M
Mrlechoo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2014
- Odpowiedzi
- 2
pracowałem przez firme *** w firmie logistycznej *** na terenie Holandii, firma wypłaca wynagrodzenie za 4 tyg pracy co 4 tygodnie w innym okresie, udało mi sie przejsc na faze B a niedługo po tym sytuacja życiowa zmusiła mnie do natychmiastowego opuszczenia kraju.
Nie dostałem wynagrodzenia za 120godzin (3 tyg) pracy.
Dodatkowo gnije mi wakacyjne które zbierało mi się od marca(dodatek dodawany do urlopowych, słabych wypłat - taka skarbonka)
ręce mi opadają...
Biuro utrudnia mi jak może kontakt z odpowiednim koordynatorem (zapewne na jego życzenie) i do telefonu dostaję *zbywacza który usiłuje mi wmówic że moja wypłata pokryła koszta naprawy zniszczeń na domku które spowodowałem [wątpię żeby dziura w ścianie z kartonu, zapchana gazetą i zaszpachlowana pochłonęła 1100 euro, tym bardziej że takich dziur wczesniej było kilka i nikt nie placil NIC]
Rozumiem gdybym dostał wynagrodzenie okaleczone potrąceniami za rzeczy których nie zwróciłem, a zwrócić mogę w każdej chwili (ale nie zrobie tego bo nie dostałem nic kasy)
kluczyki -25eur
badge od pracy -30eur
kurtka robocza -50eur
dezercja do Polski bez 3 tyg zapowiedzi -100eur
za te 4 rzeczy mogą mnie potracic 205 euro MAX i nic więcej, a tu prosze
całkowity brak wpływu na konto, milczenie i kłamstwa
W jaki sposób mogę z tym walczyc, to juz 2gi raz w moim zyciu gdzie pracodawca nie wyplaca mi pieniedzy, wczesniej mialem o tyle trudniej ze byla umowa o dzielo...
co robic...!!
Mam tego dosyc i chyba wroce tam przewoznikiem na 7h i w tym czasie przeprowadze vendettę i faktycznie dokonam zniszczeń na kwotę.. ażeby wszystko się zgadzało
Nie dostałem wynagrodzenia za 120godzin (3 tyg) pracy.
Dodatkowo gnije mi wakacyjne które zbierało mi się od marca(dodatek dodawany do urlopowych, słabych wypłat - taka skarbonka)
ręce mi opadają...
Biuro utrudnia mi jak może kontakt z odpowiednim koordynatorem (zapewne na jego życzenie) i do telefonu dostaję *zbywacza który usiłuje mi wmówic że moja wypłata pokryła koszta naprawy zniszczeń na domku które spowodowałem [wątpię żeby dziura w ścianie z kartonu, zapchana gazetą i zaszpachlowana pochłonęła 1100 euro, tym bardziej że takich dziur wczesniej było kilka i nikt nie placil NIC]
Rozumiem gdybym dostał wynagrodzenie okaleczone potrąceniami za rzeczy których nie zwróciłem, a zwrócić mogę w każdej chwili (ale nie zrobie tego bo nie dostałem nic kasy)
kluczyki -25eur
badge od pracy -30eur
kurtka robocza -50eur
dezercja do Polski bez 3 tyg zapowiedzi -100eur
za te 4 rzeczy mogą mnie potracic 205 euro MAX i nic więcej, a tu prosze
całkowity brak wpływu na konto, milczenie i kłamstwa
W jaki sposób mogę z tym walczyc, to juz 2gi raz w moim zyciu gdzie pracodawca nie wyplaca mi pieniedzy, wczesniej mialem o tyle trudniej ze byla umowa o dzielo...
co robic...!!
Mam tego dosyc i chyba wroce tam przewoznikiem na 7h i w tym czasie przeprowadze vendettę i faktycznie dokonam zniszczeń na kwotę.. ażeby wszystko się zgadzało
Ostatnią edycję dokonał moderator: