Budowa domu na działce Ł+R z małym haczykiem - pomocy

  • Autor wątku Autor wątku andro4
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

andro4

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2013
Odpowiedzi
4
Drodzy forumowicze,

Planuję zakup ewidencyjnie wydzielonej działki 1000m2 i właśnie się dowiedziałem, że w rejestrze gruntów owa działeczka ma następujący opis użytków: 700m2 - łąka (Ł), 300m2 - rolna (R). W KW, dział pierwszy, część pierwsza, również jest zapis mówiący o sposobie użytkowania (podrubryka 1.4.1, punkt 6) - ŁĄKI STAŁE. Co ciekawe, w wypisie ze zmian w miejscowym planie ogólnym zagospodarowania przestrzennego gminy jak wół stoi, że "działka ... stanowi teren zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej o symbolu w planie M".

No to zgłupiałem ... :(

Czy ktoś z Was może mnie w tym wszystkim oświecić. Czy w związku z powyższymi (jak dla mnie sprzecznymi) informacjami, będę mógł po zakupie uzyskać dla tej działki pozwolenie na budowę i wybudować na tej "łące" dom jednorodzinny :?: Czy może przypadkiem właściciel (sprzedawca) czegoś w tym całym bajzlu dokumentacyjnym po prostu nie dopełnił :?:

Sprawa jest dla mnie o tyle pilna, że w przyszłym tygodniu mam umówione już podpisywanie umowy przedwstępnej w formie aktu notarialnego.

Dziękuję za wszelkie sugestie, opinie i odpowiedzi.
 
Nadrzędny jest zapis w planie zagospodarowania.
 
Trzeba będzie uzyskać odrolnienie ale jeśli w planie zagospodarowania tereny przeznaczone są pod zabudowę to powinno to być automatyczne.

Natomiast jest jedna rzecz. Piszesz, że sposób użytkowania to Łąki Stałe (chyba Trwałe raczej). Jeśli tak to uważaj! To że zmieniono plan zagospodarowania nie znaczy, że wymieniono tam wszystkie grunty. Jeśli tam są torfy lub mursze to będziesz miał tak poważny problem, że nawet sobie nie wyobrażasz. Jeśli coś jest trwałą łąką to nie dzieje się tak bez przyczyny: najprawdopodobniej jest tam bardzo mokro, teren jest albo zalewany albo podtapiany albo jedno i drugie, a grunty często w ogóle nie nadają się do zabudowy. Pojedź tam w tym momencie (jest bardzo mokro) i zobacz jak to wygląda. I koniecznie zatrudnij geotechnika, który dla Ciebie zbada, czy tam w ogóle da się coś budować.
 
zbig1968 napisał:
... Natomiast jest jedna rzecz. Piszesz, że sposób użytkowania to Łąki Stałe (chyba Trwałe raczej). Jeśli tak to uważaj! To że zmieniono plan zagospodarowania nie znaczy, że wymieniono tam wszystkie grunty. Jeśli tam są torfy lub mursze to będziesz miał tak poważny problem, że nawet sobie nie wyobrażasz. Jeśli coś jest trwałą łąką to nie dzieje się tak bez przyczyny: najprawdopodobniej jest tam bardzo mokro, teren jest albo zalewany albo podtapiany albo jedno i drugie, a grunty często w ogóle nie nadają się do zabudowy. Pojedź tam w tym momencie (jest bardzo mokro) i zobacz jak to wygląda. I koniecznie zatrudnij geotechnika, który dla Ciebie zbada, czy tam w ogóle da się coś budować.

Co prawda, to nie jest forum aby wałkować tematykę rodzaju gruntu, ale krótko odpowiem, że zainwestowałem w "nieswoje" i zatrudniłem geotechnika, który wykonał opinię geotechniczną dla działki. Wyszło, że torfów ani murszy nie ma, za to są pyły ilaste, iły pylaste i piasek drobny, a swobodne zwierciadło wód podziemnych znajdowało się na głębokości 80 cm ppt i niżej. Badania wykonano 15.04.2013 - zaraz po roztopach i deszczach.

Niestety, notariusza trzeba było odwołać, gdyż transakcja nie doszła do skutku z powodu braku zgody sprzedającego co do zapisu w umowie przedwstępnej. Zapis dotyczył zwrotu zadatku w przypadku nieuzyskania kredytu bankowego na pokrycie pozostałej części ceny nieruchomości, o ile powód odmowy przyznania kredytu będzie leżał po stronie sprzedającego (np. kiedy nie przekaże wymaganych przez bank dokumentów, jakich będzie on wymagał na etapie analizy wniosku o kredyt i w trakcie oceny sytuacji prawnej nieruchomości).

W międzyczasie znalazłem inną działkę budowlaną, co do której też mam problem, ale założę nowe pytanie na forum.

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Temat do zamknięcia.
 
Powrót
Góra