Brak spłaty kredytów

  • Autor wątku Autor wątku bartek2606
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bartek2606

Użytkownik
Dołączył
05.2015
Odpowiedzi
41
Witam. Drugi miesiąć nie spłacam już z dziewczyną kredytów (ogromne sumy, już z dwóch banków miałem wizytacje cieci.) Generalnie staramy się o upadłość z tym że sprawa ruszy kiedyś opłacę całą kwotą kancelarię się tym zajmująca. Moje pytanie czy można wysłać pisma do każdego banku z prośbą o wstrzymanie się z tymi wizytacjami, gdyż na przyszły tydzień sprawa powinna ruszyć ? Najgorsze jest to że oni nachodzą mieszkanie dziadków gdyż u nich mieszkam. Swoją drogą nie wiem jak można się tak upodlić żeby wybrać taki zawód ;). Liczę na rzeczowe porady. Pozdrawiam serdecznie
 
dział windykacja więc chyba umieściłem odpowiedni dział
 
bartek2606 napisał:
dział windykacja więc chyba umieściłem odpowiedni dział
a czy prowadzone są jakieś sprawy sądowe lub egzekucje komornicze, czy tylko przysyłają tylko jakiś windykatorów?
 
Raczej nie masz kredytów w bankach, bo na pewno żaden bank nie wysłałby windykatora terenowego w sytuacji gdy zaledwie drugi miesiąc nie spłaciłeś raty. Banki inaczej działają, byłyby telefony i listy a nie nachodzenie po tak krótkim czasie.
 
mam kredyty w bankach. Owszem telefonów był masa, nie odbierałem gdyż takie polecenie dostałem od firmy (kancelaria RIO) która prowadzi moją sprawę. Myślę jak to załagodzić na jakiś czas by nikt narazie mnie nie nękał
 
Wesoły czas przed Tobą i Twoją dziewczyną. Jeszcze jeden miesiąc nie zapłacisz i lawinowo, każdy z banków wymówi Ci umowę kredytu. Jeśli banki dowiedzą się, że starasz się o upadłość konsumencką, wypowiedzą Ci umowy w trybie natychmiastowym. Sprawy pójdą do sądów, a następnie do komorników. Do kosztów kredytów dolicz kary umowne, odsetki karne, koszty rozpraw, koszty egzekucji komorniczych. Nie zazdroszczę, nie jest pewne, że udowodnisz, że nie spłacasz długów nie z własnej winy. Jeśli do takiej sytuacji doprowadziłeś wskutek własnego lekceważącego i nieroztropnego postępowania, to nie uzyskasz upadłości.
 
nie jest pewne, że udowodnisz, że nie spłacasz długów nie z własnej winy. Jeśli do takiej sytuacji doprowadziłeś wskutek własnego lekceważącego i nieroztropnego postępowania, to nie uzyskasz upadłości.
Z tym się zgadzam w 100%. Z wcześniejszych Twoich wątków wynika że tak właśnie było.
 
Powrót
Góra