P
pannaA38
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2016
- Odpowiedzi
- 5
Witam, sprawa dotyczy moich niedoszłych teściów i jest dość skomplikowana, więc proszę o wybaczenie.
Teściowie mają jednego syna, który ma dwoje dzieci z dwóch zakończonych rozwodami małżeństw.
Teściowie mieszkali na trzecim piętrze w mieszkaniu komunalnym, którego nigdy nie wykupili i w którym zrobili nawet nielegalny remont. Syn jest tam zameldowany-dokłada się do czynszu-ale wynajmuje mieszkanie gdzie indziej. Teść zmarł pod koniec marca tego roku. Teściowa jeszcze w dobrym stanie psychicznym starannie ukrywała stan swoich i męża finansów, ale udało nam się ustalić, że:
1) mieli wspólny kredyt od 2012 do 2017 na wspólnym koncie PeKao - ok 20 tys, miesięczna rata 475 zł i do tego ubezpieczony tylko na teścia. Trwa korespondencja z ubezpieczycielem, bank wciąż pobiera raty z tamtego konta, na które - dziwaczna sprawa - ZUS omyłkowo przelał emeryturę zmarłego już przecież teścia w kwietniu i teraz żąda tych pieniędzy z powrotem, a tu już dwie raty pobrane!
2) teściowa ma konto w Credit Agricole z debetem do 1000 zł-tam przychodzi jej emerytura i ma tam aktualnie zaciągnięte dwa kredyty: raty po 130 zł i 180 zł. Syn załatwił sobie notarialne pełnomocnictwo, żeby móc odbierać emeryturę chorej matki i wszystkiego się dowiedział.
3) teściowa w Santanderze ma kredyt konsolidacyjny rata ok 390 zł miesięcznie.
Stan zdrowia teściowej bardzo się pogorszył po względem fizycznym i psychicznym: czeka ją amputacja części stopy, 2 tyg temu przeszła udar mózgu wywołany miażdżycą, ma niewydolność nerek, POCHP, chore serce oraz objawy otępienia i nie wiadomo co jeszcze. W ciągu dnia rzadko poznaje kogokolwiek, błądzi po mieszkaniu, jest nielogiczna, ma napady lęku, bywa na przemian bardzo pobudzona i apatyczna, prowadzi rozmowy ze zmarłym mężem, nie sposób podać jej leki, jedzenie czy picie - generalnie dramat. Nie jesteśmy w stanie przebywać z nią i opiekować się nią 24h/dobę - nie można jej zostawiać samej-więc myślimy o umieszczeniu jej w domu opieki. A to kosztuje.
Jej emerytura wynosiła 1350 zł, po śmierci męża otrzymuje zamiast niej rentę rodzinną w wysokości 2260 zł, zatem finansowo wygląda to świetnie, gdyby nie kredyty i wysoki czynsz w jej mieszkaniu, w którym nikt nie będzie mieszkał, gdy pójdzie do domu opieki.
Rozumiem, że syn za jej życia nie musi spłacać jej kredytów, a po jej śmierci ma zamiar zrzec się spadku - to samo w swoim imieniu i dzieci zrobi ze spadkiem po ojcu, ponieważ istnieje podejrzenie, że miał on długi (lub oboje mieli) stąd wiele różnych kredytów w jednym czasie (nie piszę dokładnie, ale historia kredytowa obojga jest imponująca, co było dziwne, gdyż on miał świetną emeryturę 2600 (a wcześniej płacę) i jeszcze przez długi czas korzystał z prawa pracy i pobierania wynagrodzenia w podobnej wysokości, zatem dochód jego samego wynosił ok 5 tys zł; posiadali akcje sprzedane za ok 70 tys i w tym samym czasie zaciągali kredyty na 20, 15 tys zl oraz mniejsze! Nie wiadomo gdzie te pieniądze się podziały-mieszkanie nie wykupione, nie ma tam nic prócz telewizora, odkurzacza, zepsutej pralki i tandetnych sypiących się mebli. I jeszcze pożyczali pieniądze od znajomych czy rodziny nic nie mówiąc synowi oczywiście).
Jeszcze dokładnie nie wiemy jaki będzie dokładny koszt pobytu w domu opieki, ale na pewno przekroczy to wartość emerytury teściowej oraz nasze możliwości finansowe. Koszty leczenia też nie będą małe, już na same leki wydajemy ok 300 zł, a diagnostyka nie została jeszcze zakończona. Syn ma zobowiązania alimentacyjne wobec dwójki dzieci oraz dwa swoje kredyty. Nawet z moją skromną pensją nie starczy nam pieniędzy na wszystko. Dlatego trzeba zrezygnować ze spłacania kredytów teściowej oraz z jednego mieszkania. Nie chcemy zajmować mieszkania komunalnego teściowej - ona jest tam główną lokatorką. Gdy pójdzie do domu opieki czynsz oraz inne rachunki nie będą tam opłacane, bo zwyczajnie nie będzie z czego. Czy zarządca budynku ma prawo dochodzić opłat od syna, który tam jest zameldowany? Czy zatem lepiej żeby się wymeldował i zabrał co jego? Co zrobić z tym mieszkaniem - zrezygnować w imieniu teściowej, wymeldować ją, zameldować gdzie indziej - ona sama już nie jest świadoma by robić cokolwiek - co radzicie by uniknąć opłat i długów?
Najważniejsze: jak miałaby wyglądać egzekucja długów teściowej, gdy nie będzie spłacać 4 kredytów (czarno widzimy kwestie z ubezpieczycielem kredytu w PeKao) i czynszu? Ile emerytury mogą zająć komornicy czy komornik w sytuacji, gdy teściowa jest schorowana, otępiała i będzie w domu opieki. Czy mogą zająć to mieszkanie komunalne - w sensie tego, co się w nim zajmuje, bo ono nie jest przecież jej?
Co zrobić by Credit Agricole nie pobierał jej rat - zamknąć tam rachunek, przenieść do innego banku, odbierać emeryturę pocztą? Czy ten bank i PeKao mogą dochodzić spłat także od syna skoro ma to pełnomocnictwo notarialne do zajmowania się jej finansami w tych bankach? Jak będzie to wyglądało po jej śmierci?
Co radzicie zrobić w tej zakręconej sytuacji?
Teściowie mają jednego syna, który ma dwoje dzieci z dwóch zakończonych rozwodami małżeństw.
Teściowie mieszkali na trzecim piętrze w mieszkaniu komunalnym, którego nigdy nie wykupili i w którym zrobili nawet nielegalny remont. Syn jest tam zameldowany-dokłada się do czynszu-ale wynajmuje mieszkanie gdzie indziej. Teść zmarł pod koniec marca tego roku. Teściowa jeszcze w dobrym stanie psychicznym starannie ukrywała stan swoich i męża finansów, ale udało nam się ustalić, że:
1) mieli wspólny kredyt od 2012 do 2017 na wspólnym koncie PeKao - ok 20 tys, miesięczna rata 475 zł i do tego ubezpieczony tylko na teścia. Trwa korespondencja z ubezpieczycielem, bank wciąż pobiera raty z tamtego konta, na które - dziwaczna sprawa - ZUS omyłkowo przelał emeryturę zmarłego już przecież teścia w kwietniu i teraz żąda tych pieniędzy z powrotem, a tu już dwie raty pobrane!
2) teściowa ma konto w Credit Agricole z debetem do 1000 zł-tam przychodzi jej emerytura i ma tam aktualnie zaciągnięte dwa kredyty: raty po 130 zł i 180 zł. Syn załatwił sobie notarialne pełnomocnictwo, żeby móc odbierać emeryturę chorej matki i wszystkiego się dowiedział.
3) teściowa w Santanderze ma kredyt konsolidacyjny rata ok 390 zł miesięcznie.
Stan zdrowia teściowej bardzo się pogorszył po względem fizycznym i psychicznym: czeka ją amputacja części stopy, 2 tyg temu przeszła udar mózgu wywołany miażdżycą, ma niewydolność nerek, POCHP, chore serce oraz objawy otępienia i nie wiadomo co jeszcze. W ciągu dnia rzadko poznaje kogokolwiek, błądzi po mieszkaniu, jest nielogiczna, ma napady lęku, bywa na przemian bardzo pobudzona i apatyczna, prowadzi rozmowy ze zmarłym mężem, nie sposób podać jej leki, jedzenie czy picie - generalnie dramat. Nie jesteśmy w stanie przebywać z nią i opiekować się nią 24h/dobę - nie można jej zostawiać samej-więc myślimy o umieszczeniu jej w domu opieki. A to kosztuje.
Jej emerytura wynosiła 1350 zł, po śmierci męża otrzymuje zamiast niej rentę rodzinną w wysokości 2260 zł, zatem finansowo wygląda to świetnie, gdyby nie kredyty i wysoki czynsz w jej mieszkaniu, w którym nikt nie będzie mieszkał, gdy pójdzie do domu opieki.
Rozumiem, że syn za jej życia nie musi spłacać jej kredytów, a po jej śmierci ma zamiar zrzec się spadku - to samo w swoim imieniu i dzieci zrobi ze spadkiem po ojcu, ponieważ istnieje podejrzenie, że miał on długi (lub oboje mieli) stąd wiele różnych kredytów w jednym czasie (nie piszę dokładnie, ale historia kredytowa obojga jest imponująca, co było dziwne, gdyż on miał świetną emeryturę 2600 (a wcześniej płacę) i jeszcze przez długi czas korzystał z prawa pracy i pobierania wynagrodzenia w podobnej wysokości, zatem dochód jego samego wynosił ok 5 tys zł; posiadali akcje sprzedane za ok 70 tys i w tym samym czasie zaciągali kredyty na 20, 15 tys zl oraz mniejsze! Nie wiadomo gdzie te pieniądze się podziały-mieszkanie nie wykupione, nie ma tam nic prócz telewizora, odkurzacza, zepsutej pralki i tandetnych sypiących się mebli. I jeszcze pożyczali pieniądze od znajomych czy rodziny nic nie mówiąc synowi oczywiście).
Jeszcze dokładnie nie wiemy jaki będzie dokładny koszt pobytu w domu opieki, ale na pewno przekroczy to wartość emerytury teściowej oraz nasze możliwości finansowe. Koszty leczenia też nie będą małe, już na same leki wydajemy ok 300 zł, a diagnostyka nie została jeszcze zakończona. Syn ma zobowiązania alimentacyjne wobec dwójki dzieci oraz dwa swoje kredyty. Nawet z moją skromną pensją nie starczy nam pieniędzy na wszystko. Dlatego trzeba zrezygnować ze spłacania kredytów teściowej oraz z jednego mieszkania. Nie chcemy zajmować mieszkania komunalnego teściowej - ona jest tam główną lokatorką. Gdy pójdzie do domu opieki czynsz oraz inne rachunki nie będą tam opłacane, bo zwyczajnie nie będzie z czego. Czy zarządca budynku ma prawo dochodzić opłat od syna, który tam jest zameldowany? Czy zatem lepiej żeby się wymeldował i zabrał co jego? Co zrobić z tym mieszkaniem - zrezygnować w imieniu teściowej, wymeldować ją, zameldować gdzie indziej - ona sama już nie jest świadoma by robić cokolwiek - co radzicie by uniknąć opłat i długów?
Najważniejsze: jak miałaby wyglądać egzekucja długów teściowej, gdy nie będzie spłacać 4 kredytów (czarno widzimy kwestie z ubezpieczycielem kredytu w PeKao) i czynszu? Ile emerytury mogą zająć komornicy czy komornik w sytuacji, gdy teściowa jest schorowana, otępiała i będzie w domu opieki. Czy mogą zająć to mieszkanie komunalne - w sensie tego, co się w nim zajmuje, bo ono nie jest przecież jej?
Co zrobić by Credit Agricole nie pobierał jej rat - zamknąć tam rachunek, przenieść do innego banku, odbierać emeryturę pocztą? Czy ten bank i PeKao mogą dochodzić spłat także od syna skoro ma to pełnomocnictwo notarialne do zajmowania się jej finansami w tych bankach? Jak będzie to wyglądało po jej śmierci?
Co radzicie zrobić w tej zakręconej sytuacji?