Co mam zrobić - pomóżcie :(

  • Autor wątku Autor wątku Aśś
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Aśś

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2011
Odpowiedzi
6
Mam taki zapytanie - w 1996roku podpisałam umowę z przedstawicielem jednej z telewizji cyfrowych i kupiłam dekoder za symboliczną 1zł. Do roku 2000 regularnie opłacałam abonament. W 2000r. postanowiłam umowę zerwać - gdyż nowa oferta mi nie odpowiadała. Umowę rozwiązałam, okres wypowiedzenia minął. Wówczas odezwał się do mnie operator, iż muszę zwrócić dekoder. Udałam się do punktu, w którym umowę podpisywałam, ale tam powiedziano mi, że sprzęt mogę zwrócić do autoryzowanego punktu, który znajduje się 100km dalej. Udałam się tam i sprzęt oddałam.
Przez kolejne kilka lat była cisza. Później przyszło pismo o zapłacenie należnej kwoty za opóźnienie w zwrocie dekodera. Wówczas odpisałam, iż nie pracuję studiuję, nie osiągam dochodów i sprawa ucichła. Teraz otrzymałam jakieś pismo od firmy windykacyjnej, iż mam do uregulowania sporą kwotę i abym się z nimi skontaktowała pilnie.
Generalnie - dekoder oddałam, rachunki miałam opłacone, minęło 12 lat od zakończenia umowy. Czy mogą mnie ścigać o zapłatę jakiejś kwoty czy sprawa się już przedawniła? I czy jeśli przy podpisaniu umowy nikt mi nie wspominał, iż dekoder trzeba oddać do innego miasta mogą mnie teraz ścigać, za to, że niby w czasie go nie oddałam - przy rozwiązywaniu umowy, też nikt nie wspominał o tym, że do innego miasta trzeba oddać sprzęt.

Proszę o poradę - z góry dziękuję
 
Powrót
Góra