J
Jesienzaoknem
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2023
- Odpowiedzi
- 4
Jestem po rozwodzie 4 lata. Finansowa nasza sytuacja na chwilę rozwodu była bardzo nieciekawa. Ja po rozwodzie nie zakładałem sprawy w sądzie o podział majątku i do dziś płacę regularnie alimenty i połowę raty za kredyt na dom zaciągnięty w czasie małżeństwa. Budynek ten dość obiektywnie należy nazwać "studnią bez dna". Żeby wiązać koniec z końcem wyjechałem do Holandii, jednak nie uczę się języka i mam problem z asymilacją. Tęsknię za dwiema córkami ( 5 i druga 8 lat). Chcę wrócić do Polski. One potrzebują więcej mojej obecności niż tylko od święta. Chciałbym ograniczyć jak najmocniej mój wkład finansowy w ten dom, moja ex nie ma kompletnie pomysłu na rozwiązanie także na swoją korzyść swojej materialnej sytuacji. Oceniam możliwość jakiejkolwiek mediacji z nią w tej sprawie jako niewykonalną.
Rozliczenie kredytu hipotecznego na chwilę obecną wygląda tak, że kapitał pozostały do spłaty to 222 tysiące, a od roku 2014 udało nam się spłacić 41 tysięcy. Dom niszczeje i wymaga remontów - łazienki, dachu, komina, instalacji elektrycznej w większości pomieszczeń (3 na górze, 7 na dole). Niektóre pomieszczenia na piętrze w ogóle nie mają małych okienek, gdzie zostały po nich same dziury. Okna na parterze, gdzie żyje była z córkami są stare i drewniane. Przy wymianie pieca CO i budowie szamba pertraktowałem w kosztach po połowie. Jest tam duży problem z ogrzaniem mocno nieszczelnego domu (powierzchnia domu to 320 m kw), a opał jest stosunkowo drogi (sposób ogrzania, pelet).
Przy rozwodzie sąd przychylił się do mojego prawa korzystania z dwóch pokojów na piętrze tego domu, które określono przez rzeczoznawcę jako "do remontu i niezagospodarowane.
Ponieważ była żona żyje z alimentów na dzieci ode mnie i wszelkich programów wsparcia dla samotnych matek, ma problemy z opłaceniem choćby połowy kredytu na dom. Obecnie siódmy miesiąc korzystamy z Funduszu Wsparcia Kredytowego, który umożliwia bezstratne dla nas zawieszenie spłat kredytu do trzech lat. Ona sama wypełniła wniosek o to zawieszenie, więc domyślam się, że prośbę swoją ukierunkowała na wstrzymanie rat kredytu na pełne trzy lata lub odnawia ten wniosek, jeśli jest tam taka możliwość. Ona rok temu rozwiązała swoją działalność, dzieci chce posyłać do szkoły zdalnego nauczania i siedzieć w domu w małej osadzie/wiosce na terenie województwa lubuskiego. Ma wyższe wyksztalcenie, a nie korzysta ze swojego potencjału, a więc także i dla niej taki duży stary dom, jaki posiadamy jest swego rodzaju kulą u jej nogi. Nie chce słyszeć o jego sprzedaniu. Ja nie planuję tam już nocować, mam tam jeszcze kilka rzeczy, które są moją własnością, które trzymam w jednym niezamkniętym pokoju, z którego moja ex korzysta wedle własnego uznania (a wbrew ustaleniom sądowym).
Czy można wystąpić w takiej sytuacji do sądu o nakaz sprzedaży tego budynku? Moja była mogłaby wtedy mieszkać ze swoją matką wraz z naszymi dziećmi.
Czy sprawa o podział majątku ma szansę zakończyć się moim mniejszym udziałem w spłacie kredytu niż dotychczas, tj. pół na pół? Ja tam nie mieszkam od czterech lat (od rozwodu).
Rozliczenie kredytu hipotecznego na chwilę obecną wygląda tak, że kapitał pozostały do spłaty to 222 tysiące, a od roku 2014 udało nam się spłacić 41 tysięcy. Dom niszczeje i wymaga remontów - łazienki, dachu, komina, instalacji elektrycznej w większości pomieszczeń (3 na górze, 7 na dole). Niektóre pomieszczenia na piętrze w ogóle nie mają małych okienek, gdzie zostały po nich same dziury. Okna na parterze, gdzie żyje była z córkami są stare i drewniane. Przy wymianie pieca CO i budowie szamba pertraktowałem w kosztach po połowie. Jest tam duży problem z ogrzaniem mocno nieszczelnego domu (powierzchnia domu to 320 m kw), a opał jest stosunkowo drogi (sposób ogrzania, pelet).
Przy rozwodzie sąd przychylił się do mojego prawa korzystania z dwóch pokojów na piętrze tego domu, które określono przez rzeczoznawcę jako "do remontu i niezagospodarowane.
Ponieważ była żona żyje z alimentów na dzieci ode mnie i wszelkich programów wsparcia dla samotnych matek, ma problemy z opłaceniem choćby połowy kredytu na dom. Obecnie siódmy miesiąc korzystamy z Funduszu Wsparcia Kredytowego, który umożliwia bezstratne dla nas zawieszenie spłat kredytu do trzech lat. Ona sama wypełniła wniosek o to zawieszenie, więc domyślam się, że prośbę swoją ukierunkowała na wstrzymanie rat kredytu na pełne trzy lata lub odnawia ten wniosek, jeśli jest tam taka możliwość. Ona rok temu rozwiązała swoją działalność, dzieci chce posyłać do szkoły zdalnego nauczania i siedzieć w domu w małej osadzie/wiosce na terenie województwa lubuskiego. Ma wyższe wyksztalcenie, a nie korzysta ze swojego potencjału, a więc także i dla niej taki duży stary dom, jaki posiadamy jest swego rodzaju kulą u jej nogi. Nie chce słyszeć o jego sprzedaniu. Ja nie planuję tam już nocować, mam tam jeszcze kilka rzeczy, które są moją własnością, które trzymam w jednym niezamkniętym pokoju, z którego moja ex korzysta wedle własnego uznania (a wbrew ustaleniom sądowym).
Czy można wystąpić w takiej sytuacji do sądu o nakaz sprzedaży tego budynku? Moja była mogłaby wtedy mieszkać ze swoją matką wraz z naszymi dziećmi.
Czy sprawa o podział majątku ma szansę zakończyć się moim mniejszym udziałem w spłacie kredytu niż dotychczas, tj. pół na pół? Ja tam nie mieszkam od czterech lat (od rozwodu).