Chomik,policja,longpress

  • Autor wątku Autor wątku lola123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
LeszsekS napisał:
A jakie ma to mieć znaczenie kontekście bezprawnego rozpowszechniania?
Ręce mi opadły jak to przeczytałem.
Jeżeli zachomikowałeś od kogoś coś w czym jest ponad 65000 plików ( licznik plików jest do 65000 i nie wiadomo ile jest więcej ), nie spodobał ci się ten folder bo nie ma tam tego czego ci potrzeba, chcesz go usunąć i zdziwienie bo się nie da. Piszesz do chomikuj o co kaman i że chcesz go usunąć a w tym czasie wisi on na twoim koncie dopóki nie odblokują ci opcji jego usunięcia. Przez ten czas może stać się wszystko. Może być longpress i wiele innych firm których pliki się tam znajdują. Nie ma na chomikuj opcji zaznacz wszystko i usuń za jednym razem więc ręcznie zajęło by to nie wiem nawet ile czasu. ( na wagę jest tego chyba ok 500 Gb ). Zanim korespondencja z chomikuj się zakończy i włączą tą opcję mija kilka lub kilkanaście dni bo korespondencja nie ogranicza się do tego że chcesz aby włączyli tą opcję i oni już to robią, chcą żeby im przysyłać printscreny że się nie da w kolejnym piszę a dlaczego chcesz usunąć itd. a przez ten czas wszystko na twoim koncie wisi.

LeszsekS napisał:
Na razie to są tylko i wyłącznie Twoje słowa.
Aby wyrok był upubliczniony decyduje o tym sędzie. W innym przypadku jak by się chciało go upublicznić można mieć kłopoty. Przynajmniej taką informację uzyskałem.
 
andyandy napisał:
Ręce mi opadły jak to przeczytałem.
...
To kolejna przesłanka do twierdzenia, ze nie nasz pojęcia o czym piszesz.
Do bezprawnego rozpowszechnienia już doszło, okoliczność braku możliwości usunięcia folderu nie ma już znaczenia dla tego faktu.


PS.
W którym Sądzie miała miejsce sprawa.
 
Ostatnia edycja:
Skoro tak twierdzisz.

Jedno sprostowanie do twojej wypowiedzi post 428
LeszsekS napisał:
12 miesięcy, po tym czasie musi je anomizować.
Nie masz racji.
Osobiście rozmawiałem z rzecznikiem prasowym chomikuj i jest to ostatnie 3 miesiące.
 
andyandy napisał:
...
Osobiście rozmawiałem z rzecznikiem prasowym chomikuj i jest to ostatnie 3 miesiące.
W ogóle nie ma takiego obowiązku. Przyjmuje się, że nie może dłużej niż 12 miesięcy. Nawet operator i dostawca ma obowiązek po takim czasie niszczyć te dane. Tamta wypowiedź dotyczyła konkretnego postu.

PS.
W którym Sądzie miała miejsce sprawa.
 
Ostatnia edycja:
LeszsekS napisał:
Rozumiem, że swoje żądania opiera o posiadanie praw autorskich majtkowych.
No tak, ale pytanie brzmi czy ma do tego prawo w oparciu o założenia z postu #418
 
LeszsekS napisał:
Nie bardzo wiem jak mogę to odnieść do mojego pytania.
Tam piszesz o zupełnie innej sytuacji, gdzie:
"zlecający dostarczył materiały do opracowania do których miał prawa autorskie majątkowe. Zatem jak napisałem w poście powyżej"

Ja zakładam zupełnie inną, w której jedynymi autorami podręcznika są ci trzej autorzy, o których wspominałem wcześniej, zakładam że zlecający nie dostarczył żadnych materiałów a podręcznik powstał jedynie w oparciu o własną wiedzę tych wykładowców i wykonany jako materiały dydaktyczne do ówczesnej szkoły pana Zbigniewa.
O taką sytuację mi chodzi.
 
Przy Twoich założeniach posiadając licencję niewyłączną nie jest uprawniony do roszczeń we własnym imieniu z tytułu naruszenia praw autorskich majątkowych.
 
Ostatnia edycja:
andyandy napisał:
Osobiście rozmawiałem z rzecznikiem prasowym chomikuj i jest to ostatnie 3 miesiące.

Jesteś pewny?

To czemu np. nie usunąłeś chomika za wczasu zaraz po otrzymaniu wiadomości?
 
Witam
Otrzymałem na mejla na chomiku pismo od kancelarii CODEX, za udostępnienie filmu erotycznego wzywają mnie do zawarcia ugody, nic na jej temat nie ma w wiadomości, jest tylko napisane, że mam zadzwonić pod podany numer.

W tej wiadomości powołują się na amerykańską ustawę Copyright Act i Konwencję paryską z 1971 roku.

Czy może ktoś mi powiedzieć co w takim wypadku powinienem zrobić?
 
max81 napisał:
W tej wiadomości powołują się na amerykańską ustawę Copyright Act i Konwencję paryską z 1971 roku.

Czy może ktoś mi powiedzieć co w takim wypadku powinienem zrobić?

No miałem podobną sytuację co Ty (pisałem w moich poprzednich postach). Ostatecznie po konsultacji z moim adwokatem i skontaktowaniu się z nimi - chciałem się po prostu dowiedzieć, czy skierowali moją sprawę do prokuratury czy nie i jak to wygląda – stwierdziłem że załatwiam z nimi to polubownie tylko w moim przypadku mam po prostu za dużo do stracenia dlatego też nie miałem ochoty ryzykować ewentualnych komorników w moim mieszkaniu jeżeli zdecydowaliby się mi wytoczyć sprawę.

Ponadto dowiedziałem się od nich że mojej sprawy jeszcze do prokuratury nie zgłosili tak więc adwokat wyraźnie mi powiedział że skoro tak sprawa wygląda to bezpieczniej jest rozwiązać tą sprawę w sposób pokojowy bo nigdy nie przewidzisz wszystkich możliwych wariantów wydarzeń gdy już sprawa ruszy.

Przede wszystkim zapytałem go również (też mnie to zdziwiło) o co chodzi z tą całą konwencją i dlaczego straszą mnie prawem amerykańskim no to się dowiedziałem że m.in. Polska i Stany Zjednoczone są stronami konwencji paryskiej i w określonych przypadkach rzeczywiście zastosowani może mieć prawo materialne amerykańskie i to w polskim sądzie cywilnym – czyli, że moja sprawa przed sądem polskim będzie rozpoznawana w oparciu o przepisy prawa amerykańskiego ;/
 
Do mojej dziewczyny przyszła policja z wydanym nakazem zarekwirowania jej komputera w sprawie udostępniania filmów na Chomikuj. Nic nie wskórała tłumacząc że to komputer rodziców (mieszka z rodzicami) i że służy do pracy i że są tam ważne dane. Jej rodzice sprawdzali do kiedy jej komputer zostanie zwrócony, okazało się że ekspertyza u biegłych jest zakreślona do 12 września 2015 r... wcześniej otrzymała podobno jakąś propozycję ugody ale ją olała bo czytała w necie że to tylko taka "ściema". Proszę pomóżcie, co robić ? Co jej może grozić ?
 
No to dość niespotykana sprawa...
Z jakiej prokuratury i jakiej kancelarii?
 
Przede wszystkim powinieneś przejrzeć dokładnie wszystkie tematy dotyczące chomikuj. Następnie musisz się zastanowić ze swoją dziewczyną jak poważna może okazać się ta sprawa. Policja zbada zarekwirowane komputery pod kątem obecności aplikacji chomikuj oraz prawdopodobnie legalności oprogramowania (samo posiadanie pirackich gier, office'a jest karane za każdą kopię, sytuacja filmów oraz muzyki jest bardziej skomplikowana, ale przyjmuje się że posiadanie nie jest karane). Musicie sobie także zadać pytanie co policja jest w stanie udowodnić np. czy mail wykorzystany przy rejestracji na chomikuj może zostać powiązany z danymi osobowymi Twojej dziewczyny, czy podała swoje prawdziwe dane przy rejestracji lub dokonywała np. zakupów online z wykorzystaniem tego maila. W przeciwnym razie trudno będzie bezsprzecznie udowodnić czy winna jest Twoja dziewczyna, czy np. jej rodzice i może dojść do umorzenia. Podobna sytuacja ma miejsce przy wykorzystaniu w dostępie do Internetu sieci WiFi, zwłaszcza źle zabezpieczonej. Ponadto, jeżeli dostęp do plików w chomikuj był zabezpieczony hasłem (które nie zostało podane publicznie), także można uznać że do rozpowszechniania nie doszło i sprawa jest bezzasadna. Ostatnią okolicznością łagodzącą może być wiek Twojej dziewczyny, o ile jest niepełnoletnia, dzięki czemu sprawa trafi do sądu rodzinnego.

Tak wyglądają okoliczności, które mogą pomóc Twojej dziewczynie o ile się nie przyzna. A co powinniście zrobić? Przede wszystkim udać się do prawnika specjalizującego się w prawach autorskich. On oceni wymienione okoliczności i jeżeli będą wskazywały na duże szanse skazania to najprawdopodobniej doradzi kontakt z kancelarią, która złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa i podpisanie ugody (który w zaistniałej sytuacji będzie z pewnością odpowiednio wyższa). Wtedy kancelaria wycofa wniosek o ściganie z policji i prawdopodobnie dojdzie do umorzenia (lub w przypadku skazania będzie można się starać o warunkowe umorzenie dzięki czemu Twoja dziewczyna pozostanie niekarana). Oczywiście prokurator nie ma obowiązku umorzyć postępowania, ale przeważnie się zgadza jeżeli biegły jeszcze nie badał komputera - jego zwrot zajmuje wtedy ok. 2-3 miesięcy jak wskazują doświadczenia innych forumowiczów.

Co może grozić Twojej dziewczynie? W przypadku udowodnienia winy do 3 lat więzienia (pewnie skończy się grzywną - art. 116 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych) i konieczność zapłaty kancelarii do 3 x opłaty za licencję na rozpowszechnianie (nie jest to cena filmu, a licencja na rozpowszechnianie, której cena jest wielokrotnie większa - art. 79 tej samej ustawy).

Jednak ja nie jestem prawnikiem i dlatego polecam kontakt z kimś wyspecjalizowanym w podobnych zagadnieniach.
 
Ostatnia edycja:
adi598 napisał:
... – czyli, że moja sprawa przed sądem polskim będzie rozpoznawana w oparciu o przepisy prawa amerykańskiego
Przepis prawny:
Art. 7.
[Umowy międzynarodowe]

Jeżeli umowy międzynarodowe, których Rzeczpospolita Polska jest stroną, przewidują dalej idącą ochronę, niż to wynika z ustawy, do nieopublikowanych utworów obywateli polskich albo do utworów opublikowanych po raz pierwszy na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub równocześnie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej albo opublikowanych po raz pierwszy w języku polskim – stosuje się postanowienia tych umów.
http://forumprawne.org/prawo-autors...-r-o-prawie-autorskim-prawach-pokrewnych.html
 
Czyli płacenie szantażystom to jedyny sposób żeby nie mieć problemów? Kto wymyślał to durne prawo? Moja sprawa ciągnie się od 2011 roku. Dostałem upomnienie w sprawie naruszenia praw do kilku tysięcy piosenek w mp3. które trzymałem na własny użytek (sic!) - oczywiście na chomikuj.pl - szkody były wyliczone na ponad 6,000 zł! Żaden normalny człowiek nie dyspnuje taką kasą do wyrzucenia!
Przesłuchiwali mnie na policji - gdzie starszy aspirant mnie uspakajał i twierdził, że sprawa zostanie pewnie umorzona. Aktualnie mam wyznaczony termin procesu w sądzie karnym - i szczerze mówiąc nie wiem co mam zrobić z tym fantem. Ale nie to jest najgorsze. W sprawie zabezpieczono dysk (dobrze że nie cały komputer) i mojego tableta - z nakazu, wszystkie nośniki danych jakie znaleźli na chacie. I zrobili aferę z powodu nieoryginalnego windowsa, office'a, programu architektoniczego którego używałem do nauki na studiach, i kilku gier komputerowych. Jest 6 różnych spraw i rzekomi właściciele tych programów żądają ode mnie odszkodowań w łącznej wysokości 480,000 zł.
Na chomikuj.pl zaglądałem sporadycznie, ale wywaliłem wszystkie foldery z muzyką, filmami, grami komputerowymi. Zostawiłem tylko stare piosenki i filmy, takie za które nikt nie powinien ścigać - pewnego dnia dostałem wezwanie, nad którym wisiała ramka, że wiadomość została zgłoszona przez innych użytkowników jak oszustwo, była to wiadomość z kancelarii Codex. Sprawę olałem, jednak niedługo potem film został usunięty przez administrację. Chomikuj.pl wprowadziło mnie w błąd, a ja miałem przesłuchanie na prokuraturze - prokurator zapytał mnie czy jestem w ogóle poważny, bo tamte sprawy się za mną ciągną, a ja dalej robię swoje i czy zdaję sobie sprawę, że to już nie są żarty i mogę wylądować w więzieniu. Zrobiło mi się przez chwilę słabo. To było kilka dni temu. Dowiedziałem się, że firma Bailey & Morgan odpowiada za wyszukiwanie takich jak ja na chomikuj.pl i w mojej sprawie lepiej będzie jak się z nimi skontaktuję, gdyż moja sytuacja prawna jest bardzo skomplikowana i powienienem się z nimi dogadać jeśli jest jeszcze taka możliwość. Po powrocie do domu, z zamiarem usunięcia całego tego konta weszłem na chomikuj.pl i okazało się, że mam kolejną wiadomość zatytułowaną jako "Wezwanie przedsądowe", jednak treść wiadomości była całkowicie zablokowana i pisało, że stanowiła próbę oszustwa. Pomyślałem o Codex i Bailey & Morgan, gdyż wiadomość, którą otrzymałem ostatnio zatytułowana była tak samo. Skonatkowałem się z nimi. Okazało się, że faktycznie naruszyłem prawa do innego ich filmu i ta sprawa nie trafiła jeszcze na prokuraturę. Chcą łącznie 4,000 zł. - nie wiem już co mam z tym wszystkim robić i dlaczego chomikuj blokuje te wiadomości kłamiąc, że są oszustwem. Zresztą w ogóle przerasta mnie to wszystko i wiem, że nie będę miał jak zapłacić takich sum, pójdę do więzienia?
 
Ostatnia edycja:
trylion_topaz napisał:
Kto wymyślał to durne prawo?
Bezprawnie uzyskiwałeś programy komputerowe. Używałeś ich bez licencji. Bezprawnie rozpowszechniałeś tysiące utworów muzycznych, filmy, gry. Byłeś informowany o tym, że popełniasz przestępstwa, mimo to nie zaprzestałeś procederu.
I o takie pierdoły czepia się Ciebie prokurator? Co za kraj...
 
Przeciez jak Ci nawet zabrali dysk, okazało się, ze masz inne programy nielegalne to jak możliwe, że chca od Ciebie za to kasę? Sprawa karna, grzywna - ok? Ale zaplata innym firmom? To by musiało wyglądać tak, ze np. Prokurator dzwoni do Windows i mówi "mamy gościa z nielegalnym Windowsom, chcecie od niego odszkodowanie?" Czy się mylę?
 
Z czytania wypowiedzi innych użytkowników, którym zarekwirowano komputery, w przypadku oprogramowania jest dokładnie tak jak mówisz. Prokurator informuje właścicieli praw autorskich, a następnie od ich decyzji zależy dochodzenie odszkodowania. Aczkolwiek kwota 480 000 złotych wydaje się być niesmowicie wysoka (dla nielegalnego Windowsa, Office'a sumy oscylowały zazwyczaj około kilku tysięcy złotych).
 
Powrót
Góra