S
szw1710
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2015
- Odpowiedzi
- 16
W moje ręce trafił pewien skrypt z jednej z uczelni. Jestem specjalistą w jego przedmiocie. W skrypcie pełno karygodnych błędów merytorycznych i zaniedbań. Nie nadaje się zupełnie do nauczania rzeczonego przedmiotu. Zastanawiam się nad napiętnowaniem tego czegoś. Jednak to, że jest tam napisane imię i nazwisko autora nie dowodzi, że w istocie jest on autorem. Przecież i moi studenci mogą napisać coś z tego rodzaju błędami, podpisać moim nazwiskiem i puścić w Internet.
Stąd moje pytanie: co jest niezbitym dowodem autorstwa książki? Widzicie, o co pytam. Nie dowodzę, że ja jestem autorem, ale chcę komuś udowodnić, że to on jest. Nie chcę pochopnymi wystąpieniami narażać się na proces sądowy. A jest to możliwe - widziałem podobną rzecz na jednym z forów.
Stąd moje pytanie: co jest niezbitym dowodem autorstwa książki? Widzicie, o co pytam. Nie dowodzę, że ja jestem autorem, ale chcę komuś udowodnić, że to on jest. Nie chcę pochopnymi wystąpieniami narażać się na proces sądowy. A jest to możliwe - widziałem podobną rzecz na jednym z forów.