Cassis Kancelarie - Dziwny SMS

  • Autor wątku Autor wątku SalatekPL
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

SalatekPL

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2012
Odpowiedzi
2
Witam serdecznie.

Szczerze powiedziawszy, nie wiem czy to dobre miejsce, aby założyć ten temat. Mam nadzieję, że trafiłem.

Dziś o godzinie 20:10, otrzymałem z numeru 537076308 sms, o następującej treści:

"W zwiazku z toczacym sie postepowaniem przedsadowym prosze o PILNY kontakt pod nr tel 71 738 30 57 Cassis Kancelarie"

Raczej to niemożliwe, abym miał jakiekolwiek długi, mam dopiero 19 lat... Żadne pismo nie przyszło drogą pocztową, żadnego listu, kompletnie nic. Taki sms z nie bardzo wiem skąd.

Poza tym, skąd mają mój numer telefonu. Z tego co wiem, karty kupowane na stacjach paliw, kioskach itd. - nie są rejestrowane na właścicieli, tych kart...

Szukałem po internecie tej kancelarii i w zakładce: "Kontakt" nie posiadają takiego numeru, podobnie jest z numerem tel. komórkowego, nawet nie ma wzmianki o nim na google...

Czy mam do nich zadzwonić? Czy po prostu zignorować tego sms?

A może dostał ktoś coś podobnego?
 
Ostatnia edycja:
Skoro jesteś pewny że z niczym nie zalegasz (opłaty za komórkę, kablówkę, szkoły itp) to nie zawracaj sobie głowy, zapewne niedługo sami zadzwonią to się dowiesz.
 
bardzo możliwe że kupiłeś numer z "odzysku" i ktoś inny go używał przez Tobą i to z tą osobą Kancelaria próbuje się skontaktować. Możesz czekać aż zadzwonią albo zadzwonić i zapytać o jaką osobę im chodzi - czy nie aby o Twoje nazwisko.
 
Dziękuje wam za pomoc :) Nie byłem pewien, czy warto zadzwonić. Ostatecznie jednak sprawdziła się teza kojota, mój numer był używany wcześniej przez kogoś innego.
 
Ja dziś otrzymałem smsa o identycznej treści. Mój numer jest zastrzeżony i posiadam go od ponad 10 lat. Z niczym nie zalegam. Śmierdzi mi to naciąganiem na coś. Mają napisane na stronie, że na początku każdej rozmowy proszą o pełne dane osobowe. Nawet jak nie mają moich danych to będą mieli. A co to za kontakt przez sms? Chyba to oleję, bo jakakolwiek korespondencja w kwestii wierzytelności chyba powinna być na papierze... Swoją drogą, gdzie można zgłosić próbę wyłudzenia danych osobowych? I czy jakoś można zabezpieczyć się przed takimi łapiduchami?
 
Cassis Kancelarie

Znam firme i ich sposoby, maja bardzo prymitywny i natretny sposob szukania dluznikow, nie wiem dlaczego tak robia, ale potrafia sms'em prosic sie o kontakt do nich. Do wyszukiwania osob, uzywaja portali spolecznosciowych, nk, fb - potrafia rozsyłać wiadomosci po bliskich o tym samym nazwisku, zostawiajac wiadomosci zeby dana osoba sie skontaktowala -Wchodzisz na swoje konto prywatne NK a tu wiadomosc od nich ze poszukuja numeru telefonu do Twojego sasiada :)

Szukaja wszelkimi sposobami kontaktu, tak jakby nie bylo ich stac na wyslanie pisma... Malo profesjonalna firma, ale radziłbym się skontaktowac i wyjasnic sytuacje :)
 
Ostatnia edycja:
a ja ich olałem, potem był drugi sms, że sprawa jest na kolejnym etapie chyba kierowania do sądu i na razie cisza...

na stronie mają napisane, że na początku trzeba podać pełne dane osobowe celem weryfikacji i nawet jak nie o mnie chodzi, to już od tej pory będą w posiadaniu moich danych. Ja nie zamierzam napełniać im bazy.

Wiem, że żadnych długów, czy też nieuregulowanych należności nie posiadam. Jak coś chcą, to jest do tego oficjalna korespondencja. Jeszcze jeden sms i idę na policję zgłosić stalking. Jak się bawić to się bawić...
 
Jaka szanująca się firma, przesyła sms'em taką wiadomość, przecież jeśli mają do Ciebie numer, to chociaż mogliby zadzwonić! Ale to chyba, jak wcześniej pisałem, mniej zapłacą za sms'a niż za znaczek... Na Twoim miejscu osobiście bym się przeszedł do firmy. Przejść się do firmy, osobiście zapytać o jaki dług chodzi, poprosić o wyjaśnienia i przy okazji powytykał jacy są nieprofesjonalni, że takie informacje przesyłają drogą sms'ową. Tak nie można!
 
Ostatnia edycja:
Co Ty pracujesz u nich, że tak zachęcasz do kontaktu... spacer na drugi koniec Polski nie znajduje miejsca w moich najbliższych planach... Nie wiem skąd mają numer, bo jest od kilku lat zastrzeżony...

Generalnie mogą poczekać do wiosny i iść na drzewo liście pompować... Ja wiem co zrobię po następnym smsie
 
adamadamski napisał:
Na Twoim miejscu osobiście bym się przeszedł do firmy. Przejść się do firmy, osobiście zapytać o jaki dług chodzi, poprosić o wyjaśnienia i przy okazji powytykał jacy są nieprofesjonalni, że takie informacje przesyłają drogą sms'ową. Tak nie można!

Nie zapomnij jeszcze pogrozić palcem i powiedzieć słowa które pójdą im w pięty - oj! oj!
 
Powrót
Góra