P
Player999
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2018
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
tak jak w temacie. Bylem zarejestrowany w urzedzie pracy jako osoba bezrobotna poszukujaca pracy, a w tym czasie pracowalem legalnie w Holandii. Powiedzmy, ze dopiero co poznaje tajniki urzedow oraz pracy za granica bo jestem osoba mloda i nie zorientowalem sie, ze robie zle, zalezalo mi tylko na ubezpieczeniu. W urzedzie powiedzieli mi, ze jak wyjade za granice to moja mama moze pojsc mnie wyrejestrowac i tak sie tez stalo, z tym ze moja mama wstawila sie po prostu za mnie na ten termin, ktory wczesniej byl mi narzucony przez urzad i zgosila ze wyjechalem za granice. Dowiedzialem sie, ze tak nie mozna (niby nic skomplikowanego, ale nie pomyslalem o tym wczesniej...) gdy bylem w trakcie zalatwiania tak zwanej "koroniowki", zasilek holenderski dla bezrobotnych. Z pobraniem zasilku problemu nie bede mial, ale osoby prywatne, ktore pomagaly mi zalatwic formalnosci w urzedzie holenderskim powiedzialy mi, ze odpowiedzialnosci zwiazane z tym, ze chcialem/oszukalem urzad w Polsce bede musial poniesc. Moje pytanie: jakie czekaja mnie konsekwencje, czy duzo bede musial im zwrocic pieniedzy bo pewnie o to chodzi, licze na jakies konkretne informacje, gdyz osoby, ktore pomagaja mi z zasilkiem nie spotkaly sie jeszcze z czyms takim i nie wiedza co mnie moze konkretnie czekac.
Przepracowalem prawdopodobnie 2 miesiece w Holandii bedac zarejestrowanym jako bezrobotny w Polsce, a pytam tutaj bo nie znam nikogo pracujacego w urzedzie pracy, a isc do urzedu zeby sie o to "upomniec" to chyba nie jest dobry pomysl.
tak jak w temacie. Bylem zarejestrowany w urzedzie pracy jako osoba bezrobotna poszukujaca pracy, a w tym czasie pracowalem legalnie w Holandii. Powiedzmy, ze dopiero co poznaje tajniki urzedow oraz pracy za granica bo jestem osoba mloda i nie zorientowalem sie, ze robie zle, zalezalo mi tylko na ubezpieczeniu. W urzedzie powiedzieli mi, ze jak wyjade za granice to moja mama moze pojsc mnie wyrejestrowac i tak sie tez stalo, z tym ze moja mama wstawila sie po prostu za mnie na ten termin, ktory wczesniej byl mi narzucony przez urzad i zgosila ze wyjechalem za granice. Dowiedzialem sie, ze tak nie mozna (niby nic skomplikowanego, ale nie pomyslalem o tym wczesniej...) gdy bylem w trakcie zalatwiania tak zwanej "koroniowki", zasilek holenderski dla bezrobotnych. Z pobraniem zasilku problemu nie bede mial, ale osoby prywatne, ktore pomagaly mi zalatwic formalnosci w urzedzie holenderskim powiedzialy mi, ze odpowiedzialnosci zwiazane z tym, ze chcialem/oszukalem urzad w Polsce bede musial poniesc. Moje pytanie: jakie czekaja mnie konsekwencje, czy duzo bede musial im zwrocic pieniedzy bo pewnie o to chodzi, licze na jakies konkretne informacje, gdyz osoby, ktore pomagaja mi z zasilkiem nie spotkaly sie jeszcze z czyms takim i nie wiedza co mnie moze konkretnie czekac.
Przepracowalem prawdopodobnie 2 miesiece w Holandii bedac zarejestrowanym jako bezrobotny w Polsce, a pytam tutaj bo nie znam nikogo pracujacego w urzedzie pracy, a isc do urzedu zeby sie o to "upomniec" to chyba nie jest dobry pomysl.