Chwilówka - możliwosci wyjścia z trudnej sytuacji

  • Autor wątku Autor wątku taboret667
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

taboret667

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2012
Odpowiedzi
5
Witam. Są ludzie i są takie taborety jak ja, nieodpowiedzialne i krotkowzroczne. Wzialem ponad miesiac temu chwilowke w ferratum, nie majac pewnosci czy ja splace na czas. Oczywiscie kasy nie oddalem ,na 10 kwietnia zostal wyznaczony ostateczny termin zaplaty. Potem sprawa zostanie przekazana do sadu i komornika. Mam do zaplacenia 460 zl, koszty komornika wyniosa o ile sie nie myle z 500 zl, ile koszta sądowe nie wiem ale pewnie tez z 500 zl + odsetki. W tym miesiacu podpisalem umowe o prace na 3 miesiace. Czy jakis bank, czy ktokolwiek na podstawie tak krotkiej umowy dalby mi kredyt na te 460 zl ? Dodam, ze w ziawzku ze starymi sprawami mam do splacenia 3 rozne koszta sadowe ( z komorinkami sie dogadalem ze bede co miesiac od teraz wplacal jakas kase).

Czy istnieje jakies wyjscie z tej sytacji ?
 
Z banku na pewno kasy nie otrzymasz/pożyczysz. Pozostaje tylko pomoc rodzinna lub sąsiedzka.
 
Rodziny nie mam, sasiedzi to mendy.

Coz w takim razie bede splacal z odsetkai. Ile takie odsetki wynosza ? Ile koszta sadowe ?
 
Z tego co piszesz to zapewne jestes już ujęty w BIK-u, i tak ja pisał marcel20 kredytu z banku nie otrzymasz, musisz znaleść inną alternatywę.
 
Odsetki wynikają z umowy, którą podpisałeś. Moja rada nie zaprzestawaj wpłacać pieniędzy, wpłacaj tyle ile możesz, nawet jeżeli nie masz na całą ratę.
 
Tak, tylko ze 10 kwietnia sprawa idzie do sadu, wyplate dostane 10 maja dopierio.
Wyglada na to ze bede musial splacac koszta sprawy sadowej i komornika. Czy ktos wie ile to kosztuje ?
 
Zanim sprawa trafi do Sądu to jeszcze trochę potrwa....to są typowe zagrywki FW. Wprowadzić niepokój i dezorientację u dłużnika.
 
czyli teoretycznie mam szanse uniknac kosztow sadowych i komorniczych jesli splace dlug zanim sprawa trafi do sadu ?

dzwonila dzisiaj jakas pani z intrum justitia, w pewnym momencie zaczela na mnie krzyczec(!) ze jesli nie oddam do 10 kwietnia kasy to ogromne koszta poniose. Lubia straszyc ludzi.
 
Ostatnia edycja:
Dzwoniła bo jest to jej praca, wpłynąć na psychikę dłużnika, aby spłacił swoje zadłużenie, co do tego czy unikniesz kosztów, to nie ma takiej możliwości możesz je tylko pomniejszyć, przez jak najszybszą spłatę w/w zadłużenia.
 
Dziekuje wszystkim forumowiczom za odpowiedzi ! Intrum straszylo i straszylo do momentu kiedy zaczalem nagrywac rozmowy i im o tym powiedzialem. Od tego czasu przypomnienia o dlugu staly sie bardziej kulturalne. Sprawa jest juz wogole zalatwiona, spacilem dlug, prawie 2 miesiace po terminie ktory byl w umowie.

Pamietajcie nie dajcie sie zastraszyc !
 
i pamiętajcie, że długi należy spłacać najlepiej terminowo!!!
 
Powrót
Góra