cisza nocna w holandii

  • Autor wątku Autor wątku BEATKA1970
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

BEATKA1970

witam wszystkich.moze ktos wie jak to jest z cisza nocna w holandii?a jak jest z halasem w dzien?czy moge zlozyc skarge na dzieci sasiadow a jest ich 8,ktore calymi dniami skacza po suficie krzycza jezdza na rolkach lub desce,biegaja po schodach a co najgorsze do zniesienie to uderzanie w kaloryfery.informowalismy o tym wonenstichting kazali isc do gemente.w gemente kazali wrocic do wonenstichting.jestem bezradna.sama mam syna wstaje do szkoly wczesnie poniewaz dojezdza rowerem ,nie musze dodawac ze jest stale nie wyspany.moze ktos wie cos w tym temacie.bede bardzo wdzieczna.pozdrawiam beata
 
Od tego jest policja i tam trzeba zgłosić głośne zachowanie sąsiadów.
Te sprawy chyba już wielokrotnie poruszałaś na łamach forum.
 
dzien dobry.poruszalam zgadza sie i wreszcie cos sie ruszylo.ale to byla dluga droga.poruszylismy woninstichting nastepnie gemente potem przyszla kolej na dzielnicowego.pan ten bardzo nam pomogl.poradzil i upomnial sasiadow.nastepnie wezwalismy policje,ktora rowniez chetnie pomogla.wczoraj pan z woninstichting osobiscie byl u sasiadow.obecnie my mamy wzywac policje niezaleznie od pory dnia a oni maja byc ciszej gdy to nie pomoze sprawa trafi do sadu i zostanie rozwiazany kontrakt na mieszkanie a sasiedzi beda musieli znalezc inne lokum.pozdrawiam.beata
 
No to cieszę się, że wreszcie tą sprawą ktoś sie zainteresował, tylko nie popuszczać, jeżeli faktycznie będzie się coś dziać zgłaszać na policję, można także informować media, aby sprawę tę nagłośnić.
 
witam.moja radosc byla przed wczesna.dokladnie rok temu bylismy pierwszy raz w woningstichting zglosic halasy.do tej pory pan ,ktory tam pracuje tylko obiecuje i na tym sie konczy.na wlasna reke szukamy pomocy przez internet.odezwal sie pan,ktory jest mediatorem.to jednak kosztuje.tak sie zastanawiam co dalej?czy to my musimy rozwiazac ten problem?czy nalezy to do woningstychting?dlaczego my musimy tracic pieniadze?czy mozemy isc z tym do prawnika lub do sadu?ostatni raz zglaszalismy halas w wigilie i tydzien po niej.zero reakcji.chyba nie tak to powinno wygladac?
 
Powrót
Góra