D
Dorja
Użytkownik
- Dołączył
- 06.2009
- Odpowiedzi
- 100
Witam.
Nie mam już siły grzebać w internetach, paragrafy mnożą się jak króliki, a ich zastosowania mnie osłupiają. Ale do rzeczy.
Vindico Buisness z pełnomocnictwem w postaci Kancelarii prawnej wystosowali Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym. Od nakazu wnieśliśmy w terminie sprzeciw. Sprawa została przekazana do Sądu Rejonowego w moim okręgu zamieszkania. I tu uwaga: Nakaz zapłaty był wysłany na aktualny adres zamieszkania, doręczony prawidłowo. Czekaliśmy na termin rozprawy, został wyznaczony .I okazało się, że Komornik z Warszawy w międzyczasie zajmuje konto. Ano, na podstawie klauzuli wykonalności nadanej dla nakazu zapłaty, w Sądzie w Warszawie. Szybki telefon, i okazuje się, że windykator podał komornikowi nieaktualny adres, w sądzie dla nadania klauzuli też, prawdopodobnie po to, by uniemożliwić reakcję na pisma, oraz aby umożliwić zajęcie komornicze na poczet czynności. Nie mam żadnych dokumentów od komornika ani danych sądu który nadał klauzulę wykonalności. Wystosowaliśmy do komornika pismo, że został wniesiony sprzeciw od nakazu w terminie,podaliśmy nowe sygnatury i sąd, i wezwaliśmy o zaprzestanie egzekucji w związku z tym- nakaz traci moc z urzędu. Tymczasem w kancelarii komorniczej oczekują pisma z sądu który wydał postanowienie o uchyleniu tejże klauzuli. Po kilku dniach z Sądu Rejonowego przychodzi postanowienie w którym informuje się nas, że pozew wycofał pozew w całości.
Co dalej z tym fantem. Jak ugryźć komornika? Wysłać mu ksero tego postanowienia i odpisu wniosku o cofnięcie pozwu? Czy to pozwoli na zaniechanie egzekucji? Złożyć skargę na działanie komornika? Nie doręczono mi do tej pory żadnych dokumentów, mimo że wysłałam do kancelarii zawiadomienie o aktualnym od 6(!)lat adresie zamieszkania/zameldowania.
Chciałoby się dać prztyczka w nos dla Kancelarii za nieetyczne praktyki. Postarali się, żeby nakaz doszedł, matacząc w innych sprawach z adresem na moją niekorzyść, wprowadzając w błąd inne instytucje, wnosząc o nadanie klauzuli wykonalności mając świadomość wniesionego sprzeciwu,w wyniku czego mam problem z dysponowaniem swoim mieniem.
Poza tym wcale nie podoba mi się, że pozew został wycofany. Chciałabym raz na zawsze pozbyć się tego wyimaginowanego długu i jego cwanych orędowników.
Nie mam już siły grzebać w internetach, paragrafy mnożą się jak króliki, a ich zastosowania mnie osłupiają. Ale do rzeczy.
Vindico Buisness z pełnomocnictwem w postaci Kancelarii prawnej wystosowali Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym. Od nakazu wnieśliśmy w terminie sprzeciw. Sprawa została przekazana do Sądu Rejonowego w moim okręgu zamieszkania. I tu uwaga: Nakaz zapłaty był wysłany na aktualny adres zamieszkania, doręczony prawidłowo. Czekaliśmy na termin rozprawy, został wyznaczony .I okazało się, że Komornik z Warszawy w międzyczasie zajmuje konto. Ano, na podstawie klauzuli wykonalności nadanej dla nakazu zapłaty, w Sądzie w Warszawie. Szybki telefon, i okazuje się, że windykator podał komornikowi nieaktualny adres, w sądzie dla nadania klauzuli też, prawdopodobnie po to, by uniemożliwić reakcję na pisma, oraz aby umożliwić zajęcie komornicze na poczet czynności. Nie mam żadnych dokumentów od komornika ani danych sądu który nadał klauzulę wykonalności. Wystosowaliśmy do komornika pismo, że został wniesiony sprzeciw od nakazu w terminie,podaliśmy nowe sygnatury i sąd, i wezwaliśmy o zaprzestanie egzekucji w związku z tym- nakaz traci moc z urzędu. Tymczasem w kancelarii komorniczej oczekują pisma z sądu który wydał postanowienie o uchyleniu tejże klauzuli. Po kilku dniach z Sądu Rejonowego przychodzi postanowienie w którym informuje się nas, że pozew wycofał pozew w całości.
Co dalej z tym fantem. Jak ugryźć komornika? Wysłać mu ksero tego postanowienia i odpisu wniosku o cofnięcie pozwu? Czy to pozwoli na zaniechanie egzekucji? Złożyć skargę na działanie komornika? Nie doręczono mi do tej pory żadnych dokumentów, mimo że wysłałam do kancelarii zawiadomienie o aktualnym od 6(!)lat adresie zamieszkania/zameldowania.
Chciałoby się dać prztyczka w nos dla Kancelarii za nieetyczne praktyki. Postarali się, żeby nakaz doszedł, matacząc w innych sprawach z adresem na moją niekorzyść, wprowadzając w błąd inne instytucje, wnosząc o nadanie klauzuli wykonalności mając świadomość wniesionego sprzeciwu,w wyniku czego mam problem z dysponowaniem swoim mieniem.
Poza tym wcale nie podoba mi się, że pozew został wycofany. Chciałabym raz na zawsze pozbyć się tego wyimaginowanego długu i jego cwanych orędowników.
Ostatnia edycja: