napisał:
Prośba o wydrukowanie duplikatu faktur, które nie zostały zapłacone przyniesie identyczny skutek.

A jak faktury zaliczkowe były na kwoty po 30zł ? Co jej to da?
 
Ostatnia edycja:
maroblk napisał:
A jak faktury zaliczkowe były na kwoty po 30zł ? Co jej to da?
To nie ma długu wobec elektrowni. Powstanie on dopiero po niezapłaceniu należności wynikającej z bieżącego odczytu.
Przeczytaj post #1, bo naprawdę brniesz w ślepą uliczkę.
 
Pablo_11 napisał:
To nie ma długu wobec elektrowni. Powstanie on dopiero po niezapłaceniu należności wynikającej z bieżącego odczytu.

Co z tego że ktoś dostanie duplikaty faktur 3x30zł (za 6 miesięcy), zapłaci je i z uśmiechem na twarzy przywita kolejny dzień, że nie jest jeszcze dłużnikiem (bo nie było odczytu), jeżeli spodziewa się długu w wysokości 2000,- ???

Nie chodzi o sam fakt zaistnienia długu tylko o obawy które ma założyciel wątku co do kwoty... dlatego mówię bieżący stan licznika i wie na czym stoi a nie jakieś fantazje na podstawie faktur - prognoz po 30zł a potem ZONK - 2000,- dopłaty
 
Ostatnia edycja:
Znalazłem na internecie... że wystarczy zadzwonić na infolinę i rozbiją na 3 raty należność, przy większej już tylko pismo...:) Tylko ich infolinia zadzwonić do nich to tragedia...

400 zł miesięcznie za prąd to trochę sporo jak na jedną osobę.

Ogrzewanie jest na prąd dlatego...


Ale nie podoba mi, się to... że faktury nie są doręczane... i to nie jest problem jednego odbiorcy... Naprawdę firma E.... ma problem z fakturami .... Ale i tak nic nie wygram...
Zapłacę w ratach i tyle...
 
Ostatnia edycja:
Cóż, niedoręczenie przesyłki się zdarza. Ale można też korzystać z internetowej obsługi z poglądem należności i płatności, można upomnieć się na infolinii o ponowną wysyłkę. Można też poczekać na odłączenie prądu.
 
To wyłącznie problem długu.
Przyszła należność wynika z warunków umowy.
Płaci się małe kwoty za prognozę a korzysta dużo to nie można być zdziwionym.
 
Powrót
Góra