Braki formalne pozwu.

  • Autor wątku Autor wątku Korab
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Korab

Korab

Ekspert w spoczynku
Dołączył
04.2005
Odpowiedzi
580
Czy istnieje prawny obowiązek dołączenia do pozwu o rozdzielność majątkową załącznika w postaci oryginału aktu małżeństwa, czy też wystarczający jest odpis w postaci kserokopii?

Idą w zaparte cwaniaki.
 
Dowody zawsze muszę skłądane w oryginale albo uwierzytelnionej kopii.
 
A niby z czego miałoby to wynikać :what:

Do pozwu dodałem załącznik (odpis aktu małżeństwa w postaci kserokopii) - taki pozew nie jest przecież obarczony brakiem formalnym.
----------
zarządzenie sędziego istnieje tylko ustnie, a jedyny materialny dowód na jego wydanie znajduje się w rękach osoby, do której został skierowany (sekretarz podpisał, wysłał, ale w aktach nie zostawił odpisu). Tak wynika z informacji wydziału, bowiem gdy chciałem dowiedzieć się, kto konkretnie podpisał to zarządzenie to szefowa powiedziała, że musiałaby je zobaczyć, bo inaczej tego ustalić się nie da...
...Nie cierpię sądów rejonowych.

A poza tym szefowa mówi, że już bardzo długo pracuje w tym sądzie i da sobie uciąć głowę, że kopia nie jest odpisem. :ok:
 
Pozew o zniesienie wspólności majątkowej złożony bez aktu małżeństwa nie jest dotkniety brakiem formalnym, uzasadniającym zastosowanie art 130 k.p.c.
Nie bardzo rozumiem wywód co do braku zarządzenia w aktach. Przewodniczący wydaje zarządzenie, które musi pozostać w aktach, a stronie doręcza się wezwanie podpisane przez sekretarza, będące w zasadzie odpisem zarządzenia.
Oczywiście, że kopia i odpis to dwie różne rzeczy.

Pasqud nie ma racji twierdząc, że dowody powinny być zawsze składane w oryginale lub uwierzytelnionej kopii. Z treści art. 129 k.p.c. wynika bowiem coś przeciwnego ,,Strona powołująca się w piśmie na dokument obowiązana jest na żądanie przeciwnika złożyć oryginał dokumentu w sądzie jeszcze przed rozprawą". Zatem dokument należy złożyć na żądanie przeciwnika. Chyba że szczególne przepisy stanowią inaczej.
 
Dlatego się zdziwiłem, i tym wezwaniem o oryginał, i tym wywodem szefowej, że nie wie, który sędzia wydał zarządzenie, a kiedy powiedziała, że istnieje tylko ustne zarządzenie to zbaraniałem...
...a zresztą przecież to sąd rejonowy.

Dlatego też uciekłem się do Waszej pomocy w potwierdzenie mego zbaranienia :lol:

Dzięki wszystkim.
 
Powrót
Góra