C
cat2012
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2010
- Odpowiedzi
- 15
Podczas imprezy mój lekko wstawiony kolega stał w gronie kilku osób na balkonie. Wtedy pod dom zajechał wypasiony samochód a z niego wyszła jego eks z jakimś facetem. Kolega nie mógł się pogodzić z rozstaniem z tą dziewczyną, jak ich zobaczył pod bramą wpadł w szał: zaczął na nią krzyczeć, że jak kurewka leci na bogatego itd. i jeszcze rzucił w nich butelką po winie (z trzeciego piętra). Nie oberwali na szczęście, ale było blisko. Ten facet to jakiś ważniak i powiedział, że nie odpuści chłopakowi. Sąsiadka, która chciała jak zwykle zadzwonić na policję, bo impreza i głośno (ona na sam dźwięk impreza gotowa chwycić za słuchawkę) widziała to i jest gotowa złożyć zeznanie.
Co grozi koledze? Czy i my będziemy coś zeznawać?
Co grozi koledze? Czy i my będziemy coś zeznawać?