M
minote
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2023
- Odpowiedzi
- 15
Pół roku temu otrzymałam pozew w sprawie cywilnej (niesłuszne oskarżenie w moim kierunku), w której razem ze mną jest kilku pozwanych. Na pozew w wyznaczonym terminie (czyli w ciągu dwóch tygodni) odpowiedziałam (odpowiedź listem poleconym), potem pół roku ciszy, brak listów z Sądu i nagle teraz, po pół roku, wezwanie na rozprawę (stawiennictwo osobiste obowiązkowe). Co o tym myśleć? Czy to normalne?
Czy przed wezwaniem na rozprawę, nie powinnam otrzymać jeszcze jakichś pism (np. odpowiedź powoda na moją odpowiedź, odpowiedzi pozostałych pozwanych wraz z załącznikami i nowymi dowodami)?
Przez pół roku nie otrzymywałam żadnych listów z Sądu - brak informacji, co się w sprawie dzieje - a teraz otrzymuję wezwanie na rozprawę. Czy to normalne?
Dodam, że w tym wezwaniu na rozprawę jest napisane, że "Pozwana, która nie uznaje żądania pozwu w całości lub części, jest zobowiązana do złożenia odpowiedzi na pozew" i jest to o tyle ciekawe, że ja już pół roku temu odpowiedziałąm na ten pozew... Tylko teraz zastanawiam się, skoro Sąd w wezwaniu na rozprawę, po pół roku pisze takie coś, to czy moja odpowiedź, którą pół rok temu wysłałam, w ogóle dotarła do Sądu? Jeśli moja odpowiedź dotarła, to czy została zaakceptowana przez Sąd (np. czy nie było żadnych uchybień, błędów formalnych i tak dalej)? Czy można to jakoś sprawdzić? Jak? A jeśli dotarła, jeśli wszystko z tą odpowiedzią było OK, to po co Sąd po raz kolejny napisał, że "Pozwana, która nie uznaje żądania pozwu w całości lub części, jest zobowiązana do złożenia odpowiedzi na pozew"? Nie rozumiem.
Zastanawiam się też, jak przygotować się do rozprawy, jeżeli nie wiem, co się w tej sprawie dzieje, jeżeli nie wiem jak druga strona - powód - ustosunkował się do mojej odpowiedzi (zakładając, że odpowiedź dotarła i została przez Sąd zaakceptowana), jeżeli nie wiem jak inni pozwani odpowiedzieli?
Zostałam niesłusznie oskarżona i nie wiem, co robić.
To moja pierwsza sprawa przed Sądem.
Co mogę zrobić, żeby nie przegrać?
Jakieś ogólne podpowiedzi?
Czy przed wezwaniem na rozprawę, nie powinnam otrzymać jeszcze jakichś pism (np. odpowiedź powoda na moją odpowiedź, odpowiedzi pozostałych pozwanych wraz z załącznikami i nowymi dowodami)?
Przez pół roku nie otrzymywałam żadnych listów z Sądu - brak informacji, co się w sprawie dzieje - a teraz otrzymuję wezwanie na rozprawę. Czy to normalne?
Dodam, że w tym wezwaniu na rozprawę jest napisane, że "Pozwana, która nie uznaje żądania pozwu w całości lub części, jest zobowiązana do złożenia odpowiedzi na pozew" i jest to o tyle ciekawe, że ja już pół roku temu odpowiedziałąm na ten pozew... Tylko teraz zastanawiam się, skoro Sąd w wezwaniu na rozprawę, po pół roku pisze takie coś, to czy moja odpowiedź, którą pół rok temu wysłałam, w ogóle dotarła do Sądu? Jeśli moja odpowiedź dotarła, to czy została zaakceptowana przez Sąd (np. czy nie było żadnych uchybień, błędów formalnych i tak dalej)? Czy można to jakoś sprawdzić? Jak? A jeśli dotarła, jeśli wszystko z tą odpowiedzią było OK, to po co Sąd po raz kolejny napisał, że "Pozwana, która nie uznaje żądania pozwu w całości lub części, jest zobowiązana do złożenia odpowiedzi na pozew"? Nie rozumiem.
Zastanawiam się też, jak przygotować się do rozprawy, jeżeli nie wiem, co się w tej sprawie dzieje, jeżeli nie wiem jak druga strona - powód - ustosunkował się do mojej odpowiedzi (zakładając, że odpowiedź dotarła i została przez Sąd zaakceptowana), jeżeli nie wiem jak inni pozwani odpowiedzieli?
Zostałam niesłusznie oskarżona i nie wiem, co robić.
To moja pierwsza sprawa przed Sądem.
Co mogę zrobić, żeby nie przegrać?
Jakieś ogólne podpowiedzi?
Ostatnia edycja: