Brak OC sprawcy a wycena szkody kolizji i procedura

  • Autor wątku Autor wątku xinaxa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Tak sprawdziłam, dziękuję. Polisa OC w życiu prywatnym mnie obowiązuje, rozmawiałam już wstępnie przez telefon z zakładem ubezpieczeń i powiedziano mi aby się pojawić z dokumentami u nich w najbliższej placówce.
 
ja przypuszczam ze firma leasingowa wcale nie zgłosiła sprawy do TU .... naprawili a tobie przysłali fakture. ja bym żądał protokołu z oględzin zrobionego przez rzeczoznawce...
 
Witam ponownie, niestety sprawa się toczy dalej. Ubezpieczyciel wysłał pismo odmowne twierdząc że zgodnie z dokumentacją naprawiona została inna strona pojazdu niż ta uszkodzona w wyniku kolizji. W tej chwili nie mam pisma przy sobie, jeśli było w nim coś jeszcze to napiszę w późniejszym terminie. Natomiast z dokumentów przesłanych od firmy naprawiającej auto wcale nie wynika to o czym napisał ubezpieczyciel, widnieją tam zapisy typu "drzwi TYL L" gdzie jak dobrze rozumiem "TYL" oznacza tylne a "L" oznacza lewe, czyli właśnie ta strona która uległa porysowaniu.

Co mam robić w takiej sytuacji? Słyszałam że można pisać pisma odwoławcze do ubezpieczyciela ale to zostawia mnie na ich łasce. Boję się również że strona przeciwna może wysłać na mnie komornika albo żądać dodatkowych odsetek niezależnie od mojego postępowania z ubezpieczycielem. Ktoś mi poradził aby w sprawie tak ewidentnej iść od razu do kancelarii i się sądzić z ubezpieczycielem bo sprawę na 99% wygram i dostanę zwrot kosztów sądowych i prawnika a odwołania nie pisać wcale bo ubezpieczyciel gra na zwłokę, nieznajomość prawa i przedawnienie. Ile w takim razie mam czasu na złożenie odwołania do ubezpieczyciela a ile na złożenie pozwu do sądu?

Chciałabym również zapytać czy strona przeciwna(firma będąca właścielem auta) zostanie o tym poinformowana że ubezpieczyciel nie chce wypłacić środków?
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra