Cesja z powodu dwóch właścicieli.

  • Autor wątku Autor wątku MateoG
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

MateoG

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2016
Odpowiedzi
6
Witam, szukam i szukam w sieci i jakoś nigdzie nie potrafię znaleźć, jedyne co mi wyskakuje to przykłady cesji między właścicielem a bankiem. Mój problem polega na tym, że domagam się odszkodowania z OC sprawcy ze szkody komunikacyjnej, na tę chwilę chcę wysłać odwołanie. Samochód miał dwóch właścicieli, mnie i mojego ojca. PZU ponoć robi problemy w takich przypadkach, zwłaszcza w odwołaniach i mam napisać cesję pomiędzy mną a ojcem komu mają przelać drugą kwotę, rozumiem to tak, że 50 % auta na chwile obecną należy do mnie a 50 % do ojca z tym że jak teraz ubrać to ładnie w słowa by ojciec zrzekł się swoich 50 %. Czy ktoś posiada może przykład takiego dokumentu? Rozumiem seria dowodu, data, miejsce, podpisy obydwóch właścicieli ale co jeszcze tam napisać? Pozdrawiam serdecznie!
 
Możesz napisać że oświadczasz że jesteś właścicielem auta prosisz o wypłatę odszkodowania na podany numer konta i zobowiązujesz sie zaspokoić we własnym zakresie ewentualne roszczenia pozostałych właścicieli. Choć w świetle przepisów kc jest to bezprzedmiotowe z uwagi na fakt domniemania zaspokojenia roszczenia w chwili wypłaty całości do rąk jednego z uprawnionych. Takie domniemanie zawiera KC.
 
Hmm, dzięki za info. Ktoś jeszcze się wypowie? : )
 
Loco1 to nie jest kłamstwo bo jest właścicielem. Choć można to ująć inaczej że jest współwłaścicielem i występuje o wypłatę odszkodowania a ewentualne roszczenia pozostałych właścicieli zobowiązuje sie pokryć we własnym zakresie. Co do artykułu myśle że art 367 kc sprawe załatwia. Ze względu na par.2 tego przepisu stosuje sie oświadczenie wierzyciela że przyjmuje całość świadczenia i tym samym dłużnik jest zwolniony ze zobowiązania a ten który świadczenie przyjmuje zobowiązuje się zaspokoić pozostałych wierzycieli. Jak mówi KC gdyby TU sam dokonał wyboru zaspokojenia świadczenia naraziłby się na odpowiedzialność względem pozostałych wierzycieli. Nie mniej jeśli na piśmie ma oświadczenie wierzyciela to sprawa załatwiona.
We wcześniejszym poście nie uwzględniłem par.2 tego przepisu.
Ogólnie ubezpieczyciele przy wielu właścicielach stosują zapisy tego typu że wierzyciel wybiera sposób zaspokojenia roszczenia i zobowiązuje sie do zaspokojenia roszczeń pozostałych właścicieli a TU ma sprawe załatwioną w myśl 367KC.
 
Ostatnia edycja:
Loco1 wierzyciel wybiera sposób zaspokojenia roszczenia i spełnienie do rąk jednego za zgodą uwalnia dłużnika od świadczenia.
 
Jak co z drugim jeśli właściciel żąda wypłaty odszkodowania w całości czyli spełnienia świadczenia do jego rąk i zobowiązuje sie zaspokoić ewentualne roszczenia pozostałych właścicieli to dłużnik w tym przypadku TU jest z wierzytelności zwolniony bo spełnił świadczenie w całości zgodnie z wolą wierzyciela. O tym mówi 367KC. Ja do TU wystąpiłem z takim żądaniem na tej zasadzie i problemu w tej kwestii nie było. Pozostali właściciele zostali o tym fakcie poinformowani na piśmie.
To zawsze działa i TU nie robią problemów.
 
Ostatnia edycja:
Master_one napisał:
Jak co z drugim jeśli właściciel żąda wypłaty odszkodowania w całości czyli spełnienia świadczenia do jego rąk
Nie jest właścicielem!

Generalnie to wypisujesz głupoty...
 
Hmm więc jak Twoim zdaniem to wygląda?
 
W opisanej sytuacji wypłaca się odszkodowanie współwłaścicielom w równych częściach, o ile żaden z nich nie dokona cesji swojej części.
 
No dobrze tak jest co do zasady a jak wyjaśnisz fakt że TU wypłacają odszkodowanie jednemu ze współwłaścicieli dodając zapis że zobowiązuje się on pokryć ewentualne roszczenia pozostałych właścicieli? Robiłem tak już kilka razy i nigdy problemu nie było.
Dodam że nigdy nie bawiłem się w cesje.
 
To ciekawe bo ja znam 4 własne przypadki i można by sie tu na 367 powołać. Nigdy nie robiłem cesji żadnych i nie potrzebowałem zgody pozostałych właścicieli wszystko wypłacane do rąk własnych. Auta miały 3 właścicieli a odszkodowanie otrzymywałem ja. Poza tym gdyby było tak jak piszesz to rodziło by kolejną paranoje bo nie w każdym przypadku postępowanie co do zasady jest właściwe.
 
Przykład z życia auto ma 3 właścicieli wszyscy trzej dostają swoją część ale tylko jeden auto użytkuje i naprawia. Nie ma z czego auta naprawić bo otrzymał 1/3 należnego odszkodowania.
Nie można bo?
No i jak wyjaśnisz taką praktyke ubezpieczycieli?
 
Ostatnia edycja:
To jest według Ciebie paranoja? :lol:

To kwestia ustaleń pomiędzy współwłaścicielami.
 
Powrót
Góra