brak umowy, brak pitu-11, brak dowodów wplaty. Co zrobić?

  • Autor wątku Autor wątku ataeb89
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

ataeb89

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2013
Odpowiedzi
2
Witam serdecznie wszystkich użytkowników forum.
W dniu 02.11.12 rozpoczęłam pracę w prywatnym sklepie odzieżowym, w którym pracuje do dzisiaj. Pracuje w nim tylko ja oraz właścicielka, w tym samym wymiarze godzinnym. Problemem jest to, że do dziś nie otrzymałam umowy (umowa zlecenie), potwierdzającej, że pracuje w tym miejscu. Za każdym razem, gdy prosiłam właścicielkę sklepu o dostarczenie mi umowy byłam zbywana słowami "spokojnie, mamy czas, później". Wiem, że poprzednia pracownica otrzymywała umowy zlecenia. Cały luty dopytywałam się kiedy dostanę PIT, otrzymałam podobną odpowiedź. Kategorycznie poprosiłam o PIT oraz umowy na jutro - mam jednak obawy, że znowu ich nie otrzymam, ponadto jestem niemal pewna, że szefowa nie przesłała kopii PITU do US.
Jeszcze kilka słów o wypłacie - otrzymuję zawsze gotówkę. Początkowo umowa (niestety tylko słowna) była taka, że pod koniec każdego tygodnia otrzymuję wynagrodzenie za ilość przepracowanych godzin (mam 5 zł/h). Na tą chwilę nie otrzymałam jeszcze około połowy należnej kwoty za luty. W praktyce wygląda to tak, że otrzymuje pod koniec tygodnia jedynie tą gotówkę, którą placili klienci (czyli ile uhandluje, tyle mogę wziąć). Nie mamy kasy fiskalnej.
Dotychczas pracowałam jedynie na umowę o dzieło, z poprzednią pracodawczynią nigdy nie miałam żadnych problemów. Nie orientuje się dobrze w kwestiach rozliczania się itp, wszystko co napisałam podpierdam informacjami znalezionymi na innych forach.
O tej sytuacji rozmawiałam z siostrą, która sama prowadziła działalność. Siostra uważa, że nie ma szans, żebym rozliczyła PIT, skoro nie mam umowy. Do tego siostra jest zdania, że prawdopodobnie szefowa nie zarejestrowała mnie w ZUSie...
Wiem, że sytuacja brzmi dziwacznie. Jestem studentką i potrzebuje pieniędzy, to jedyny powód dla którego godzę się na pracę w tym miejscu, w zasadzie jedyny argument na plus jest taki, że do pracy mam dosłownie kilka minut drogi (nie wydaje na bilety na dojazd).
Moje pytanie - czy jest szansa na rozliczenie się z urzędem skarbowym, jeśli tak, to jak tego dokonać? Bardzo proszę o pomoc
 
Szefowa nie zgłosiła Cię do ZUS, bo nie miała takiego obowiązku (piszesz, że jesteś studentką). Niemniej powinna zawrzeć z Tobą umowę zlecenia na piśmie. Prawdopodobnie nie przekazała też do US żadnej zaliczki na podatek dochodowy od Twojego wynagrodzenia. Pozostaje Ci zgłosić ten fakt do Państwowej Inspekcji Pracy i do Urzędu Skarbowego.
 
Dziękuje za odpowiedź!
W takim razie siostra wprowadziła mnie w błąd z ZUSem.
Rozumiem, że moja szefowa miała obowiązek przesłać do mojego US PIT do dnia 28.02. Jestem niemal pewna, że tego nie zrobiła (tak, jak i nie przekazała PITu mnie), w związku z tym, mam pytanie, co w tym momencie jej za to grozi (np grzywna?)
Gdybym chciała zgłosić się do US lub/i PIP, jakie dokumenty będa mi potrzebne? Tak, jak mówię, nie dysponuje ani umową, ani dowodami, że dostawałam wypłatę.
 
ataeb89 napisał:
co w tym momencie jej za to grozi (np grzywna?)
Z tego co pamiętam grzywna 500 zł.

ataeb89 napisał:
Gdybym chciała zgłosić się do US lub/i PIP, jakie dokumenty będa mi potrzebne?
Pozostają tylko Twoje zeznania, ewentualnie świadków (np. klientów).
 
Powrót
Góra