ciag alkoholowy, jak pomóc???

  • Autor wątku Autor wątku kioaskioaskioas
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kioaskioaskioas

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2008
Odpowiedzi
1
ojciec jest alkoholikiem, od 15 lat ma ciągi picia.Przez okres kilku lat po przerwaniu ciągu potrafi zachować abstynencję.Problem w tym, że zawsze godził się na przerwanie mu ciągu, nawet na pobyt w szpitalu psychiatrycznym lub detoksie. Teraz odmawia pomocy. A bez jego zgody nikt nie chce pomóc.Moja mama próbuje zamykać drzwi, szarpie się z nim.Obawiam się o jej bezpieczeństwo.Wzywaliśmy pogotowie, że jest zagrożenie jego życia( od tygodnia nic nie je, załatwia potrzeby fizjologiczne pod siebie, ma omamy, krzyczy jakby go coś bardzo bolało, pije spirytus salicylowy, płyn do szyb, denaturat).Lekarz nawet go nie zbadał, zapytał tylko czy wyraża zgodę na przewiezienie do szpitala. W jakiej więc sytuacji jest to zagrożenie życia?Skoro ma omamy to jest niebezpieczny, dla siebie i dla swojej rodziny( kiedyś próbował mnie udusić, po detoksie niczego nie pamiętał).Ten człowiek jest zagrożeniem, nie jest w stanie decydować o sobie.Czy można go ubezwłasnowolnić?Ile to trwa?co zrobić teraz?Właśnie stracił pracę.Nie chcę myśleć co będzie dalej, najważniejsze to przerwać ten ciąg i spać spokojnie w swoim domu. mam 6 letnią siostrę...Od tygodnia nie pojawiłam się na uczelni.boję się o bezpieczeństwo moich bliskich.On zrujnuje życie nam wszystkim.Taki człowiek ma prawo sam o sobie stanowić?Można go odstawić na detoks lub oddział psychiatryczny, ale w jakiej sytuacji możliwe to jest bez brania pod uwagę jego zgody?
 
z tego co pamiętam to trzeba zgłosić sprawę do sądu i to sąd może częściowo ubezwłasnowolnić daną osobę i dopiero wtedy można bez jego wcześniejszej zgody go odstawić do szpitala lub na jakieś leczenie. Napisałem tylko to co pamiętam z wykładów więc przepraszam za mało szczegółową wypowiedź.
pozdrawiam i życzę powodzenia.
 
Powrót
Góra