Co mam zrobic??

  • Autor wątku Autor wątku Miodowy
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Miodowy

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2007
Odpowiedzi
5
Witam

nieukrywam ze szukalem takiego forum w celu uzyskania wyczerpujacych informacji na temat co mam zrobic gdy:

Moja mama jakis czas temu kupila samochod w styczniu zalozyla firme dokladniej hostel w krakowie tydzien temu we wtorek zginela w wypadku samochodowym... teraz nie wiemy czy:

1) istnieje mozliwosz przejecia firmy po mamie czy musimy jakos zamknac ta i otwozyc nowa (wtady stracimy zwrot watu)

2) czy wrak samochodu podlaga spadkowi (nie bylo spisanego testamantu)

za odpowiedz dziekuje
 
Cały majątek zmarłej osoby przechodzi ustawowo na spadkobierców.
Jeżeli mama była mężatką, to w dziedziczeniu uczestniczą dzieci oraz małżonek.
Jeśli małżonka nie ma to tylko dzieci.
Na temat vatu nie wypowiadam się.
Trzeba jak najszybciej założyć sprawę o stwierdzenie nabycia spadku, aby można było prawnie przejąć aktywa po mamie.
Kwestia przejęcia firmy po zmarłej musiałaby być rozstrzygnieta w innym dziale. (chyba prawo spółek handlowych lub inna działalność gospodarcza)
PS
Jaka to firma, bo nie wiadomo pod jakie przepisy to podpiąć?
 
Sprawe spatkowa zakladam w sadzie ... ??
i pozostaje sprawa kredytu... mama wziela kredyt nieubezpieczony i bez zyrantow czy wraz z przejeciem spadku przejmujemy tez obowiazek do splaty kredytu ??
 
[cytat:1ghwubg2]
Sprawe spatkowa zakladam w sadzie ... ??
[/cytat:1ghwubg2]
Sądem właściwym dla tej sprawy spadkowej jest sąd w rejonie którego działania ostatnio zamieszkiwała mama. (sąd rejonowy)
Proszę złożyć wniosek (koszt 50 zł) o stwierdzenie nabycia spadku.
[cytat:1ghwubg2]
pozostaje sprawa kredytu
[/cytat:1ghwubg2]
No to mamy pasztet, bo wszelkie długi też wchodzą do spadku, i jeśli przyjmiecie spadek w sposób prosty, to wszyscy spadkobiercy będą odpowiadać także całym swoim majątkiem za wszelkie długi mamy, czyli za kredyt też.
PS
Proszę czekać na podpowiedzi innych, bo muszę się teraz wylogować.
 
To teraz tak sie spytam jesli nie złożymy wniosku o stwierdzenie nabycia spadku to samochod (wrak) i dlugi mamy przepadaja ??
Czy jest tak -ze jakis tam spadek automatycznie przechodzi na rodzine bez sprawy spadkowej... ?? i jezeli nie bedziemy sie ubiegac o spadek to np. samochod nadal bedzie jej (mamy) wlasnoscia i bank moze go zabrac ... ??
 
Tu nie chodzi o samą sprawę , tylko o termin oświadczenia w jaki sposób przyjmujemy spadek.
Prosty, z dobrodziejstwem inwentarza, czy odrzucamy.
Na to oświadczenie, które można dokonać u notariusza, mamy 6 miesięcy od śmierci spadkodawcy.
Jeśli tego nie uczynimy, z automatu przyjmujemy po tym terminie w sposób prosty, czyli z pełną odpowedzialnością za długi spadkodawcy.
Stwierdzenie nabycia spadku jest przede wszystkim potrzebne do rozporządzania spadkiem, ale to stwierdzenie może się odbyć w nieokreslonym czasie po śmierci spadkodawcy (matki) jedynie termin oświadczenia jest ograniczony do 6 miesięcy.
Jednak ze względu na specyficzną sytuację jaką mamy w związku z prowadzeniem firmy, to stwierdzenie też staje się sprawą niecierpiącą zwłoki, ponieważ interesy się kręcą, partnerzy handlowi czekają, a kredyt też musi ktoś spłacać.
 
[cytat="Vegas"]Tu nie chodzi o samą sprawę , tylko o termin oświadczenia w jaki sposób przyjmujemy spadek.
Prosty, z dobrodziejstwem inwentarza, czy odrzucamy.

Tzn ze moge nie przyjac spadku ???

Na to oświadczenie, które można dokonać u notariusza, mamy 6 miesięcy od śmierci spadkodawcy.
Jeśli tego nie uczynimy, z automatu przyjmujemy po tym terminie w sposób prosty, czyli z pełną odpowedzialnością za długi spadkodawcy.

tzn. jak nie zaloze sprawy to bede musial przyjac spadek??


Stwierdzenie nabycia spadku jest przede wszystkim potrzebne do rozporządzania spadkiem, ale to stwierdzenie może się odbyć w nieokreslonym czasie po śmierci spadkodawcy (matki) jedynie termin oświadczenia jest ograniczony do 6 miesięcy.

Jednak ze względu na specyficzną sytuację jaką mamy w związku z prowadzeniem firmy, to stwierdzenie też staje się sprawą niecierpiącą zwłoki, ponieważ interesy się kręcą, partnerzy handlowi czekają, a kredyt też musi ktoś spłacać.

a da sie tak zrobic zeby sie wysmykac od spadku i zeby nie splacac kredytu ??
[/cytat]
 
[cytat:3z0shxtt]
Tzn ze moge nie przyjac spadku ???
[/cytat:3z0shxtt]
Oczywiście.
[cytat:3z0shxtt]
tzn. jak nie zaloze sprawy to bede musial przyjac spadek??
[/cytat:3z0shxtt]
Jak nie złożysz oświadczenia (nie sprawy) u notariusza w ciągu 6 miesięcy, będzie to oznaczać, że przyjąłeś spadek w sposób prosty, czyli z odpowiedzialnością za długi.
[cytat:3z0shxtt]
a da sie tak zrobic zeby sie wysmykac od spadku i zeby nie splacac kredytu ??
[/cytat:3z0shxtt]
Złożyć oświadczenie u notariusza, że odrzucamy spadek, i po kłopocie.
Kompletnie nic nas nie interesuje, możemy spać spokojnie, i nie musimy wykonywać żadnych ruchów, ani zakładać żadnej spawy sądowej w związku ze śmiercią mamy.
Zero kosztów, zero kłopotów, tylko musimy pożegnać się z całym majątkiem, który mama zostawiła, ale jeśli długi przewyższają swoją wartością majątek pozostawiony w spadku, to nie ma czego żałować.
 
Teraz juz wiem prawie wszystko... mam jeszcze tylko jedno pytanie...

A co sie dzieje z wspolwlasnoscia ???
tata z mama sa wlascicielami mieszkania po polowie mama ginie nie chcemy splacac 60k zł kredytu
samochod (wrak) jest warty z 3-5tys i zostaje mieszkanie... niechcac spadku zrzekamy sie praw do polowy mieszkania ...??
 
[cytat:2wd00jo9]
A co sie dzieje z wspolwlasnoscia ???
[/cytat:2wd00jo9]
No to mamy problem.
Normalnie dziedziczycie udziały mamy w tym mieszkaniu (50%)
Możesz sam odrzucić spadek i wtedy te udziały w całości przechodzą na tatę, ale niestety wraz z wszystkimi długami.
Jeśli tam nie mieszkasz, to jakby nie Twój problem tylko taty, ale jeśli razem mieszkacie, to macie wspólny problem.
 
Powrót
Góra