Chce odejść od żony ale jest małe dziecko

  • Autor wątku Autor wątku SCF
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

SCF

Użytkownik
Dołączył
02.2014
Odpowiedzi
94
Bardzo proszę o poradę co mam zrobić żeby móc odejść od żony. Już wielpkrotnie mi powtqrza że mnie nienawidzi że mną gardzi ale żąda rodziny dka dobra dziecka. Ja man odmienne zdanie i jue chce z tą kobietą niszczyć sobie życia i nie zamierzam robić jakiś pseudopoświęceń bo na pewno nie bedsie to dla dobra dziecka dom w takiej atmksferze. Żona jednak jest mściwa i wiem że jak sie spakuje i wyprowadze terqz to bedzie robiła wsYstko żeby mi dowalic. Dlatego bardzo proszę o poradę jak to zrobić żebym nie był w sądzie dodatkowo oskarżony o zaniedbania skuli wyprowadzki.
 
A masz jakiś dowód na to, że tak do Ciebie mówi?
Warto by mieć jakieś nagranie, cokolwiek.
Czy są inne przesłanki do rozwodu? Zaniedbuje Cię, nie jest zainteresowana?

Musisz rozważyć za i przeciw. Czy Twoje dziecko straci na rozwodzie? Czy Ty stracisz?
Często tak jest, że rozwód właśnie pozwala na zdrowe życie każdej strony. A im szybciej (im dziecko młodsze) tym lepiej.

Na początek myślę rozmowa z żoną (z dyktafonem w kieszeni). Może mediacja? Jakaś wizyta w poradni? Dopiero później radykalniejsze kroki.
 
Czy to znaczy że musze mieć porządne dowody by móc się rozwieźć bez orzeczenia o mojej winie ?
No mogę żonę nagrać mam jakieś tam wiadomości ale co z tego jak żona zawsze może powiedzieć że ona to w afekcie mówiła ?
 
Przesłanką rozwiązania małżeństwa przez sąd jest trwałe i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego w trzech zasadniczych sferach - psychicznej, fizycznej i gospodarczej. Przyczyny tego stanu rzeczy (a dokładnie kóry z małżonków swoim działaniem lub zaniechaniem się do tego przyczynił) to już kwestia orzekania o winie - co nie jest elementem obowiązkowym sprawy o rozwód. Jeżeli oboje małżonkowie są zgodnie co do rozwodu a też nie będzie on miał dewastującego wpływu na dobro dziecka (wpływ negatywny jest prawie zawsze) to sąd orzeknie rozwód - bywa, że i na pierwszej rozprawie bez konieczności wzywania świadków.
 
Między nami nie ma żadnej relacji juŻ od prawie roku. Podejmujemy wspolne działania w tym życiu wszystko jest podyktowane dzieckiem. Odkąd się pojawiło zaczęliśmy się z żoną strasznie kłócić. Żona ma do mnie same złe emocje, nie kocha mnie i stale to utrzymuje. Nie ma miedzy nami żadnych zbliżeń czułości niczego.
Dla mnie stała się obcą kobietą która totalnue nie akceptuje mojej osoby. Różnica polega na tym że ja nie chce dzielić dachu z osobą która mną gardzi i ma mnie za dno a ona chce rodzine dla dziecka.
Ja chce się od niej po prostu uwolnić i płacić alimenty i dzielić opiekę nad dzieckiem. Bo dała mi jasno do zrozumienia że ona nie chce i nie bedzie chciała tej relacji naprawiać że jej na tym nie zależy.
 
Ale czego od forum potrzebujesz? Składasz pozew o rozwód i obserwujesz rozwój wypadków.
Masz dwie opcje:
1. rozwód bez orzekania o winie. Tu jeśli żonie powinie się noga (choroba itd_ i nie będzie w stanie się utrzymać to może Cię pozwać o alimenty na siebie, nie tylko na dziecko. Ale działa to też w drugą stronę.
2. rozwód z orzekaniem o winie. Dlatego pytam o dowody na to, że żona Cię nienawidzi i Tobą gardzi. Jeśli żona zostanie uznana za winną rozpadu to jesteś bezpieczniejszy. Możesz ją pozwać o alimenty nawet jeśli tylko pogorszyła ci się stopa życiowa w związku z rozwodem.
 
Chce wiedzieć na ile mam prawo się wyprowadzić składając jednocześnie pozew tak żeby to nie zostałp w sądzie uznane za mije zaniedbanie.
 
na ile mam prawo się wyprowadzić

W pierwszej kolejności zabezpiecz małoletnie dziecko np. poprzez dobrowolne ustalenie na niego alimentów. Nie może być bowiem tak, że opuszczasz rodzinę i zabezpieczenie dziecka Ciebie nie interesuje.
 
Ale to rozumiem jest do ustalenia z prawnikiem ?
Tzn. że mogę z prawnikiem takie ustalenie przygotować ?
 
Rozwód z żoną, małe dziecko

Dzień dobry

Żyjemy we wspólnym mieszkaniu z żoną i 2letnim dzieckiem.
Z żoną od 2 lat się nie układa. Terapia par jedna nie pomogła druga nie pomaga. Ani ja ani żoną nie widzimy sensu męczenia się ze sobą. Co mogę prawnie zrobić żeby nie musieć z nią mieszkać pod jednym dachem i jednocześnie nie mieć utrudnionego kontaktu z dzieckiem i nie mieć zasądzonych takich alimentów przez które uniemożliwią mi samodzielne utrzymanie się ?
 
RE: Rozwód z żoną, małe dziecko

To rozwiedzcie się bez orzekania o winie skoro jesteście zgodni. Mieszkanie sprzedajecie i podzielcie kasę lub jedno niech spaci drugie. Ustalcie kontakty i kwestie finansowe i już.
 
Powrót
Góra