Chora psychicznie partnerka wyrzuciła mnie z domu i zabrała dziecko...

  • Autor wątku Autor wątku NowaNadzieja91
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

NowaNadzieja91

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2023
Odpowiedzi
5
Dzień Dobry,

chciałbym poradzić się w swojej sprawie, ponieważ nie wiem co robić i jakie kroki podjąć, a jestem już na granicy załamania się.

Mieszkam (a właściwie mieszkałem) z partnerką 9 lat w mieszkaniu, które należy do niej. Nie jesteśmy małżeństwem i mamy prawie 6 letnią córkę. Partnerka leczy się psychiatrycznie (ma chorobę afektywną dwubiegunową). Na ogół bierze leki i czuje się relatywnie dobrze (czasami ma lekkie stany depresyjne, albo lekkie maniakalne jednak bez większych konsekwencji), czasami jednak z różnych powodów wpada w większe dołki - najczęściej z powodu odłożenia lekarstw, bo jej się wydaje, że moze (co jakiś czas eksperymentuje w temacie, wpada w bardzo złe stany i ja o tych eksperymentach dowiaduje się po fakcie).

Od prawie 3 tygodni partnerka jest na manii w którą coraz mocniej wpadała. Ostatnio przestała brać lekarstwa, twierdząc ze jest zdrowa i problemy są gdzie indziej. Wpadła w paranoiczne stany, usunęła facebooka, whatsappa itd. Mnie wiecznie oskaraża o manipulacje i w efekcie wyrzuciła 8 marca z domu w którym mieszkałem, w którym mam rzeczy. Poszedłem po córkę, ale ona ze swoją babką (swoją drogą też chora) nie wpuścili mnie do domu i nie pokazali córki, która przed drzwi płakała, że chce do tatusia.

Zadzwoniłem po policję, przedstawiłem sytuacje i weszli tam, ale Ona z miejsca stwierdziła, że się mnie boi (jej matka dodała, że córka też się mnie boi, swoją drogą oddaną ją do sąsiadki chwile przed tym jak policja przyjechała) i cała interwencja odbywałą się ze mną za drzwiami. Nie pozwolono mi też zobaczyć córki. Policja poszła do sąsiadów ją zobaczyć, a jak wrócili to zarządałem jej pokazania, a Oni stwierdzili, zę jest uśmiechnięta i radosna.....

Dziecku jest prany mózg. Nie chce by tam siedziała do momentu aż partnerka wyzdrowieje. Nie chce tam wracać, chce tylko córkę bo się o nią boje. Partnerka nic jej fizycznie nie zrobi, ale jest obecnie tak odklejona od rzeczywistości, że o zaniedbania dość latwo.

Co mam zrobić? Proszę pomóżcie. Mam nagrania audio gdzie przyznaje, ze nie bierze leków, gdzie gada o swoich paranojach, mam jej dziwne wiadomości, mam w końcu wiadomość od jej psychiatry z 8 marca rano, który sugeruje by poszłą do szpitala, bo ciężko to widzi.

Dziękuje
 
Jeżeli oboje macie władze rodzicielską w zakresie określania miejsca pobytu a nie zostało postanowieniem sądu ustalone, przy którym z rodziców córka ma przebywać, to może Pan złożyć wniosek o ustalenie miejsca pobytu dziecka do sądu rejonowego wydziału rodzinnego i opiekuńczego (właściwego miejscowo dla miejsca obecnego zamieszkiwania dziecka). W treści wniosku opisze Pan swoje obawy o dobro dziecka, zdarzenia jakie miały miejsce oraz załączy dowody (nagrania czy wydruki wiadomości sms mogą same w sobie być dowodami). We wniosku o ustalenie miejsca pobytu może Pan zawrzeć wniosek o udzielenie zabezpieczenia poprzez ustalenie miejsca pobytu dziecka na czas trwania postępowania.
 
Dziękuje za odpowiedź. A jeśli ja obecnie mieszkam na hotelu to co mam zrobić? Mieszkanie ogarniam, ale to chwile potrwa.
 
NowaNadzieja91 napisał:
A jeśli ja obecnie mieszkam na hotelu to co mam zrobić? Mieszkanie ogarniam, ale to chwile potrwa.
W takim razie najpierw trzeba będzie zapewnić lokal mieszkalny, w którym dziecko mogłoby stale przebywać.
 
Dziękuje Ci bardzo za pomoc. To dopełniam kwestie mieszkania i robię to pismo.
 
NowaNadzieja91 napisał:
Dziękuje Ci bardzo za pomoc. To dopełniam kwestie mieszkania i robię to pismo.

Witam ponownie, ale zaszły zmiany. Partnerka dzisiaj rano wylądowała w szpitalu o czym poinformowali mnie sąsiedzi. Jest obecnie pod opieką babki i prabaki, które nie mają żadnych praw do niej (ja mam pełne). Czy mogę tam po prostu iść po córkę, a jak mi jej nie dadzą to wezwać policje?
 
NowaNadzieja91 napisał:
Czy mogę tam po prostu iść po córkę
Tak, ale wzywanie patrolu to jednak ostateczność i niekoniecznie skończy się wydaniem córki. Policja unika interwencji 'siłowych' w sprawach rodzinnych. Głownie jednak chodzi o dziecko - taka wizyta funkcjonariuszy może mieć negatywny wpływn na stan psychiczny córki.
 
Zdobądź się na chwilę być mężczyzną a nie troki od kaleson !!!
Szybko do adwokata i i działać !!!
Możesz szybko uzyskać prawa nad opieką córki !!!

Powodzenia
 
Powrót
Góra