S
Sylvi2018
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2018
- Odpowiedzi
- 7
Witam serdecznie.
Mój mąż pracował w Niemczech za pośrednictwem Agencji. Bardzo się przeziębił, powiadomił o tym mailowo i telefonicznie firmę z prośbą o informację jak ma udać się do lekarza skoro nie ma jeszcze legitymacji. Obiecano dosłać jakieś zaświadczenie. Gdy dobiegało końca zlecenie mąż pisał i telefonował do agencji z prośbą o dalsze zlecenie. Zero kontaktu. Wrócił do kraju i poszedł do lekarza. Dostał L-4. Skan wysłał do pracodawcy a oryginał przekazał do ZUS (tak go poinformowano). Zamiast zlecenia otrzymał wypowiedzenie i telefonicznie poinformowano go że za L-4 nie dostanie wynagrodzenia bo w Polsce zwolnienia są za łapówkę. Przy wypłacie nie uwzględniono zwolnienia, wypłacono również mniej za Zaikonto. Może ktoś doradzi co zrobić lub do jakiego adwokata polskojęzycznego się zgłosić. Firma ma siedzibę w Lipsku.
Mój mąż pracował w Niemczech za pośrednictwem Agencji. Bardzo się przeziębił, powiadomił o tym mailowo i telefonicznie firmę z prośbą o informację jak ma udać się do lekarza skoro nie ma jeszcze legitymacji. Obiecano dosłać jakieś zaświadczenie. Gdy dobiegało końca zlecenie mąż pisał i telefonował do agencji z prośbą o dalsze zlecenie. Zero kontaktu. Wrócił do kraju i poszedł do lekarza. Dostał L-4. Skan wysłał do pracodawcy a oryginał przekazał do ZUS (tak go poinformowano). Zamiast zlecenia otrzymał wypowiedzenie i telefonicznie poinformowano go że za L-4 nie dostanie wynagrodzenia bo w Polsce zwolnienia są za łapówkę. Przy wypłacie nie uwzględniono zwolnienia, wypłacono również mniej za Zaikonto. Może ktoś doradzi co zrobić lub do jakiego adwokata polskojęzycznego się zgłosić. Firma ma siedzibę w Lipsku.