Brak spisanej umowy i ociąganie się z płatnością

  • Autor wątku Autor wątku sobie_szefowa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sobie_szefowa

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2006
Odpowiedzi
10
Witam

Popełniłam błąd i nie wysłałam klientowi do podpisania umowy dotyczącej wykonania szablonu do serwisu www. Niestety po drodze był strajk poczty, uznałam, że w kilka dni zrobię szablon, dostanę przelew a umowę o przekazanie praw autorskich doślę razem z fakturą po zakończeniu transakcji.

Niestety pomimo bardzo intensywnego kontaktu z firmą klientem, po zakończeniu prac i zaakceptowaniu projektu oraz umieszczeniu go na moim serwerze roboczym w celach demonstracyjnych, kontakt praktycznie zamarł. Wystawiłam na ich prośbę fakturę proforma, już miał przelew pójść. Potem przez 2 tygodnie dostawałam przeprosiny, a bo bank zmienił coś w panelu administracyjnym witryny i nie można było wysłać przelewu, a to pracownik nie dopilnował. Minął tydzień trzeci i nawet przestali się tłumaczyć. Moje maile pozostają bez odpowiedzi. Nie widzę też by po prostu skorzystali z oferty innej firmy.

Mam zachowaną całą korespondencję mailową. Zastanawiam się czy mam jakieś prawne możliwości by wyegzekwować należność. Na jakie przepisy mogę się powołać?

Będę wdzięczna za wszelkie podpowiedzi.
 
Jeszcze raz.. o co chodzi?
Wykonał Pan prokjekt strony www a oni nie zapłacili tak?
Odebrali projekt? Używają go? Umowa o przekazanie praw autorskich jak rozumiem nie była sporzadzona, a umowa o dzieło? Na jakiej zasadzie się dogadaliście?
 
Już wyjaśniam.

Szablon graficzny został wykonany, lecz nie przekazany. Umówiliśmy się, że po zaksięgowaniu u mnie płatności, zainstaluję pliki na jego serwerze, prześlę fakturę za wykonanie szablonu (prowadzę 1-os działalność gosp.) i umowę o przekazanie praw autorskich. Klient się zgodził (chciał nawet bym mu jeszcze zaktualizowała serwis, do którego stworzyłam ten szablon - podobnie miało być to wykonane po przelewie).
Szablon mu się podobał, dostałam dane do serwera, ale nie mogę się doczekać przelewu...

Normalnie podpisuję umowę przed, ale tym razem uznałam, że szybciej tą transakcję zakończę niż doczekam się aż przy strajku poczty dostanę podpisaną umowę z powrotem.

Teraz nie mając żadnej umowy poza ustaleniami mailowymi, szukam argumentów prawnych na ponaglenie go.
 
Umowa ustna ewentualnie mailowa też jest ważna. Proszę mu w piśmie przedprocesowym wysłać listem poleconym za pokwitowaniem odbioru nakaz zapłaty określonej sumy za wykonaną pracę, wyznaczając np 7 dniowy termin od chwili dostarczenia listu.
W takich sytuacjach powinno się spisywać umowę o dzieło, gdzie wyraźnie było by wskazane czego oczekują poszczególne strony, terminy, formy akceptacji dzieła etc.
 
Dziękuję, mam nauczkę na przyszłość.
 
Powrót
Góra