Co mi grozi...?

  • Autor wątku Autor wątku asd098
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Nie wygląda to wesoło.
Musisz znaleść świadków tego zdarzenia, aby potwierdzili Twoją wersję wydarzeń.
Jeśli oni to potwierdzą, a sąd Tobie da wiarę, to nic Ci nie grozi, jeśli jednak nie - mogą być kłopoty.
Przenoszę temat do Prawa karnego, bo tam powinien się ten wątek znaleść.
Możliwe, że nie będziesz odpowiadać z Kk ponieważ nie ukończyłeś 17 lat, ale niech w tej kwestii wypowiedzą się karniści.
 
Tak też pomyślałem po przeczytaniu Twojego wątku (w wyróżnionych), ale uprzedziłeś mnie. :wink:
 
Jak wysłałem ten tekst kumplowi o zdarzeniu to zaczał sie nieźle smiac u mówił ze boi sie zeby sedzina sie nie popłakała ze smiechu... Ja nie wiem.... Tak na wasz rozum co mi dadzą?Upomnienie? Moze umorza sprawe bo ja nie potwerdze tego co on zeznał (bo tak nie było) a on powiedział ze swiadków sam powoływac nie bedzie...
 
Trudno zgadywać, co pomyśli sedzia. Nikt Panu nie odpowie raczej, jaka kara jest prawdopodobna.
 
no to chociaz jakie kary wchodzą w gre... wiecie...? Tak wogole to rodzice tamtego goscia wygrazali mi sie ze mają znajomosci w sadzie i wszytsko załatwią
 
Powrót
Góra