Brak rachunku (umowy o dzieło) za wykonaną pracę.

  • Autor wątku Autor wątku Ciastko
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

Ciastko

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2009
Odpowiedzi
23
Witam serdecznie.
Mój problem dotyczy wykonanej pracy i braku wystawionego rachunku za nią, ale aby rozjaśnić sytuację opiszę ją poniżej.
Kilka miesięcy temu zatrudniono mnie w charakterze sekretarki w wydawnictwie, szybko jednak okazało się, że moje umiejętności informatyczne są na bardzo wysokim poziomie i zajmowałam się głównie wdrożeniami internetowymi.
Dnia 30 września były szef zlecił mi wdrożenie (napisanie i zaimplementowanie na serwerze) kolejnego projektu przy czym na moje pytanie "czy rachunek i jego kwota na miesiąc październik będą takie same jak za wrzesień" odpowiedział, że tak - zatem miałam dostać rachunek na kwotę 1500 zł płatny do 10 listopada. Do 1 października miałam starą umowę o dzieło. Kolejne dzieło wykonywałam około 15 dni (w październiku). Szef odmówił mi wystawienia rachunku i zapłaty za dzieło. Czy kasując pliki z serwera za które mi nie zapłacono łamię prawo? Jak zmusić go do zapłacenia za wykonaną pracę?
 
Ostatnia edycja:
Ciastko napisał:
Czy kasując pliki z serwera za które mi nie zapłacono łamię prawo?
to zależy. Jeśli przekazała Pani formalnie wykonany projekt firmie i są na to jakieś dowody (protokół przekazania, mail, świadkowie, etc.) to oznacza, że ten konkretny egzemplarz (kopia) projektu przeszedł na własność zamawiającego. W związku z tym nie mogłaby go Pani skasować, ponieważ rozporządzałaby Pani nie swoją własnością. Mogłaby się Pani dodatkowo narazić na odpowiedzialność odszkodowawczą.
Jeśli nie było formalnego faktu przekazania projektu, może więc Pani nim dowolnie zarządzać, jako jego autorka - czyli również usunąć go. Ale należy przed takim faktem dobrze rozpatrzyć całą sytuację, albowiem tylko Pani zna wszystkie szczegóły. Trzeba postępować rozważnie. I przeczytać to: http://forumprawne.org/umowy-zlecenia-o-dzielo/73780-kodeks-cywilny-umowy-o-dzielo.html

Jeśli nie miała Pani w umowie wpisanego przeniesienia majątkowych praw autorskich do tego konkretnego projektu (jak, również do wszystkich pozostałych) jest Pani w posiadaniu osobistych i majątkowych praw autorskich do tego projektu. W takim przypadku mogłaby Pani więc, teoretycznie, cofnąć licencję na wykorzystywanie Pani projektu.
Jak zmusić go do zapłacenia za wykonaną pracę?
wystawić i dać za potwierdzeniem odbioru (ewentualnie wysłać listem poleconym za potwierdzeniem odbioru) wezwanie do zapłaty z określonym terminem uregulowania należności. Jeśli nie zadziała - pozostanie sąd.

Proszę poszukać na forum - było już wielokrotnie o podobnych sytuacjach - w tym dziale, w dziale Nowe technologi oraz dziale Umowy zlecenia i o dzieło.
 
Dziękuję Panu bardzo.
Jeśli chodzi o płatność - to mniej więcej wiem, niestety, jak obie poradzić - gdyż nie jest to pierwszy raz gdy nie zapłacono mi za wykonaną pracę.

Niestety dostał on mail, że można testować projekt - zatem jestem na przegranej pozycji, ale no może uda się odzyskać pieniążki.
Jeszcze raz bardzo Panu dziękuję.:)
 
Wystaw rachunek (bo to Twój obowiązek) i jeśli nie zapłaci to wezwij do zapłaty, a potem sąd...

Dzieło wykonane - należy się zapłata.

Jak szef argumentował odmowę zapłaty?
 
Argumentował w taki sposób, że mieliśmy rozpoczęty jakiś projekt (wcześniej pracowałam w firmie na umowę o pracę, kolejna umowa to było dzieło, trwała zmiana właściciela firmy stąd dzieło a po miesiącu <czyli po ukończeniu dzieła> wyprowadziłam się do innego miasta), który nie został zakończony - na chwile obecną wszystkie projekty jakie robiliśmy na umowę o pracę lub umowę o dzieło są zakończone, ewentualnie czekają na jakieś poprawki lub sugestie ze strony użytkowników. Argumentacja była tego typu, że wszystkie projekty które robiliśmy robimy w ramach starej umowy (umowa o pracę do 24 września umowa o dzieło do 1 października) i skoro się wyprowadziłam to nie dostanę nowej umowy o pracę (to akurat żaden argument). Reasumując - to, że zaczęłam nowy projekt w październiku po zakończeniu poprzedniej umowy wcale nie generuje konieczności podpisania nowej umowy o dzieło. Ciężko mi to wyjaśnić gdyż jego argumentacja jest dość dziwna i niezrozumiała nawet dla człowieka, który studiował filologię polską (czyli dla mnie) a nie wiem czy mogę przedstawić kawałek cytatu z maila aby było jasne.
 
Ciastko napisał:
Dnia 30 września były szef zlecił mi wdrożenie (napisanie i zaimplementowanie na serwerze) kolejnego projektu...
Reasumując - to, że zaczęłam nowy projekt w październiku po zakończeniu poprzedniej umowy wcale nie generuje konieczności podpisania nowej umowy o dzieło.
faktycznie, strasznie to powikłane...ale pytanie jest proste: czy przyjmując ten projekt do realizacji uzgodniono, że będzie go Pani realizować jako strona umowy o dzieło?
 
_chris_ napisał:
faktycznie, strasznie to powikłane...ale pytanie jest proste: czy przyjmując ten projekt do realizacji uzgodniono, że będzie go Pani realizować jako strona umowy o dzieło?

Projekt zlecono mi 30 września - (był to przedostatni dzień 1 umowy o dzieło: wpierw pracowałam na umowę o pracę, później na umowę o dzieło), więc logiczne było, że będzie to dalsza kontynuacja współpracy. Jakoś w połowie tworzenia projektu byłam w firmie, więc zapytałam, czy nie mogłabym dostać umowy zlecenia, gdyż jest to dla mnie korzystniejsze ze względu na ZUS. Odpowiedziano mi, że niestety nie, bo to byłoby zabójstwo ze względu na formę prawną spółki. Musiałam uwierzyć na słowo, gdyż na sprawach administracyjnych i podatkach znam się jak mongolska baletnica na medycynie. Zadałam więc pytanie czy umowa za październik będzie taka sama jak za wrzesień, czyli dzieło na taką samą kwotę 1500 zł i potwierdzono mi, że tak. Zatem zawarto ze mną umowę ustną
 
Powrót
Góra