brak ubezpieczeń wg ZUS - ósmy miesiąc ciąży

  • Autor wątku Autor wątku stokrotka77
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

stokrotka77

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2010
Odpowiedzi
5
Mam 32 lata i od ukończenia studiów jestem czynna zawodowo: najpierw umowa o pracę przez prawie 6 lat. Potem przez 2 lata kontrakt menedżerski , z którego opłacałam składki obowiązkowe – tzn wszystkie poza chorobowym. 7 miesięcy temu (w pierwszym miesiącu ciąży) podpisałam w tej firmie umowę o pracę. Ze względu na problemy z ciążą poszłam na zwolnienie lekarskie po 2 miesiącach. ZUS twierdzi, że moja umowa była fikcyjna i odmawia mi świadczeń.
Proszę o informację, czy mam rozumieć, że nie przysługuje mi teraz zasiłek macierzyński ani urlop wychowawczy? Do porodu został miesiąc, a decyzja z ZUS właściwie postawiła moje życie na głowie – czy ktoś może poradzić, czy jest jakieś rozwiązanie w takiej sytuacji?
- zatrudnić się gdzieś nie bardzo mam jak – koniec ósmego miesiąca ciąży i problemy ze zdrowiem znacznie utrudniają poszukiwanie pracy :)
- jestem też komandytariuszem w sp. komandytowej – może stąd opłacać składki? Czy to mi w ogóle coś da?

będę wdzięczna za pomoc
Stokrotka
 
Zawarła Pani jedną umowę ficyną i kombinuje znowu? Jeżeli zaś umowa nie była fikcyjna - to może Pani (o ile nie upłynęły jeszcze terminy) odwołać się od decyzji ZUS.
 
Panie Dariuszu.

Nie jest to umowa fikcyjna - i odwoływać się będę. Po prostu szukam potwierdzenia i argumentów jak mogę bronić się ponad to co już wiem:
- byłam w pracy, kontaktowałam się z klientami, byłam na spotkaniach, podpisywałam dokumenty, mam na to billingi telefoniczne, maile, zestawienia z systemu komputerowego CRM itp.
- umowę o pracę podpisałam, bo uważam że jest najlepszą na rynku i najbezpieczniejszą dla pracownika, ale wcześniej ze względu na finanse wolałam kontrakt (więcej zostawało w kieszeni) . niestety nie mogłam się spodziewać bardzo trudnej sytuacji rodzinnej która spowodowała załamanie nerwowe (na prawdę nie życzę nikomu aby w momencie dowiedzenia się o wymarzonej ciąży umierał jeden z rodziców) znacznie utrudniające mi prowadzenie spraw na tym stanowisku - proszę próbować jeździć po Polsce płacząc za kierownicą i wymiotując na zmianę... nie mogę się denerwować więc na tym poprzestanę.

Podziękowałabym za odpowiedź, ale nawet dobrych chęci Panu brak, nie mówiąc o podstawowych zasadach wychowania.

nie pozdrawiam,
s.
 
A wracając do tematu i mojego pytania - czy kombinowaniem jest to, że chcę zabezpieczyć możliwość porodu w szpitalu pytając o to, czy jako komandytariusz mogę się zgłosić do ubezpieczeń? nie uważam drogi panie...

na to pytanie jednak grzecznie i rzeczowo odpowiedziała mi pani w ZUSie - więc jeśli ktoś miałby takie pytanie, to potwierdzam że tak:
- rodzić w szpitalu może każdy kto jest objęty ubezpieczeniem zdrowotnym (np. jako komandytariusz lub z innego tytułu - np. z ubezpieczenia małżonka)
- zasiłek macierzyński jest nadawany bez okresu wyczekiwania osobom objętym ubezpieczeniem chorobowym (i mogę się do niego zgłosić jako komandytariusz)
- wskazane jest objęcie się ubezpieczeniem na okres odwoływania się do ZUS - aby nie doprowadzić do sytuacji, że przedłuża się okres bez ubezpieczeń.

pozdrawiam wszystkich którzy muszą walczyć o swoje prawa
S.
 
Podobnie jak Dariusz! mam prawo sądzić, że umowa została zawarta jedynie w celu otrzymania świadczeń.
Spotykamy się z tym problemem na co dzień. Dlatego ZUS przeprowadza szczegółowe kontrole.
Ale ostateczna decyzja należy do sądu, my nie dysponujemy dokumentacją sprawy.
Zarzucanie komuś braku wychowania jest delikatnie mówiąc niegrzeczne.
 
Proszę zatem o opinię o jakie świadczenia chodzi - przez 2 lata płacone miałam składki z kontraktu menedżerskiego, a dodatkowo jako wspólnik - zdrowotne z każdej innej spółki. Gdyby nie umowa o pracę, to płaciłabym składki chorobowe z kontraktu menedżerskiego (nawet zaczynając w I miesiącu ciąży jest to dozwolone) - od tej samej kwoty, więc tutaj w grę wchodziłyby te same świadczenia.
Pozostałym osobom w firmie zmieniono umowy zlecenia na umowy o pracę w tym samym czasie i ich umowy nie są podważane jako fikcyjne. Czyli wnioskuję, że ZUS i Panowie uważacie umowę za fikcyjną, bo jestem w ciąży... Brawo dla prorodzinnego podejścia do sprawy.
Odwołanie właściwie już napisane więc nic nie tracę wysyłając je ...

A co do niegrzeczności, to niegrzecznością odpowiadam na niegrzeczność.
 
Stokrotka nie denerwuj się.
Spraw z wyłudzanymi świadczniami z ubezpieczenia chorobowego jest multum, więc chłopcy zareagowali tak jak zareagowali. Mnie zresztą zdarza się reagować podobnie. W końcu jest to forum prawne i panowie jako moderatorzy nie mogą popierać nieszczelności systemu ubezpieczeniowego.
Polityki prorodzinnej w to nie mieszajmy - Zus nie może spod kontroli wyłączyć jakiejś grupy świadczeniobiorców z uwagi na prorodzinną (czy np. sprzyjającą niepełnosprawnym czy jeszcze jakąś inną) politykę państwa.
Odwołanie wysyłaj. Sprawy w sądzie na pewno trochę potrwają. Fajnie, że na ten czas masz rozwiązany problem "zastępczego" ubezpieczenia. Uważam,że bardzo korzystną dla Ciebie okolicznością jest to,że wszyscy zatrudnieni w firmie przechodzili w tym samym czasie ze zleceń na umowy o pracę - sąd powinien wziąć to pod uwagę przy rozstrzyganiu sprawy.
Zus jest "silną" instytucją, ale z lektury wyroków widzę, że nawet w razie niekorzystnego wyroku w Iej instancji warto się odwoływać - nawet łącznie z kasacją do Sądu Najwyższego.

P.S. Co do świadczeń, które umowa o pracę dała, a kontrakt by nie dał tak szybko to wynagrodzenie chorobowe i zasiłek chorobowy - z pracy należne zaledwie po 30 dniach ubezpieczenia, a z kontraktu czy działalności dopiero po 90.
 
Ostatnia edycja:
Bardzo dziękuję za wyjaśnienie. Rozumiem z całej tej korespondencji, że mogę odwoływać się od decyzji ZUSu, a swoją drogą warto ubezpieczyć się jako wspólnik sp. komandytowej.
Co do nerwów, to nie ukrywam, że ta sytuacja mnie zaskoczyła i tym bardziej trudno mi panować nad nerwami, że wkrótce rodzę, a ostatni tydzień spędzam na wyjaśnieniu składek i świadczeń. Jeszcze raz dziękuję.
 
stokrotka77 napisał:
- wskazane jest objęcie się ubezpieczeniem na okres odwoływania się do ZUS - aby nie doprowadzić do sytuacji, że przedłuża się okres bez ubezpieczeń.
Skoro masz jednocześnie dwa tytuły do ubezpieczenia (praca i działalność), to
masz możliwość zastosować się do decyzji, od której się odwołujesz - tzn. skoro ZUS uznał,że ubezpieczeniu pracowniczemu nie podlegasz, to zgłaszasz się do ubezpieczeń jako osoba prowadząca działalność (wspólnik spółki komandytowej). Jeśli sprawę z ZUSem przegrasz, to i tak należy Ci się zasiłek macierzyński z tytułu tego ubezpieczenia (o ile zgłosisz się do chorobowego). Natomiast jak wygrasz to odwołanie od decyzji, to ja uważam,że czeka Cię kolejna batalia z ZUSem - gdy sąd już uzna,że podlegałaś (i nadal podlegasz, bo rozumiem,że umowa o pracę nie została rozwiązana) ubezpieczeniu jako pracownik, to nie masz możliwości zgłoszenia się w tym samym czasie do dobrowolnego ubezpieczania chorobowego z tytułu działalności - zacznie się więc wyłączanie Cię z tego ubezpieczenia i konieczność zwrotu zasiłku macierzyńskiego, który zdaniem Zusu będzie nienależnie pobrany. A zaraz potem wypłacą Ci zamiast tego zasiłek macierzyński z tytułu ubezpieczenia pracowniczego.
Wiem,że możesz już nie mieć siły, ale może dopytaj ich czy właśnie tak to będzie wyglądało.
W każdym razie jeśli nie minął termin na złożenie odwołania od decyzji, to je jak najszybciej składaj - czasem Zus rozmyśla się we własnym zakresie i zmienia (unieważnia) decyzję bez kierowania odwołania do sądu.
 
Powrót
Góra