Brak zgody meza na rozwod

  • Autor wątku Autor wątku basia.andres
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

basia.andres

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2015
Odpowiedzi
7
nie mieszkamy juz od 14 lat.maz jest alkoholikiem ale nigdy nie podjal leczenia.Byly awantury,ale bez przemocy fizycznej i policja nie interweniowala:o:o za to przemocy fizycznej nie brakowalo i to nie tylko w stosunku do mnie ale i do dzieci.Bylam zmuszona szukac pracy za granica i tak jest do dzis.Dzieci sa dorosle maja swoje rodziny i dzieci.Zlozylam pozwe o rozwod lecz podczas pierwszej rozprawy maz nie wyrazil zgody na rozwod twierdzac ze mnie kocha i chce bym wrocila:o.Sasiedzi i znajomi wiedza ze on pil i pije nadal ale nikt nie chce byc swiadkiem bo oni zostaja i mieszkaja dalej.Dzieci swoje tez przeszly ale jestesmy ich rodzicami i nie chca sie w to mieszac chciaz akceptuja moja decyzje o rozwodzie.Jak mam udowodnic te cicha przemoc rodzinna,to nie jest latwe ani przyjemne nawet gdy o tym mysle.Co mam robic w tym wypadku,bo sprawa kolejna juz na poczatku marca:!:
 
A czy podczas waszego mieszkania ze sobą zawiadamiałaś policję o tym że mąż znęca się nad Tobą i nad Twoimi dziećmi bo to bardzo istotne. Jeżeli zgłaszałaś to w sądzie powiedz że zawiadamiałaś policję o tym co się dzieje w domu lecz pomimo interwencji policji nic się nie zmieniało. Jeżeli nie zgłaszałaś tego to możesz powiedzieć że bałaś się poinformować o tym policję ponieważ mąż Cię np zastraszał, bił, i martwiłaś się o to by mąż nie zrobił krzywdy Tobie i dzieciom... W takiej sytuacji w jakiej się znajdujesz ludzie bardzo często chcą sami sobie poradzić lecz nie zawsze im się to udaje, dlatego jeżeli dochodzi do częstych rękoczynów w domu bądź do znęcania psychicznego nad kimś bądź jego dziećmi warto to zgłosić do odpowiedniego organu który koniecznie powinien zainterweniować!! Nie można sobie pozwolić na takie traktowanie!! Trzeba walczyć!!
 
basia.andres napisał:
Zlozylam pozwe o rozwod lecz podczas pierwszej rozprawy maz nie wyrazil zgody na rozwod twierdzac ze mnie kocha i chce bym wrocila
basia.andres napisał:
nie mieszkamy juz od 14 lat.
I to wystarczy,uzyskasz rozwód bez problemów.Dzieci dorosłe.
Niczego nie musisz udowadniać.
Rozumiem,że rozwód bez orzekania o winie i może słusznie.
Istnieje niebezpieczeństwo,że wystąpi o alimenty od Ciebie i wtedy będziesz się martwić o dowody jego stylu życia,przemocy,alkoholizmu,świadków.
basia.andres napisał:
sprawa kolejna juz na poczatku marca
Myślę,że ostatnia:)
 
Dziekuje za odpowiedzi i odrobine pocieszenia,chociaz zycie czasem przynosi cos zupelnie innego na przekor temu co widzimy jako oczywiste.Zapomnialam dodac ze po pierwszej uslyszal odemnie pare gorzkich slow dlaczego nie wroce,cegielke dolozyly dzieci i skutek byl taki ze napisal do sadu oswiadczenie ze nie bedzie stawial przeszkod i godzi sie na rozwod.Tak i to byloby super ale juz wczoraj wieczorem corka mi powiedzala ze pod namowa kolegow ktorzy go wysmiewaja(jak to zwykle bywa i bywalo)chce wycofac z Sadu wyslane oswiadczenie.Czy to mozliwe takie zabawy z Sadem? Czy oswadczenie moga mu zwrocic i nie brac tego pod uwage?:(
 
Sad będzie wyrokował o winie, jeśli którakolwiek strona tego żąda. Ale nie oznacza to wcale, że wyrok będzie zgodny z oczekiwaniami tej strony...
 
Jeśli pozew jest złożony bez orzekania,to rozwód ,po tylu latach rozłąki dostaniesz bez problemu.
Jeśli zaś któraś ze stron podniesie winę drugiej to się trochę pociągnie,ale bez przesady.Nie jesteście ze sobą od kilkunastu lat i jak rozumiem,od tego czasu ustały więzi.
 
Powrót
Góra