S
Sindar
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2008
- Odpowiedzi
- 3
Witam,
Od 2006 roku razem z lokatorami prowadzimy walke o teren przydrozny ( teren za blokiem) nie mielismy pierwokupu .. bo od poczatku byl to jeden wielki przekret ( tzn: za dzialke zaplacono grosze, a informacje o kupnie w sumie naszego terenu zamieszczono w jakies lokalnej gazecie) kupil go ktos i zamierza sie budowac. Ostateczna decyzja ze jednak budynek powstanie miala miejsce w pazdzierniku tego roku ( decyzja z samorzadowego kolegium odwolawczego we wroclawiu). To dlugie uzaadnienie.. oraz dluga droga zeby to wszystko wyjasniac.. ale jakie sa szanse zeby sie odwolac ?
Budynek naruszy nasze instalacje.. poniewaz jest plan budowania garazu podziemnego.. na tym terenie nie ma miejsca rowniez na postawienie takiego budynku.. mimo to stwierdzono ze sie go kolokwialnie "wcisnie" ledwo.. ale "wcisnie" ..zginely tez dziwnym trafem nasze plany.. i pomiary podobno prowadzono .. w jaki sposob jeszcze mozna z tym wszystkim walczyc ?
Od 2006 roku razem z lokatorami prowadzimy walke o teren przydrozny ( teren za blokiem) nie mielismy pierwokupu .. bo od poczatku byl to jeden wielki przekret ( tzn: za dzialke zaplacono grosze, a informacje o kupnie w sumie naszego terenu zamieszczono w jakies lokalnej gazecie) kupil go ktos i zamierza sie budowac. Ostateczna decyzja ze jednak budynek powstanie miala miejsce w pazdzierniku tego roku ( decyzja z samorzadowego kolegium odwolawczego we wroclawiu). To dlugie uzaadnienie.. oraz dluga droga zeby to wszystko wyjasniac.. ale jakie sa szanse zeby sie odwolac ?
Budynek naruszy nasze instalacje.. poniewaz jest plan budowania garazu podziemnego.. na tym terenie nie ma miejsca rowniez na postawienie takiego budynku.. mimo to stwierdzono ze sie go kolokwialnie "wcisnie" ledwo.. ale "wcisnie" ..zginely tez dziwnym trafem nasze plany.. i pomiary podobno prowadzono .. w jaki sposob jeszcze mozna z tym wszystkim walczyc ?