ciekawa sprawa...

  • Autor wątku Autor wątku gitarka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

gitarka

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2009
Odpowiedzi
18
panowie.. i panie :)

nie mieszkam w polsce,przyjechalem do znajomego.. a tam jakas akcja policji...

kolegi nie bylo jak przyjechalem a ja z tego wzgledu ze przyjechalem i rozmawialem z rodzina zostalem zatrzymany,zabrano mi pieniadze,samochod,komorke,generalnie wszystko..
przesiedzialem na dolku.
rano przyjechechali po mnie panowie na dolek i zabrali mnie na przesluchanie do prokuratora..
okazalo sie ze jade na przesluchanie,prokuratora nie widzialem,puscili mnie,odwiezli do domu..
auto i reszta rzeczy nadal jest w rekach prokuratora.. a to niebawem bedzie 6 dni..

cala sprawa jestem wstrzasiety i wogole do tej pory nie wiem o co chodzi.. mieszkam za granica,place podatki,mam zone,prace,korzystajac z urlopu chcialem przyjechac do Polski..

chce odzyskac auto i reszte rzeczy bo nie mam w tej chwili grosza nawet na jedzenie,dobrze ze mam tu matke.. ale ja mam swoje lata.. niebawem musze stawic sie w pracy a prokurator mowi mi kazdego dnia zebym zadzwonil jutro bo zapoznaje sie ze sprawa..

w momecie puszczenia mnie dowiedzialem sie ze bede swiadkiem w sprawie..

nie sadzilem ze taka atrakcja mnie czeka na urlopie..

oczywiecie napisalem w trakcie przesluchania prosbe do prokuratora o wydanie mi moich rzeczy..

moje pytanie

jak dlugo prokurator moze zwlekac z wydaniem moich rzeczy?

czy moge do kogos sie odwolac,przeciez ja tutaj nie mieszkam

co mam robic,jak rozmawiac przeciez ja przyjechalem tutaj na urlop a w tej chwili jestem unieruchomiony,bez kasz i wogole sytuacja patowa..

prosze o pomoc
 
zapomnialbym..

prokurator powiedzial ze bede jeszcze przesluchiwany jako swiadek...

ale kto pokryje koszta mojego przyjazdu..zreszta juz raz przesluchanie bylo.. :mad:
 
czy nikt nie pomoze mi?
 
Niestety prokurator może przez długi okres mieć zabezpieczone Pańskie rzeczy osobiste - tyle z praktyki.
Jakiś zarzut został postawiony, dlaczego zabezpieczono te przedmioty, powiedzieli?
 
zaden zarzut..

jestem swiatkiem..

nie mam pojecia czemu auto zabezpieczyli.. nikt nie powiedzial mi konkretnie np. czy auto jest kradzione itp.. nic.. poprostu zabrali na lawete a ja dzwonie i jestem zmywany..

boje sie ze cos mi podrzuca bo naogladalem sie rozych filmow..

przy mnie byla rewizja auta i nic poza moimi pieniedzmi nie znaleziono..


zaznaczam ze ani ja ani auto nie ma ze sprawa nic wspolnego.. sadze ze to po zlosci..bo nic nie znalezono a sadzili ze chyba jakas wazna osoba ze mnie..

a ja zwykly robotnik ktory jezdzi 12 letnim zachodnim samochodem z 13 letnia komorka.. dla mnie to ciekawa sprawa.. chyba nie chca sie przyznac do pomylki.. i szukaja do czegoby tu sie dobrac..

mam nauczke zeby tutaj juz nie wracac... prawo tutaj moze zrujnowac dorobek zycia przez widzi mi sie pana prokuratora..
 
Ostatnia edycja:
Świadkowi nie mogą nic zrobić.
Należy dowiedzieć się do jakiej sprawy zostały zabezpieczone te przedmioty (numer sprawy) i zażądać przedstawienia postanowienia o zabezpieczeniu tych przedmiotów.
Po czym możliwym będzie złożenie zażalenia do sądu.
 
ok dziekuje,chociaz to niewiele a jednak zawsze wiem wiecej ;)

jeszcze raz dzieki,przynajmniej wiem jak rozmawiac mam. :help:

zażalenie do sądu... czyli musialbym zakladac sprawe?

byc moze to glupie pytanie ale ja kompletnie nie znam sie i nigdy nie mialem nic wspolnego z takimi sprawami..
 
Złożenie zażalenia oznacza, że osoba której dotyczy wydane postanowienie nie zgadza się z jego treścią. Wówczas, składa się pismo zatytułowane "ZAŻALENIE", które kieruje się do sądu za pośrednictwem tej prokuratury która wydała postanowienie. W treści zażalenia należy wskazać zaskarżone postanowienie oraz uzasadnienie z którego będzie wynikało, że nie zgadzamy się z jego treścią (dlaczego, opisujemy szczegółowiej zdarzenie). Często dzieje się tak, że jeśli składane jest zażalenie, wówczas organ wiedząc że źle zrobił (popełnił błąd), sam rozstrzyga sprawę uchylając dany środek. Wówczas wniesione zażalenie staje się bezprzedmiotowe, zaś sprawa szybciej zostanie rozstrzygnięta.
Jest to o tyle dobra rzecz, że prokuraturę wówczas obowiązują terminy, które jest zobowiązana zachować.

P.S. Nie jest to równoznaczne z zakładaniem sprawy - jak piszesz.
 
Ostatnia edycja:
:beer::ok:

okej wiem juz dosc sporo aby jutro rano wstac i myslec nad moim spotkaniem z panem prowadzacym

dzieki jeszcze raz i chetnie odpisze co w tej sprawie bedzie sie dzialo.
 
OK, proszę pisać, chętnie pomogę w doprowadzeniu sprawy do końca.
Pozdrawiam
 
Powrót
Góra