K
Kamillodz123
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2014
- Odpowiedzi
- 1
Witam 3 miesiące temu wyjechałem do Holandii, przez agencje pracy w Polsce, podpisałem z agencją umowę na 2 miesiące, na miejscu podpisałem drugą umowę o prace na tydzień czasu, która miała być przedłużana co tydzień, po tygodniu pracy wróciłem do polski, z powodu choroby, i z braku pracy nie było przydłużenia umowy, wiec swoją prace zakończyłem, tak jak na umowie przepracowąłem 7 dni, poinformowałem o tym przełożoną z Polski i powiedziała że mogę spokojnie wracać, kiedy wróciłem do kraju nie dostałem po 3 tygodniach wynagrodzenia, zmartwiłem się, ( nie dostałem go do dzisiaj czyli prawie 3 miesiące) jak twierdzą w biurze nie zrobiłem numeru SOFI czyli ubezpiecznia które oni powinni mi zapewnić, dostałem wyliczenie do wypłaty przepracowane godziny nadgodziny, w odciągnięte pieniądze za podróż i mieszkanie co najśmieszniejsze również 19 euro za ubezpiecznie którego nie mam podobno, do dnia dzisiejszego nie dostałem pieniędzy chce udać się ze sprawą do sądu, mam umowę o prace, przesłany na mail od nich wyliczenie do wypłat i brak wpływu na moje konto, wygram sprawę? gdzie się udać i jak to załatwić ? na jakie odszkodowanie mogę liczyć>? z góry bardzo dziękuje za pomoc. :evil:
dodam, że Pani z Polski powiedziała że mogę wracać spokojnie bez tego numeru SOFI że jestem ubezpieczony od momentu w którym podpisałem tam umowę, mieszkałem w spartańskich warunkach w małym pokoju z 3 osobami i pracowałem od 15 do 2 w nocy + godzina na dojazd i powrót z pracy, po czym nie wypłacili mi wynagrodzenia 355 euro, a sobie za wszystko odciągnęli i teraz mnie spławiają, więc w tej chwili zależy mi tyko na odszkodowaniu, musiałem nakupić jedzenia na wyjazd i zadłużyć się żeby wrócić na własną rękę,
dodam, że Pani z Polski powiedziała że mogę wracać spokojnie bez tego numeru SOFI że jestem ubezpieczony od momentu w którym podpisałem tam umowę, mieszkałem w spartańskich warunkach w małym pokoju z 3 osobami i pracowałem od 15 do 2 w nocy + godzina na dojazd i powrót z pracy, po czym nie wypłacili mi wynagrodzenia 355 euro, a sobie za wszystko odciągnęli i teraz mnie spławiają, więc w tej chwili zależy mi tyko na odszkodowaniu, musiałem nakupić jedzenia na wyjazd i zadłużyć się żeby wrócić na własną rękę,
Ostatnią edycję dokonał moderator: