Budowa domu i podział majątku po rozwodzie

  • Autor wątku Autor wątku mikolaj80#
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mikolaj80#

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2023
Odpowiedzi
8
Witam, Nie wiem, czy w odpowiednim dziale umieszczam swój post. Jeśli nie to przepraszam, ale proszę mimo wszystko o poradę.
Na chwile obecną jestem jeszcze w związku małżeńskim. Mam dwoje małych dzieci. Niestety relacje z żoną są tak złe, że wszystko wskazuje, ze niestety rozwód jest przesądzony chociażby ze względu na zdrowie psychiczne dzieci jak i moje. Nie da się uratować już naszego małżeństwa mimo licznych terapii u psychoterapeutów (sami uważali, że raczej nam nic nie pomogą).
Ale ja tez w innej kwestii. W związku małżeńskim rozpoczęliśmy budowę domu ( pewnie z góry skazaną na porażkę). Moi rodzice po ślubie darowizną przekazali mi (tylko mi) środki finansowe z przeznaczeniem na budowę domu. Była to kwota znaczna. Ja sam jeszcze przed ślubem miałem własnych środków finansowych zaoszczędzonych dla przykładu podaję np. rodzice 100 tys. moje środki 80 tys.
Wspólnych środków z prezentów ślubnych było 50 tys. Zakup działki: 50 tys. rozpoczęcie budowy i kontynuacja pochłonęło pozostałą kwotę moją oraz rodziców. Poza tym w trakcie trwania budowy własne środki finansowe z mojej pracy na bieżąco przeznaczałem na budowę. Ze strony rodziców żony nie otrzymaliśmy żadnej pomocy finansowej, ale z kolei mieszkaliśmy w domu jej rodziców.
Moje pytanie: czy po ewentualnym rozwodzie, gdybyśmy chcieli sprzedać naszą rozpoczętą budowę domu i podzielić się majątkiem, otrzymana darowizna rodziców oraz moje własne przedślubne środki finansowe również wchodziły by do majątku wspólnego do podziału? Dodam, że budowa domu była prowadzona systemem gospodarczym, i na wszystko nie mam udokumentowanych wydatków. Również pomocy fizycznej przy budowie ze strony rodziny żony nie było.
Proszę o poradę w tej kwestii jak to wyglądać będzie w praktyce.
 
czy po ewentualnym rozwodzie, gdybyśmy chcieli sprzedać naszą rozpoczętą budowę domu i podzielić się majątkiem, otrzymana darowizna rodziców oraz moje własne przedślubne środki finansowe również wchodziły by do majątku wspólnego do podziału?
Nie, z tym że:
1. Nieruchomość to grunt a nie budowle. Wszystko co jest na trwale związane z gruntem należy do niego. Skoro nabyliście wspólnie grunt, to przy wspólności majątkowej małżeńskiej, nieruchomość wchodzi w skład majątku wspólnego (bez udziałów określonych ułamkiem czy procentem).
2. Po rozwodzie i ustaniu wspólności majątkowej można dzielić majątek wspólny. Z założenia kodeksu rodzinnego udziały małżonków w tym majątku są równe. Skoro poczyniłeś nakłady z majątku osobistego na majątek wspólny, to powinieneś wnioskować o nierówny udział w majątku wspólnym. I tu wykazujesz wysokość swoich nakładów. Mogą to być faktury, rachunki imienne i umowy cywilne z których wynika wysokość nakładów. Twoja osobista praca, praca rodziców czy innych pomagierów jest bez znaczenia.
3. Środki które zarobiłeś Ty w czasie małżeństwa i wspólności majątkowej są wspólne. Więc nie możesz żądać ich rozliczenia przy nierównym udziale w majątku. Chyba że żona w tym czasie nie pracowała a zajmowała się oglądaniem tv i popijaniem kawki. Czyli nic nie robiła w tym czasie.
 
Dzięki serdeczne za odp. I wszystko jasne w temacie tylko często bywało tak, że nie będzie na wszystkie wydatki pokrycia na fakturach czy umowach bo jak wspominałem budowa systemem gospodarczym to wynajmowało się np. majstrów bez umów.
Jedno jest pewne to, że prócz wspólnych wydatków na zakup działki to pozostałe koszty są z moich środków osobistych przedślubnych i darowizny rodziców.
Zastanawiam się też, czy w przypadku podziału majątku należy wcześniej wycenić wartość rozpoczętej budowy, żeby znać jej wartość do podziału czy wystarczy wartość rynkowa podobnej zabudowy? Czy można np. polubownie się dogadać chociaż to będzie trudne.
I jeszcze jedno mam pytanie: czy żona będzie musiała udowodnić również wysokość nakładów wniesionych do budowy domu przy ewentualnym podziale? To tak na wszelki wypadek gdyby nie zgodziła się na nierówny udział w majątku wspólnym i upierała się i wmawiała, że też dokładała co nie jest prawdą. Z jej oszczędności na koncie na które wpływały środki z wynagrodzenia, nie ma widocznych większych przelewów czy pobrań, które mogły by wskazywać na udział w kosztach budowy.
 
wynajmowało się np. majstrów bez umów.
To masz problem. Sąd bez udokumentowania wysokości nakładów nie rozliczy ich przy podziale.
czy w przypadku podziału majątku należy wcześniej wycenić wartość rozpoczętej budowy, żeby znać jej wartość do podziału czy wystarczy wartość rynkowa podobnej zabudowy?
Wystarczy. Żona i tak może nie zgadzać się z ceną rynkową i żądać powołania biegłego rzeczoznawcy sądowego. Majątku przy rozwodzie i tak chyba nie podzielicie (wymagany zgodny wniosek stron). Sam rozwód może potrwać rok, dwa albo i dłużej. Więc nie ma żadnego sensu samemu zlecać wycenę.
Czy można np. polubownie się dogadać
Sądowy podział majątku nie jest wcale wymagany. Można podzielić majątek polubownie, umową notarialną. Przynajmniej w zakresie nieruchomości (przeniesienie prawa własności nieruchomości wymaga formy aktu notarialnego). Resztę ruchomości możecie podzielić umową zawartą pomiędzy sobą.
zy żona będzie musiała udowodnić również wysokość nakładów wniesionych do budowy domu przy ewentualnym podziale?
Jeśli poniosła nakłady, to podobnie jak Ty, musi wykazać ich wysokość (czym piszę powyżej). Z tego co piszesz to z majątku osobistego nic nie wniosła.
 
Może za bardzo dociekam, ale jeszcze taką mam wątpliwość. Np. wartość rynkowa naszej nieruchomości w momencie podziału wyniesie 300 tys. Wspólny wydatek na zakup działki 50 tys. 100 tys. darowizna rodziców przelewem na moje konto więc są udokumentowane środki. Moje oszczędności przedślubne 80 tys. Jest część dokumentów potwierdzających zakupy, i pobierane środki z konta mojego. Więc widoczny jest pobór środków z mojego konta. Z konta żony nie będzie widocznych pobranych większych środków prócz na wydatki bieżące. Miała dołożyć jak zacznie brakować moich ale teraz to raczej budowa nie będzie już skończona niestety.
Więc z czegoś ta budowa była finansowana, jeśli nawet fakturami, umowami się to nie zepnie. Większość faktur i umów są na nasze wspólne nazwisko prócz paragonów. Żona miała bzika na tym, żeby wszędzie widniała na każdym dokumencie mimo, że nie finansowała inwestycji.
Darowizna finansowa od rodziców była tylko na mnie i nie dopisywałem żony do tych środków. Rodzice przekazując darowiznę tylko mnie na umowie darowizny zgłoszonej do US wpisali z przeznaczenie na budowę domu. Konto jest tylko moje, żona nie jest upoważniona do niego.
Sądziłem, ze jeśli wartość nieruchomości wyniesie np. 300 tys. w tym moich środków 180 tys. to będą one odjęte od podziału. a dopiero pozostała część do podziału wspólnego. :(
 
A co to da, jeśli będę nawet miał faktury i umowy potwierdzające koszty skoro na nich nie jest napisane, że są pokrywane z moich środków. Potwierdzają tylko wydatek a nie kto finansuje. Również żona mogłaby powiedzieć , że to z jej środków były pokryte.
 
Większość faktur i umów są na nasze wspólne nazwisko prócz paragonów.
Musisz wykazać, że zapłata pochodziła z Twoich środków, pomimo iż figurujecie wspólnie. Obojętnie czym, wyciągiem z rachunku, przelewem itd. Zastosowanie zawsze ma art. 6 kc. Paragony nie mają znaczenia.
Rodzice przekazując darowiznę tylko mnie na umowie darowizny zgłoszonej do US wpisali z przeznaczenie na budowę domu.
To może pomóc w udokumentowaniu. Nawet jak płaciłeś gotówką, to środki wyjąłeś z rachunku. To udokumentujesz.
Sądziłem, ze jeśli wartość nieruchomości wyniesie np. 300 tys. w tym moich środków 180 tys. to będą one odjęte od podziału. a dopiero pozostała część do podziału wspólnego.
Może tak być, o ile wykażesz wysokość nakładu na 180 tyś.
Potwierdzają tylko wydatek a nie kto finansuje.
Na fakturze, rachunku imiennym, umowie są dane nabywcy towaru czy usługi. Paragony tego nie zawierają wiec ich nie rozliczysz.
 
Powrót
Góra