"Cisza nocna" zakłócanie porządku

  • Autor wątku Autor wątku jacenty999
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jacenty999

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
1
Witam, zostałem oskarżony przez siąsiadów o "zakłocanie ciszy nocnej"która domniemanie trwa od 22-6, lecz nigdzie nie ma tego okreslonego w prawie polskim!!!!!! czy ktoś może mi powiedzieć jak moge sie brońic przed sasiadami np jaki artykuł może mi posłużyć???

Kolejną rzecza jaką chciałbym sie dowiedziedzieć jest to, czy istnieje okreslony hałaś czy prawqda jest to, że w dzień hałaś może wynosić 50db a w nocy 40db i jeżeli policjant zapuka do moich drzwi może to jakoś sprawdzić????
 
Art. 51.
§ 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój,
porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu
publicznym,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 ma charakter chuligański lub sprawca
dopuszcza się go, będąc pod wpływem alkoholu,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

§ 3. Podżeganie i pomocnictwo są karalne.

Jeśli poczytasz te przepisy zauważysz, że wykroczeniem jest także zakłócanie spokoju. Ponadto faktycznie nie jest zdefiniowana cisza nocna. Przy wykładni pojęcia pory nocnej według mnie można się posiłkować pojęciem pory nocnej z kodeksu postępowania karnego. Jest to czas od godziny 22 do 6 (chodzi tutaj o wykładnię tzw. systemową). Nadto prócz wykładni wynikającej z całego systemu prawa dot. czynów zagrożonych karą czas trwania pory nocnej jak najbardziej mogą wskazywać przepisy wewnętrznie obowiązujące, jak np. regulamin spółdzielni, wspolnoty mieszkaniowej a nawet powszechnie przyjęte zwyczaje w tej materii.

Co do poziomu hałasu nie jest to określone. Grunt żeby nie zakłócał on spokoju, ciszy nocnej, porządku publicznego a to już kwestia konkretnego przypadku
 
niekiedy komuś może przeszkadzać stukanie obcasami po parkiecie , a niekiedy dyskoteka na głosnikach rozkręconych na maxa nie będzie nikomu przeszkadzać... - wszystko jest sprawa konkretnego przypadku...
 
Powrót
Góra