Brytyjska spółka nie wypłaca wynagrodzenia

  • Autor wątku Autor wątku Kaka3351
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kaka3351

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2017
Odpowiedzi
1
Dzień dobry,

kilka miesięcy temu podpisałem umowę z angielską firmą (reprezentowaną przez polaków). Pracuję jako informatyk - mam sprawdzać płynność działania strony itp.

Problem w tym, że dostałem jedną wypłatę (zgodnie z umową, z drobną obsuwką czasową), a teraz nie dostałem pieniędzy od dwóch miesięcy (wypłaty do 9 każdego miesiąca brak). Pytanie rodzi się natury logicznej - czy i co mogę zrobić aby starać się o otrzymanie należnych mi pieniędzy?

Generalnie domyślam się, że jeśli firma jest z Wlk. Bryt. to ewentualne sprawy sądowe muszą być toczone w sądzie tam. W załącznikach przesyłam także zdjęcia tejże umowy - zakreślone są dane wrażliwe.

Poza tym chciałbym także wiedzieć czy w przypadku rozwiązania tejże umowy - jak ma się zasada zachowania poufności? Zachowania poufności w przypadku rozwiązania umowy z powodu braku płatności - chciałbym ostrzec innych przed tą marką itp.

Proszę o pomoc.
6a8b8f5486297ee3med.jpg

f0e821ba8c629bd5med.jpg
 
Faktem jest, ze masz napisane, ze jestes zatrudniony i firma zoobowiazuje sie placic Tobie okreslona sume w okreslony dzien miesiaca, jednak co zauwazylem w Twojej umowie:

The company shall review the employee's salary as such intervals at it shall at its sole discretion decide

Rozumiem to tak, ze firma dodala, ze moze zmienic Twoje wynagrodzenie w zaleznosci od Twojej 'przydatnosci' i Twojej oceny pracy...
Tak naprawde nie wiem, czy taki aneks w umowie jest w ogole zgodny z prawem - wydaje mi sie, ze nie. Co jednak doradzam - skontaktuj sie z adwokatem... Jestem pewien w 95%, ze jest to lamanie brytyjskiego prawa pracy

BTW - azeby wytoczyc sprawe pracodawcy nie musisz przebywac na terenie UK - mozesz wyznaczyc swojego przedstawiciela... jednak zapewne bedzie to zwiazane z kosztami...

*btw lamaniem prawa jest publiczne publikowanie firmowych dokumentow (w tym umow o prace) - radze usunac
 
Tylko Polak może być tak jebnięty żeby nie wypłacić wynagrodzenia pracownikowi w UK.
Angole ogarniają że jak jest obsuwa w wynagrodzeniu to trzeba zapłącić ....

Zadzwoń do pracodawcy i powiedz mu że coś pomylił bo kasy za pracę nie dostałeś- i bądź grzeczny- nie strasz prawnikami. Możesz zainstalować apkę na telefonie co nagrywa rozmowy- i poka co powiedzieli.
 
Skontaktuj się z ACAS- Jeżeli nie znasz angielskiego, dadzą ci tłumacza. Przedstaw im od początku swoją sprawę. Oni podadzą Ci instrukcję co masz zrobić. Jeżeli instrukcje te nie zadziałają, wtedy wkroczą do akcji i odzyskasz pieniądze. Miałem to samo rok temu. Skontaktowałem się z ACAS i w następnym tygodniu, wszystkie pieniądze zostały mi zwrócone.

Link:
https://www.gov.uk/acas



W mojej sprawie, też polaczki maczały palce... Radzę ich zniszczyć...(paragrafami)
 
Ostatnia edycja:
baks napisał:
*btw lamaniem prawa jest publiczne publikowanie firmowych dokumentow (w tym umow o prace) - radze usunac

Gdyż ponieważ bo? (zakladajac przeciez ze jest to jego kontrakt, a nie kogos innego)
 
szymon_g napisał:
Gdyż ponieważ bo? (zakladajac przeciez ze jest to jego kontrakt, a nie kogos innego)

Moim zdaniem wolno publikować- jak ktoś głupie umowy daje do podpisania to może kolejnym razem weźmie pod uwagę że ktoś to może opublikować.
 
szymon_g napisał:
Gdyż ponieważ bo? (zakladajac przeciez ze jest to jego kontrakt, a nie kogos innego)

Gdyz nie jest to dokument publiczny.

Dlaczego nie mozna publikowac:
Na umowie sa informacje jak np. dane pracodawcy, wynagrodzenie i wiele, wiele innych ktore sa poufne.

Podam tylko jeden przyklad (zapewniam, ze jest ich duzo wiecej):

Przypuscmy, ze masz swoja firme, szukasz podwykonawcy [osoby] do wykonania jakiegos zlecenia i ustawiasz przetarg. Osoba/firma ktora ma dostep do takich danych (mam na mysli umowe o prace ktora jest wyzej zamieszcona) moze sie odpowiednio 'ustawic', gdyz ma informacje, na jakich warunkach byla podpisana umowa z innym podwykonawca
Inne firmy ktore biora udzial w przetargu a nie mialy dostepu do ww. dokumentow moga taki przetarg zaskarzyc.

BTW Zle wyrazanie sie o pracodawcy na publicznym (i nie tylko!) forum moze skutkowac sprawa w sadzie. Jesli firma udowodni, ze poniosla z tego wzgledu jakiekolwiek starty finansowe moze ubiegac sie o zadoscuczynienie.

Tak na przyszlosc - radze ZAWSZE czytac co podpisujemy. Zawsze.

Ana69 - 'wydaje mi sie...' - zle Ci sie wydaje...

Od razu odpowiem na komentarze (ktore zapewne beda):
Tak, widzialem, ze autor 'usunal' wszelkie dane (jak np. adresy czy nazwy), jednak jesli firma bedzie w stanie udowodnic to, ze powyzszy dokument jest umowa ktora zostala przez nia wystawiona [podpisana] (chociazby porownujac tresc) bedzie to wystarczajacym dowodem.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra