Co grozi za odmowę wykonania rozkazu? Wojsko

  • Autor wątku Autor wątku bosetki
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
B

bosetki

Zbanowany
Dołączył
08.2020
Odpowiedzi
3
Witam
1. Czy żołnierz polski podlega rozkazom polityków czy przełożonego?
2. Co grozi za niewykonanie rozkazu, bunt?
3. Co grozi za zabicie przełożonego, gdy ten próbowałby np. wykonać rozkaz, który doprowadziłby do śmierci kilku żołnierzy w tym i Mnie?
 
1) Żołnierz podlega rozkazom dowódcy i zwierzchników

2) Art. 343. KK (odmowa wykonania rozkazu) art. 339KK (dezercja)

3) Tutaj już w zależności od przesłanek i okoliczności, ale dożywocie, albo pluton egzekucyjny
 
ale przeceż żołnierz też może miec swoje zdanie na temat rozkazu prawda ? człowiek to nie robot zaprogramowany na konkretne czynnosci i rozkazy,
 
bosetki napisał:
Witam
1. Czy żołnierz polski podlega rozkazom polityków czy przełożonego?
2. Co grozi za niewykonanie rozkazu, bunt?
3. Co grozi za zabicie przełożonego, gdy ten próbowałby np. wykonać rozkaz, który doprowadziłby do śmierci kilku żołnierzy w tym i Mnie?

Ad. 1 Żołnierz podlega rozkazom dowódcy i przełożonych. Jedynym politykiem który może wydać rozkaz żołnierzom jest prezydent RP który jest zwierzchnikiem sił zbrojnych. Nie wydaje on raczej rozkazów szeregowym żołnierzom.

Ad. 2 Jeżeli rozkaz był zgodny z prawem to sąd wojskowy. Jeżeli rozkaz był niezgodny z prawem to pewnie medal.

Ad. 3 Jeżeli rozkaz był zgodny z prawem to sąd wojskowy. Jeżeli rozkaz był niezgodny z prawem to pewnie medal.

Normalny30 napisał:
ale przeceż żołnierz też może miec swoje zdanie na temat rozkazu prawda ? człowiek to nie robot zaprogramowany na konkretne czynnosci i rozkazy,

Żołnierz nie może mieć swojego zdania na temat rozkazu o ile jest to rozkaz zgodny z prawem. Nawet jeżeli wykonanie rozkazu wiąże się z ryzykiem, a prawie każdy rozkaz w wojsku wiąże się z ryzykiem, to w końcu wojsko. Żołnierz może a nawet musi odmówić wykonania rozkazu niezgodnego z prawem, np. zabójstwo ludności cywilnej lub jeńców. Procesy Norymberskie postawiły sprawę jasno, stwierdzenie "my tylko wykonywaliśmy rozkazy" nie jest wytłumaczeniem dla łamania prawa.
 
Ostatnia edycja:
Sernik65 napisał:
Ad. 1 Żołnierz podlega rozkazom dowódcy i przełożonych. Jedynym politykiem który może wydać rozkaz żołnierzom jest prezydent RP który jest zwierzchnikiem sił zbrojnych. Nie wydaje on raczej rozkazów szeregowym żołnierzom.
Czyli podlega żołnierz rozkazom prezydenta (polityka), ale pośrednio bo wydaje je dowódca?

Sernik65 napisał:
Ad. 2 Jeżeli rozkaz był zgodny z prawem to sąd wojskowy. Jeżeli rozkaz był niezgodny z prawem to pewnie medal.
Prawo prawem, ale jest jeszcze etyka i sprawiedliwość. CO jeżeli te państwo zaczęło pierwsze, albo napada by osiągnąć jakomś korzyść? Dlaczego w takiej sytuacji żołnierz miałby zostać ukarany, że nie słuchał dowódcy? Ważniejsze jest przestrzeganie prawa czy sprawiedliwość, moralność?

Sernik65 napisał:
Ad. 3 Jeżeli rozkaz był zgodny z prawem to sąd wojskowy. Jeżeli rozkaz był niezgodny z prawem to pewnie medal.
Jaki przepis prawa daje prawo zabicia własnego żonierza? Załóżmy, że ktoś idzie na wojnę. Dowódca wie, że ta jednostka zginie by osiągnąć jakiś tam cel. To nie jest morderstwo własnej armi?
 
Ty chyba nie do końca rozumiesz czym jest wojsko i działania wojenne. Popsuje ci moze twoj tęczowy i kolorowy światopogląd, ale na wojnie ludzie sie zabijają i żołnierze giną, a moralność, etyke i dobre obyczaje odkłada się niejako na bok
 
bosetki napisał:
Czyli podlega żołnierz rozkazom prezydenta (polityka), ale pośrednio bo wydaje je dowódca?

Nie. Dowódca bezpośrednio wydaje rozkaz żołnierzom.

bosetki napisał:
Prawo prawem, ale jest jeszcze etyka i sprawiedliwość. CO jeżeli te państwo zaczęło pierwsze, albo napada by osiągnąć jakomś korzyść? Dlaczego w takiej sytuacji żołnierz miałby zostać ukarany, że nie słuchał dowódcy? Ważniejsze jest przestrzeganie prawa czy sprawiedliwość, moralność?

Przestrzeganie prawa.

bosetki napisał:
Jaki przepis prawa daje prawo zabicia własnego żonierza? Załóżmy, że ktoś idzie na wojnę. Dowódca wie, że ta jednostka zginie by osiągnąć jakiś tam cel. To nie jest morderstwo własnej armi?

Nie. To są dopuszczalne straty własne.
 
Sernik65 napisał:
Nie. To są dopuszczalne straty własne.
Jaki przepis prawa zezwala na te dopuszczalne straty? Który z nich mówi, że to akurat ta jednostka ma zginąć na wojnie, a nie inna? Skoro wszyscy są wobec prawa równi, to powinno się to odbywać na zasadach losowania.

Czy można zawrzeć sobie w umowie zapis, że nie będzie się brało udziału w wojnie, obronie terytorium w sytuacji, gdy zostałoby narażone życie lub też, gdy interes potyczki, społeczny będzie sprzeczny z sumieniem żołnierza?
 
Jeżeli decydujesz się zostać żołnierzem to że wszystkimi tego plusami i minusami. Tak jak i strażak. Nie możesz powiedzieć przyłożonemu że nie ugasisz tego pożaru bo masz wrażliwą skórę na wysoką temperaturę.
Dostaniesz rozkaz i masz go wykonać. Wszystkie twoje rozważania moralne miały sens przed wstąpieniem do wojska. Które teraz nie wiem czy wiesz ale teraz jest zawodowe.
Widać że jesteś jeszcze młody. W wojsku jeszcze nie byłeś a szkoda. Gdybyś przeszedł zasadniczą służbę wojskową która kiedyś była obowiązkowa to na wszystkie swoje pytania miałbyś odpowiedź. Niestety nie każda była by po twojej myśli.
 
Ostatnia edycja:
bosetki napisał:
Jaki przepis prawa zezwala na te dopuszczalne straty? Który z nich mówi, że to akurat ta jednostka ma zginąć na wojnie, a nie inna? Skoro wszyscy są wobec prawa równi, to powinno się to odbywać na zasadach losowania.

Czy można zawrzeć sobie w umowie zapis, że nie będzie się brało udziału w wojnie, obronie terytorium w sytuacji, gdy zostałoby narażone życie lub też, gdy interes potyczki, społeczny będzie sprzeczny z sumieniem żołnierza?

Nie bardzo rozumiem co ma równość wobec prawa do wydawania rozkazów. Takie decyzje która jednostka wykonuje jakie zadanie leży w gestii dowództwa.
Jeżeli chcesz się zapoznać z przepisami prawa jakim podlega wojsko to zacznij od lektury ustaw o:
- powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej
- służbie wojskowej żołnierzy zawodowych
- dyscyplinie wojskowej

W jakiej umowie chciałbyś te swoje punkty zawrzeć i z kim? Idąc do wojska jako żołnierz zawodowy to nie ty stawiasz warunki wojsku a będąc obywatelem w przypadku poboru obowiązuje cię już ustanowione prawo, czyli "umowa społeczna".
 
no dobrze, a skad wiadomo ze kazdy urodzony w polsce osobnik jest patriotą w 100%, czest owidzac w TV wywiady słyszy sie ze nikt za 3tys zł nie będzie narazał sobie zycia, stał sie kaleka lub osierocił dzieci
 
Obecnie mamy wojsko zawodowe i w czasie pokoju do wojska ida ci, którzy chcą, a w czasie wojny, to wybacz ale nikogo nie będzie interesowało czy jesteś patriotą, czy pacyfista. Będziesz traktowany jako mięso do walki sztuk raz i to w twoim interesie bedzie słuchanie rozkazów i współpraca, bo to zwieksza twoje szanse.
 
Normalny30 napisał:
no dobrze, a skad wiadomo ze kazdy urodzony w polsce osobnik jest patriotą w 100%, czest owidzac w TV wywiady słyszy sie ze nikt za 3tys zł nie będzie narazał sobie zycia, stał sie kaleka lub osierocił dzieci

A co ma do rzeczy bycie w 100% (czy w każdym innym procencie) patriotą?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra