Co, gdy taki sam lub podobny utwór już istnieje?

  • Autor wątku Autor wątku TadeuszT
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

TadeuszT

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2009
Odpowiedzi
3
Jakiś czas temu wpadłem na pewien pomysł. W efekcie stworzyłem znak. Dodam, że tworząc znak polegałem wyłącznie na swojej kreatywności i nie kopiowałem innych. Mam zatem pełne prawo uważać się za autora znaku.

Nie mogę jednak mieć całkowitej pewności, że nikt inny już wcześniej nie myślał tak, jak ja. Tym samym nie mogę wykluczyć, że taki sam (lub podobny) znak już istnieje.

Moje pytanie dotyczy tego, jak rozstrzygnąć ewentualny spór: gdybym zaczął używać swojego znaku w celach komercyjnych, lecz po jakimś czasie zgłosiłby się do mnie ktokolwiek, kto twierdziłby, że on podobny znak narysował już wcześniej. Co wtedy? Czy można mówić o naruszeniu praw autorskich z mojej strony? A może żadnego naruszenia nie było, skoro mój znak narysowałem sam, nie wiedząc o istnieniu tego wcześniejszego? Bardzo proszę o odpowiedź. Nie chciałbym znaleźć się w sytuacji, w której musiałbym odpowiadać za naruszenie czyichś praw autorskich tylko dlatego, że mój pomysł (a w konsekwencji znak) okazałby się wtórny.
 
Rozumiem, że chodzi tu o jakieś logo tak? Więc nie autorskie prawo tutaj, a własności przemysłowej. Faktycznie, jeśli ktoś miałby taki znak w Polsce zarejestrowany, to mógłby jakieś roszczenia zgłaszać. Tak to nie za bardzo.
 
kierunek Urząd Patentowy RP i znaki towarowe może być warty odwiedzenia...
 
Strony Urzędu Patentowego przeglądam od miesiąca. Znak, którego jestem autorem nie może być chroniony jako znak towarowy. Zawiera nazwę miasta. Ściślej - to nazwa miasta, tyle że przedstawiona w sposób niepowtarzalny. Nie może być znakiem towarowym także dlatego, że nie odnosi się do żadnego konkretnego towaru, nie odróżnia moich towarów od towarów konkurencji. Dla przykładu, gdybym taki znak nadrukował na koszulce, to sama koszulka nie jest mojej produkcji. Została wyprodukowana przez kogo innego, posiada co do tego odpowiednie oznaczenie i znak towarowy producenta. Na koszulce mój byłby tylko znak.
 
Więc w czym problem? Wszystko ok moim zdaniem.
 
Twoim zdaniem ok. Moim zdaniem ok, do momentu, gdy ktoś zarzuci mi naruszenie jego praw autorskich, co opisałem dość wyczerpująco w pytaniu.

Wyobraź sobie, że chciałbym sprzedawać upominki z moim znakiem. Jestem przekonany o posiadaniu praw autorskich do znaku. Przekonany, ale nie absolutnie pewny (pozostaje jeszcze kwestia udowodnienia tego przed sądem). I teraz wyobraź sobie, że ktoś mógłby mi zarzucić, że mój znak jest wtórny, że on podobny proces myślowy wykonał już wcześniej i wcześniej ode mnie ustalił podobny znak. Ponieważ ten znak nie może być chroniony jako znak towarowy, ewentualny zarzut dotyczyłby naruszenia praw autorskich. A zgodnie z ustawą o prawach autorskich, ten, którego prawa autorskie zostały naruszone może żądać zaprzestania naruszenia lub wydania uzyskanych korzyści. I zamiast sprzedawać upominki, nie tylko nie mógłbym robić tego nadal, ale jeszcze musiałbym oddać wszystko, co na tej sprzedaży zarobiłem.

Tyle, że ja nie mogę znać wszystkich utworów na świecie, wszystkich narysowanych znaków czy wszystkich tekstów piosenek. To niemożliwe. Pracuję w branży reklamowej i na lokalnym rynku widziałem wiele znaków. Znaku podobnego do mojego nie widziałem. Ale nie mogę mieć pewności, że taki znak nie istnieje. Czy zatem twórca, który tworzy utwór, będąc przekonanym o jego niepowtarzalności, ma jakiekolwiek szanse obrony przed zarzutem, że podobny utwór już istniał, a jego utwór jest plagiatem i narusza prawa autorskie innej osoby?
 
Powrót
Góra