Chris, jeszcze o foto w muzeach...

  • Autor wątku Autor wątku wlodekbar
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wlodekbar

Użytkownik
Dołączył
05.2009
Odpowiedzi
127
Ustawa o muzeach wprowadza też przysługujące im prawo do wynagrodzenia za sporządzanie fotografii zbiorów muzealnych, i muzeum może wprowadzic odpłatność za wykonywanie zdjęć na podstawie tejze ustawy, celem statutowego pozyskiwania srodkow na działalność placowki. Może tez wprowadzic dodatkowe ograniczenia, jak zakaz uzywania flesza (lampy blyskowej) czy zakaz fotografowania ze statywu.

1. Czy uzasadnic ewent. zakaz fotografowania bez statywu?

2. Zamek w Krakowie; cos takiego napisalem - prosze Cie o ustosunkowanie sie do elementu merytorycznego:

"Dobrze też byloby, jesliby na przykład dyrekcja Zamku na Wawelu, reprezentująca w dodatku tak szacowna i elitarna grupe spoleczna, jaka są Uczeni oraz Artyści arcykulturalnego Krakowa, odstąpiła od niechlubnego precedensu (jeśli jeszcze tego nie dokonala) i zaprzestala ochrony prawa fotografów, uniemożliwiając innym – a nie tylko swoim - robienie zdjęć obiektu.
"Nie zezwalamy na to, by ktoś samodzielnie wykonywał fotografie do publikacji. Dyrekcja ma prawo dysponować wizerunkiem Zamku Królewskiego na Wawelu. Pewne składniki owego wizerunku są nawet objęte ochroną jako znaki towarowe. To jest własność i możemy nią dysponować tak, aby nie zarabiał ktoś nieupoważniony. Nie może być odstępstwa od reguły" – wyjaśnił rzecz Jerzy Petrus, wicedyrektor ds. muzealnych w Zamku Królewskim... (Źródło:prawo | VaGla.pl Prawo i Internet | prawne aspekty społeczeństwa informacyjnego).

?:)
 
Witaj, ;)

Ad.1. tu, o ile wiem, chodzi z jednej strony o ochronę eksponatów (flesz - jak długo cieszylibyśmy się z Mony Lizy, gdyby wszyscy pstrykali z flesza ;)), a z drugiej strony o utrudnienie, lub uniemożliwienie, robienia zdjęć do profesjonalnego użytku komercyjnego, gdzie muzeum może żądać za taką działalność wyższych opłat.

Ad.2. a to muszę to skonsultować... w poniedziałek...
 
_chris_ napisał:
Witaj, ;)

Ad.1. tu, o ile wiem, chodzi z jednej strony o ochronę eksponatów (flesz - jak długo cieszylibyśmy się z Mony Lizy, gdyby wszyscy pstrykali z flesza ;)), a z drugiej strony o utrudnienie, lub uniemożliwienie, robienia zdjęć do profesjonalnego użytku komercyjnego, gdzie muzeum może żądać za taką działalność wyższych opłat.

Ad.2. a to muszę to skonsultować... w poniedziałek...

Dzieku:),

W
 
więc, to jest wola dyrekcji muzeum na Wawelu, cóż tu więcej powiedzieć. Natomiast ten akapit 'o swoich' - jak, dla mnie to takie mało profesjonalne - nie mówiąc, że wypadałoby mieć dowody na takie postępowanie obwinionych...
 
_chris_ napisał:
więc, to jest wola dyrekcji muzeum na Wawelu, cóż tu więcej powiedzieć. Natomiast ten akapit 'o swoich' - jak, dla mnie to takie mało profesjonalne - nie mówiąc, że wypadałoby mieć dowody na takie postępowanie obwinionych...

Nie wiem, czy wiecej dobra, czy zla pociagnie/pociagnela za soba ta decyzja na Wawelu.
Wiem jednak, ze czesto muzea przecholowuja z monopoilem na zdjecia. Mz nalezy domniemywac, ze glowna przyczyna jest "kasa", chec zysku.
W koncu muzeum jest wspolnym dobrem wszystkich rodakow i wszystkich ludzi.
Fotografowanie z fleszem i Mona Lisa - to oczywiste. Juz dawno zupelnie by zbladla (zblakla?:), a Leonardo w grobie by sie przewracal.
Jednak oczywiste jest tez, ze u nas duzo prywaty. Sam kustosz (byly kustosz?) Lazienek Krolewskich, prof. Kwiatkowski, powiedzial kiedys w TV (l. 90.), ze Lazienki sa jego folwarkiem.
Teraz by tego nie powiedzial, wiedzac, ze frustracja spoleczna sie poglebila, i ze plutokracja sie, niestety, rozplenila (tak nb. jest od paru setek lat w Polsce i na ziemiach polskich)
To, co wiem, na Zachodzie, nie ma wielkiej roznicy. Przynajmniej we Francji, ktora, przy wtorze literatury i sztuki filmowej, klnie na te miedzy innymi ceche urzednikow.

No, dosc tego pisania:))))

PS
Aha, jesli chodzi o dowody naobwinionych... Nie tyle dowody, czo intuicja przeciez.
Jest wielu znakomitych fotografow, ktorzy niewykluczonenie gorzej, a - niewykluczone - lepiej sfotografuja Wawel niz zaledwie moze kilku wawelowych szewcow (nawet i artystycznych, i wysokich lotow, jak niejaki Sikora ongis w Wawie). Poza tym sprawa jest wielowarstwowa, nb. o czym obydwaj wiemy:).
Jedno jest pewne: wielu fotogtrafow po prostu wkurza fakt, ze - majac zlecenia na zdjecia muzealnych eksponatow - nie maja prawa ich zrealizowac, a na decyzje sadu czeka sie, poza tym, zxe tego sie na ogol nie lubi;).

NO, teraz juz naprawde -przerzucam sie do Italii - basta!
 
Ostatnia edycja:
Chris,

a co na to powiesz? - wklejam:

To jest własność i możemy nią dysponować tak, aby nie zarabiał ktoś nieupoważniony. Nie może być odstępstwa od reguły" – wyjaśnił rzecz Jerzy Petrus, wicedyrektor ds. muzealnych w Zamku Królewskim... (Źródło:prawo | VaGla.pl Prawo i Internet | prawne aspekty społeczeństwa informacyjnego).

Jak bys zareagowal jako... tabula rasa polityczxnz, spoleczna i ogolna:)
Bo mnie - nawet bez zgledu na skutki - to sie nie podoba.Czyja wlasnoscia jest Wawel?
Panstwa?
A przy jakiej ulicy miesci sie Skarb Panstwa?:rolleyes:

:beer:
 
Powrót
Góra