S
smuteczek
Użytkownik
- Dołączył
- 09.2009
- Odpowiedzi
- 50
Witam serdecznie,
mam pytanie dotyczące następującej sytuacji:
Kilka miesięcy temu wykonałam nieodpłatnie, bez umowy i bez przeniesienia praw autorskich dla kogoś cały branding jego firmy (logo, stronę www - domena, serwer są moją własnością zarejestrowane na mnie, wizytówki, ulotki, Funpage na FB z grafikami, flayery, pieczątka, druki, banery, odzież firmową), całość (realizacja + moja praca) wyceniam na około 4000zł.
Za wszystkie te powyższe rzeczy zapłaciłam z własnej kieszeni, a właściciel tej firmy korzystał ze wszystkiego dzięki mojej uprzejmości.
Sytuacja między nami uległa niedawno drastycznej zmianie.
Zażądałam więc od tej osoby zapłaty za powyższą pracę, jednak bezskutecznie. Wystosowałam zatem w formie pisemnej wezwanie do natychmiastowego zaprzestania korzystania z wszelkich materiałów marketingowych, jakie dla tej firmy wykonałam - w związku z brakiem mojej zgody na dalsze nieodpłatne ich wykorzystywanie oraz brakiem chęci zapłaty za moją pracę. Powołałam się na Art. 79, ust. 1 z ustawy o prawie autorskim.
Jak nietrudno się domyśleć, również bezskutecznie.
Moje pytanie brzmi:
Czy jest sens zwracać się z tym na drogę sądową?
I czy mam jakieś realne szansę wówczas uzyskać coś więcej, niż tylko sądowny nakaz spełnienia mojego żądania (konkretnie chodzi mi o podpunkt 3b)?
Art. 79.
[Odpowiedzialność cywilna]
1. Uprawniony, którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone, może żądać od osoby, która naruszyła te prawa:
1) zaniechania naruszania;
2) usunięcia skutków naruszenia;
3) naprawienia wyrządzonej szkody:
a) na zasadach ogólnych albo
b) poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej dwukrotności, (a w przypadku gdy naruszenie jest zawinione – trzykrotności)* stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie
z utworu;
4) wydania uzyskanych korzyści.
Czy ktoś miał do czynienia z podobną sytuacją?
Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.
mam pytanie dotyczące następującej sytuacji:
Kilka miesięcy temu wykonałam nieodpłatnie, bez umowy i bez przeniesienia praw autorskich dla kogoś cały branding jego firmy (logo, stronę www - domena, serwer są moją własnością zarejestrowane na mnie, wizytówki, ulotki, Funpage na FB z grafikami, flayery, pieczątka, druki, banery, odzież firmową), całość (realizacja + moja praca) wyceniam na około 4000zł.
Za wszystkie te powyższe rzeczy zapłaciłam z własnej kieszeni, a właściciel tej firmy korzystał ze wszystkiego dzięki mojej uprzejmości.
Sytuacja między nami uległa niedawno drastycznej zmianie.
Zażądałam więc od tej osoby zapłaty za powyższą pracę, jednak bezskutecznie. Wystosowałam zatem w formie pisemnej wezwanie do natychmiastowego zaprzestania korzystania z wszelkich materiałów marketingowych, jakie dla tej firmy wykonałam - w związku z brakiem mojej zgody na dalsze nieodpłatne ich wykorzystywanie oraz brakiem chęci zapłaty za moją pracę. Powołałam się na Art. 79, ust. 1 z ustawy o prawie autorskim.
Jak nietrudno się domyśleć, również bezskutecznie.
Moje pytanie brzmi:
Czy jest sens zwracać się z tym na drogę sądową?
I czy mam jakieś realne szansę wówczas uzyskać coś więcej, niż tylko sądowny nakaz spełnienia mojego żądania (konkretnie chodzi mi o podpunkt 3b)?
Art. 79.
[Odpowiedzialność cywilna]
1. Uprawniony, którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone, może żądać od osoby, która naruszyła te prawa:
1) zaniechania naruszania;
2) usunięcia skutków naruszenia;
3) naprawienia wyrządzonej szkody:
a) na zasadach ogólnych albo
b) poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej dwukrotności, (a w przypadku gdy naruszenie jest zawinione – trzykrotności)* stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie
z utworu;
4) wydania uzyskanych korzyści.
Czy ktoś miał do czynienia z podobną sytuacją?
Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.