M
Mizuki
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2015
- Odpowiedzi
- 4
Witam serdecznie, zwracam się z wielką prośbą o poradę w delikatnej sprawie...
Moja, w podeszłym już wieku babcia przeglądając gazetę dała się oczywiście naciągnąć na "super" para-medyk-żel. Opłata miała wynosić 49,99 a paczka miała zostać nadana kurierem. Ponieważ jednak dostawa nie została z moją babcią umówiona na dokładny czas nie było jej w domu i nikt w jej imieniu paczki nie odebrał. Sytuacja ta miała miejsce w styczniu bieżącego roku. Ze strony firmy kurierskiej czy też firmy gdzie moja babcia zamówiła produkt nie nastąpił żaden kolejny kontakt. W dniu wczorajszym przyszło do skrzynki pocztowej zawiadomienie z firmy windykacyjnej o konieczności wpłaty kwoty za paramedyk, ponownej opłaty za kuriera oraz naliczonych odsetek. Pominę fakt jak zostałem w raz z babcią potraktowany przez dział windykacji MPM LTD. gdzie rozmowy nie są rejestrowane a ich pracownice w twarz mi się wyśmiewały, mówiły że nie mają czasu mi niczego tłumaczyć i zwyczajnie się rozłączały... Nie chcą udzielić nam informacji od jakiej firmy zadłużenie zostało zakupione, nie chcą udostępnić nagrania rozmowy (którą jak twierdzą mają). Dzwoniłem w tej sprawie na infolinię praw konsumenta gdzie udzielono mi informacji, iż póki moja babcia nie złożyła nigdzie swojego podpisu nie jest zobowiązana do uiszczania jakichkolwiek wpłat czy ponoszenia konsekwencji domniemanego zakupu (oczywiście wspomniana maść nie jest w naszym posiadaniu). Co więcej MPM LTD jak twierdzą po uiszczeniu wpłaty chcą nam w ciągu 14 dni paczkę ponownie wysłać, jednak znalazłem już informację w gazetach internetowych o sytuacji z Krakowa, gdzie emerytka kwotę im opłaciła a maści nie widziała do dzisiaj (ta sama firma krzak-windykacja). Kiedy tylko delikatnie mówiąc panie w firmie MPM nas zbyły udałem się z miejsca z babcią na komisariat celem zgłoszenia wyłudzenia od niej pieniędzy.
I tutaj pojawia się moje pytanie - czy w tym konkretnym przypadku mamy do czynienia z tego rodzaju nadużyciem? Czy firma windykacyjna działa zgodnie z prawem konsumenckim?
Moja, w podeszłym już wieku babcia przeglądając gazetę dała się oczywiście naciągnąć na "super" para-medyk-żel. Opłata miała wynosić 49,99 a paczka miała zostać nadana kurierem. Ponieważ jednak dostawa nie została z moją babcią umówiona na dokładny czas nie było jej w domu i nikt w jej imieniu paczki nie odebrał. Sytuacja ta miała miejsce w styczniu bieżącego roku. Ze strony firmy kurierskiej czy też firmy gdzie moja babcia zamówiła produkt nie nastąpił żaden kolejny kontakt. W dniu wczorajszym przyszło do skrzynki pocztowej zawiadomienie z firmy windykacyjnej o konieczności wpłaty kwoty za paramedyk, ponownej opłaty za kuriera oraz naliczonych odsetek. Pominę fakt jak zostałem w raz z babcią potraktowany przez dział windykacji MPM LTD. gdzie rozmowy nie są rejestrowane a ich pracownice w twarz mi się wyśmiewały, mówiły że nie mają czasu mi niczego tłumaczyć i zwyczajnie się rozłączały... Nie chcą udzielić nam informacji od jakiej firmy zadłużenie zostało zakupione, nie chcą udostępnić nagrania rozmowy (którą jak twierdzą mają). Dzwoniłem w tej sprawie na infolinię praw konsumenta gdzie udzielono mi informacji, iż póki moja babcia nie złożyła nigdzie swojego podpisu nie jest zobowiązana do uiszczania jakichkolwiek wpłat czy ponoszenia konsekwencji domniemanego zakupu (oczywiście wspomniana maść nie jest w naszym posiadaniu). Co więcej MPM LTD jak twierdzą po uiszczeniu wpłaty chcą nam w ciągu 14 dni paczkę ponownie wysłać, jednak znalazłem już informację w gazetach internetowych o sytuacji z Krakowa, gdzie emerytka kwotę im opłaciła a maści nie widziała do dzisiaj (ta sama firma krzak-windykacja). Kiedy tylko delikatnie mówiąc panie w firmie MPM nas zbyły udałem się z miejsca z babcią na komisariat celem zgłoszenia wyłudzenia od niej pieniędzy.
I tutaj pojawia się moje pytanie - czy w tym konkretnym przypadku mamy do czynienia z tego rodzaju nadużyciem? Czy firma windykacyjna działa zgodnie z prawem konsumenckim?