A
Artur_pytaniaprawne
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2021
- Odpowiedzi
- 4
Witam, mam pytanie, mialem dzisiaj sytuacje gdzie straz miejska czaiła się na ludzi w centrum handlowym i łapali ludzi, ja widząc ich skręciłem do sklepu gdzie założylem maseczkę ( wcześniej nie miałem) po czym wychodząc ze sklepu oni na mnie czekali i zatrzymali mnie pytając dlaczego nie mam maseczki. Ja odpowiadajac ze mam stwierdzili ze wczesniej widzieli ze nie nosze. Tlumaczylem sie tym, ze mam cukrzyce ( na prawde mam ) i czasami ciezko mi sie oddycha wiec czasami muszę tą maseczke zdjąć i poodychac bez niej. Tlumaczenia nic nie dały od razu chcieli dać mi mandat w wysokości 100zł jednak postanowiłem, ze nie wezmę tego mandatu i odmówiłem. Pomijając fakt, źe ani mi się nie przedstawili ( sam musiałem w połowie rozmowy zapytać z kim rozmawiam, ani nie pouczyli mnie o tym, że mam miec założoną maseczkę tylko od razu chcieli nałożyć mandat ) wystawili mi zgłoszenie na przesłuchanie do nich w ciągu 7 dni. tam tez jest opcja napisania pisma do nich.Moje pytanie brzmi czy ja musze się tam w ogole stawiac? Czy np moge napisać pismo odwołujące? Czy waszym zdaniem lepiej to zapłacić? Uważam, ze to co robia to zwykłe skur...ynstwo ale nie wiem czy opłaca mi się z nimi kłócić bo mimo wszystko nie chce im odpuścić bo uważam, że ich obowiązkiem jest się przedstawić potem dać pouczenie a jezeli sie upieram i mowie ze nie zaloze to wtedy to powinna byc podstawa do nalozenia ewentualnej kary. Z góry dziekuje za wszystkie odpowiedzi. Pozdrawiam