Casus finanse pomocy

  • Autor wątku Autor wątku melania89
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
melania89

melania89

Użytkownik
Dołączył
06.2015
Odpowiedzi
121
Witam serdecznie, zadzwoniła do mnie dziś kobieta z ww firmy i oznajmiła, że mam dwa długi którymi się zajmują. Pierwszy to dług widmo, że się tak wyrażę, otóż jest to dług z Telekomunikacji Polskiej a ja nigdy dotąd nie korzystałam z ich usług z ich żadnych usług, a tu dzwoni kobieta i mówi że 5 tyś ponad długu?! Jest to podobno dług z 2010r.
Drugi dług to dług z którym zgadzam się, i chcę zapłacić aczkolwiek nie mam żądnego papieru na ten dług. Co powinnam zrobić aby otrzymać od tej firmy jakiekolwiek dokumenty potwierdzające te długi. Pani z którą rozmawiałam nie podała mi żadnych nr spraw nic takiego, jedynie nr konta na które mam wpłacić pieniądze, a ona w poniedziałek znów zadzwoni i sprawdzi. Oczywiście bez dokumentów nie mam zamiaru wpłacać żadnych pieniędzy. Tylko gdzie szukać dokumentów, czy mogę żądać od ww firmy czy powinnam u źródła długu ? Kobieta z którą rozmawiałam powiedziała jedynie że mają cesję, a nie rozumiem co to znaczy ? Czy ktoś może mi wytłumaczyć, a kolejne poradzić co powinnam zrobić? W przypadku długu widmo jeżeli umowa którą rzekomo podpisałam choć nic takiego nie miało miejsca jest fałszywa to co dalej ? Gdzie się udać w pierwszej kolejności ? A poza tym po jakim czasie długi się przedawniają ?

Dziękuję za odpowiedzi , pozdrawiam, M.
 
witaj,mozesz ja poprosic o przeslanie na maila obu spraw,pamietaj ze zwykle 3 lata i dlugi sa przedawnione
 
Reagować należy jedynie w przypadku otrzymania korespondencji z sądu. Na razie podziękuj im za telefon i powiedz aby więcej nie dzwonili, jeśli nie mają nakazu zapłaty.
Jeśli sprawa nr 1 pójdzie dalej, wniesiesz sprzeciw.
W przypadku sprawy nr 2 - mają tylko cesję. Zatem nie mają nic. Kwestie udokumentowania roszczenia to nie twój problem
 
Zwykle długi 3 lata? To zależy chyba od tego gdzie takowy został zaciągnięty? A w tym przypadku interesuje mnie ten dług widmo z 2010 r. Czy rzeczywiście jest on w razie czego przedawniony ? W razie czego- jeżeli nie zdołam dowieść, że nie złożyłam podpisu na żadnej umowie Tp .

Pani Amelia jak zawsze pomocna, właśnie czekałam aż Pani napisze. Zatem powinnam poczekać aż otrzymam pismo z sądu w obydwu sprawach tak ? Odnośnie cesji kobieta oznajmiła że na obydwie sprawy mają właśnie cesję. Nie podała mi żadnego numeru sprawy nic, jedynie rachunek na który uregulować rzekome należności i w tym zaznaczyła że " numerem sprawy" są 4 ostatnie cyfry rachunku.
Czyli jeszcze raz czekać na konkretne pisma z sądu i w jednej sprawie sprzeciw jako że nie zgadzam się, drugą przyjmuję ale tylko wówczas jeśli zostanie wydany sądowy nakaz zapłaty tak ?
 
Ostatnia edycja:
melania89 napisał:
Czy rzeczywiście jest on w razie czego przedawniony ? W razie czego- jeżeli nie zdołam dowieść, że nie złożyłam podpisu na żadnej umowie Tp .
Mają nakaz zapłaty? Jeśli nie, to na 99,99% jest przedawnione. I nie ty masz udowodnić że nic nie podpisywałaś, tylko to powód ma udowodnić że to ty podpisałaś.
Nie pokażą umowy - nie ma roszczenia. Pokażą - zaprzeczysz że to twój podpis i opinia biegłego z zakresu badania pisma ręcznego prawdę powie
 
Witam ponownie, dzwoniła do mnie znów kobieta, tym razem podała mi informację, że został wydany nakaz zapłaty w sprawie nr 2 9.11.2015 -klauzula wykonalności- ja tego pisma nie dostałam, natomiast w przypadku długu z którym się nie zgadzam podobno też jest nakaz zapłaty sądowy z sądu w Lublinie z 2012r. . Pani z którą rozmawiałam powiedziała, że nie może mi przesłać żadnych dokumentów. I co teraz ? Nie mam pojęcia dlaczego nie otrzymałam żadnego nakazu zapłaty, czy mogę zwrócić się o przywrócenie terminu nakazu zapłaty ? Co powinnam zrobić w ogóle, bo trochę się skołowałam jako że na co dzień nie miewam takich sytuacji. Jak w obecnej sytuacji wyglądają terminy przedawnień ? Proszę o radę co powinnam dalej zrobić, aby po pierwsze otrzymać prawowity nakaz zapłaty z sądu, jak ubiegać się o przywrócenie terminu ?
 
Na początek zarejestruj się na stronie e-sądu i sprawdź czy rzeczywiście ten nakaz został wydany. Bywa często tak że te firmy szybciej informują o wydanym nakazie zapłaty niż sąd o tym poinformuje listownie.
 
Nie panikuj, nie do końca mi tu wszystko pasuje. Baba zadzwoniła drugi raz, zakręciła cię - bo za pierwszym razem nic nie wskórała - i naopowiadała ci o nakazach, jednakże przesłać kopii ci nie może. Ciekawe dlaczego? Mam ale nie pokażę? :)

Załóżmy jednak że te nakazy istnieją. Zatem możliwe jest by były wysyłane na jakiś stary czy wręcz lewy adres?

I jak wskazał kolega karaczoch, prewencyjnie zarejestruj się na www.e-sad.gov.pl
Co do reszty to na razie niczym się nie przejmuj na zapas. Będą jakieś konkrety, to pomyślimy wtedy jak to skutecznie ugryźć :)

melania89 napisał:
Zwykle długi 3 lata? To zależy chyba od tego gdzie takowy został zaciągnięty?
Casus i generalnie windykacje - nie skupują długów od osób prywatnych. Więc termin przedawnienia to 3 lata (ew. 2 lata)
melania89 napisał:
A w tym przypadku interesuje mnie ten dług widmo z 2010 r. Czy rzeczywiście jest on w razie czego przedawniony ? W razie czego- jeżeli nie zdołam dowieść, że nie złożyłam podpisu na żadnej umowie Tp .
Tłumaczyłam już - to powód ma pokazać umowę, ty zaprzeczysz co do podpisu, a grafolog prawdę powie.
Nie ma umowy? To nie ma długu.

melania89 napisał:
Nie podała mi żadnego numeru sprawy nic, jedynie rachunek na który uregulować rzekome należności i w tym zaznaczyła że " numerem sprawy" są 4 ostatnie cyfry rachunku.
Wkręcić cię chce. Masz o nic nie pytać tylko zapłacić :)
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra