Co jest wyżej prawo własności czy nakaz z inspektoratu nadzoru budowlanego

  • Autor wątku Autor wątku Soniak87
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Soniak87

Stały bywalec
Dołączył
04.2009
Odpowiedzi
523
Witam co jest wyżej w świetle prawa nakaz rozbioru budynku wydany przez powiatowy inspektorat nadzoru budowlanego czy prawo własnosci? Dostałem wraz z dwojgiem pozostałych współwłaścicieli nakaz posprzątania gruzowiska po zawalonym budynku gospodarczym tylko brak jest zgody co do posprzątania każdy chce na swój sposób ale w świetle prawa nie można nic ruszyć bez zgody współwłaścicieli aby nie mieć problemu typu kradzież czy jakieś zniszczenia spowodowane wywiezieniem gruzu.
 
Jaka podstawa prawna wskazana w nakazie?
 
To są dwie różne sprawy i tu nie ma korelacji typu co jest ważniejsze. Dostaliście nakaz i macie go wykonać. Jak się nie dogadacie to będziecie karani grzywnami za niewykonanie aż się dogadacie.
 
Gapciu napisał:
Jaka podstawa prawna wskazana w nakazie?

Jeszcze nie wiem narazie była wizja lokalna spisanie protokołu przez urzędniczki do domu jeszcze nic nie przyszlo
 
Owner99 napisał:
To są dwie różne sprawy i tu nie ma korelacji typu co jest ważniejsze. Dostaliście nakaz i macie go wykonać. Jak się nie dogadacie to będziecie karani grzywnami za niewykonanie aż się dogadacie.
Ale tak czy tak na jakiekolwiek ruszenie gruzu musi być zgoda pozostałych tak? Jakie są grzywny? Myślę, że się nie dogadamy bo z rodziną to tylko na zdjęciu.
 
Grzywna każdorazowo jeżeli dobrze pamiętam do 10 tysięcy. Ile dokładnie to już decyzja administracyjna.
 
Czyli co ja mogę zrobić skoro chce posprzątać a reszta tzn dwóch z trzech współwłaścicieli mi nie pozwalają i grożą, że jeśli coś ruszę to posądza mnie o kradzież ?
 
Sądowe zniesienie współwłasności.
 
Głupio zapytam czyli co to jest na chłopski rozum ? Ja nikomu działki nie oddam, nikt mi też nie odda ani mnie nie spłaci. Podziału majątku nie mamy jeszcze (jest ogólnie kilka działek do podzialu) ta z tym gruzem inne zreszta też nie mają ksiąg wieczystych (jest złożony wniosek w sądzie o ich nadanie) a na posprzątanie nadzór budowlany dał dwa miesiące.
 
Jeżeli się nie możecie dogadać to sąd zniesie współwłasność albo przekazując ją jednej osobie ze spłatą pozostałych albo działkę sprzeda i rozda pieniądze ze sprzedaży według udziałów.
 
A jak to działa ? Chodzi mi czy jest opcja załatwienia tego w przeciągu dwóch miesiący aby nie dostać mandatu od nadzoru budowlanego ? Czy nie są wymagane księgi wieczyste ? Kto składa do sądu taki wniosek ? Czy wszyscy muszą się na taką opcję zgodzić ? Kto ponosi koszty tej całej machiny?
 
Powrót
Góra